czwartek, 21 września 2017

Tolkienowie z Globuhnen mogą się okazać bałtyckimi Prusami!

W Codex Diplomaticus Warmiensis (patrz tutaj) znajdujemy XIV- i XV-wieczne zapisy, które łączą nazwę podkrzyżporskiej wsi Globuhnen (po polsku byłyby to Głobuny?) z urzędem tłumaczy w kancelariach krzyżackich, z tak zwanymi tolkami (patrz tutaj).


Oto w Pasłęku (niem. Holland) zapisuje się pewne przywileje czterem Prusom o imionach: Monte, Thomas, Glinse i Glabune. Jako tłumacz w czasie transakcji występuje tolk ('tłumacz') Thomas ze wsi Glabonynen czyli z późniejszych Globuhnen. Być może w tym jednym dokumencie znajdujemy zarówno zasadźcę wsi, Glabuna (jego imię oznacza kogoś, kto otacza opieką, przytula: prus. glabāni 'pieszczota', glābtun 'objąć, uścisnąć'), nazwę jego potomków zawartą w nazwie miejscowej – Glabonyn, l.mn. Glabonynen 'potomek Glabuna') i urząd tolka, który był członkiem tego rodu (?).

Kto wie, czy to od Prusa Thomasa, tolka-tłumacza w kancelarii szpitalnika Ulricha Fricke z Pasłęka, nie pochodziła gałąź rodu o przydomku Tolkin z Glabuhnen. Wiemy, że alternatywna teoria wiąże naszych głobuńskich i krzyżporskich Tolkienów z innym tolkiem, Matthiasem Tolk von Markelingerode, rycerzem, którego ojciec przybył zapewne z Harzu w Niemczech, a matka zapewne pochodziła z rodu nobilów pruskich z okolic Kętrzyna... Ciekawe która teoria zwycięży. 

Na XVII-wiecznej mapie Hartknocha widzimy zarówno pruski gród Witige,
na którego miejscu powstał Krzyżpork, jak i Sollau, gdzie w XV w. siedział rycerz Jacob Tolkien

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza