piątek, 19 października 2018

Kolejny opis domu Christiana Tolkiena! (1802)


Kliknij żeby powiększyć. Pełny rozmiar dostępny po ściągnięciu zdjęcia na dysk

W znalezionej przeze mnie dzięki niezwykle serdecznej pomocy Pań z Archiwum Państwowego w Gdańsku, Oddział w Gdyni księdze gruntowej naszego domu (czyli domu Christiana Tolkiena) znalazłem kolejny opis konstrukcji samego domu. Do tej pory znaliśmy taki opis:
Grundstück, welches aus einem massiv erbauten einen Stock hohen Hause mit zwei Wohnungen besteht

co oznacza:
'Działka [budowlana], która składa się z jednego murowanego [nie szkieletowego] jednopiętrowego domu z dwoma mieszkaniami'
W APG 98/8961, str. 10 czytamy co następuje (za transkrypcję dziękuję serdecznie p. Adamowi Szarszewskiemu):

18.12.1802

Actum Danzig d. 17ten Decbr. 1802.

Im jetzige termin, welcher in Hypotheken
Sachen des Bergemansche Grundstücke
Peterhagen innerhalb Thors Letzte Gaße am Wallen
pag. 60B zur Ausenstelung [?] des Hypothek Instandes ad [...] d. 12. Nov. anderwertig Anstalt, [...] der
Tischlermeister Johann Carl Bergemann,
welcher solchen von Person [...]
ist und erklärte sich in nachstehende laut:

Die in [...] stehende Grundstücke
Petershagen innerhalb Thores letzte Gaße
am Walle ist eine Etage hoch,
an Mauer
aufgeputzt und besteht aus
2 Wohnungen, die unter Einen Dache gelegen
aber jede mit eine [...]
besondere
Thüre
und daher auch mit
einer besonderer Serwisnummer ver.... ist.
Vor [?] dem Hau
se liegt eine Flache
von ungefähr 5 □R [pręty kwadratowe] welches [...] [...]
aus dem Grundbesitze [?] ergeben und
den ich von den St. Gertrudis Hospital [...]

[Górna część ma uciete frazy, ale wydaje się być istotniejsza część dolna:]

Was den Titul. Possess. angelanget
so habe ich den Platz worauf das
jetzige Grundstücke stehet und damals
von ganz alten Gebäude die stand
im Jahre 1790, laut [...] Act. von
dem Artillerie Commisariat Amt
d. d. 1 Marte [?] 1788 von des [...]

meinem Schweger Vater Christian
Tolkien geschenkt erhalten und
[...] desen Grunde, worauf eine
alte Wohnung von Lehm [...] gestande,
des gantzen [jetzige?] Haus von Mauer erbaut.
Auf diesem Grundstücke hatten [?]
laut Erbbuch Extrack 460 fl. zu
Pfenigzins für den Verstorbenen
Pastor Majewski, die an
der Schuhmacher Zobel credirt [...]
sollen, wovon ich jedoch uns aus
der an mich von letztern etwas erfahren,
das Capital selbst [...] ich
auf die Gründe des ErbbuchExtract
als richtig an.

Besondere Abgaben sind von dem
Grundstücke nicht zu entrichten,
sondern werden aber die erstliche
Abgabe [...] [....] die
alle übrigen benachtbarten
Grundstücke entrichten müßen.

Ein mehreres was in [....]
Instandes anst[ucięte] [...]
und nachdem Compo[ucięte]
noch überall auf Vorletzten [ucięte]
Inständig genehmigt u[nd] [ucięte]
[...] ferner Angabe [ucięte] [...],
hat daselbst nachstehende
unter[....] 
Johann Carl Bergemann
Wichmann
Z tego dokumentu wynika, że mistrz stolarski, Johann Carl Bergmann, zięć artylerzysty Christiana Tolkiena stawił się osobiście 17 grudnia 1802 w urzędzie i wyjaśnił stan prawny i zadłużenie domu na działce, którą nazywa się tutaj "Bergmannsche Grundstück". Dom Johanna Carla Bergmanna odziedziczony po teściu Christianie Tolkienie opisany jest jako jednopiętrowy (czyli najpewniej nie parterowy, ale posiadający piętro), murowany i tynkowany, składający się z dwóch mieszkań pod jednym dachem, z oddzielnymi drzwiami wejściowymi i oddzielnymi numerami adresowymi. Do domu należało też podwórze (?) o powierzchni około 5 prętów kwadratowych (ok. 90 m², bo jeden pręt gdański = 4,26 m), a wszystko to leżało na terenach Szpitala św. Gertrudy. Dalej Bergmann wyjaśnia, że jego tytuł własności do tej parceli i całkiem starego już w końcu XVIII wieku domu pochodzi z aktu darowizny wydanego przez Urząd Komisariatu Artylerii 1 marca 1788 (omawiałem ten dokument tutaj). Była to darowizna Christiana Tolkiena dla jego zięcia Johanna Carla Bergmanna i córki Renaty Eleonory z domu Tolkien. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale z dokumentu wynika, że stary budynek był zbudowany "z gliny" (Wohnung von Lehm, czyli być może chodzi o szachulec wypełniony gliną: typ ściany szkieletowej drewnianej, której wypełnienie stanowi glina wymieszana i zarobiona z sieczką, z trocinami lub wiórami czy też zarzucona na plecionkę z witek z łozy lub łodyg trzciny. Rezultatem jest specyficzny wizerunek otynkowanego zwykle na biało budynku poprzecinanego ciemnymi od dziegciu belkami, ułożonymi w kratownicę z ukośnymi zastrzałami), a Christian Tolkien lub Johann Carl Bergmann przebudował go jako budowlę murowaną i otynkowaną (jetzige Haus von Mauer erbaut i wcześniej słowo aufgeputzt). Możliwe, że pierwotny dom pochodził jeszcze z XVII wieku, w 1725 zakupił prawo do niego Ephraim Bergholz, teść Christiana Tolkiena i to w tym starym domu urodzili się Londyńscy Bracia. Dopiero po 1790 dom został przebudowany przez Bergmanna jako konstrukcja murowana i otynkowana, która przetrwała do początku XX wieku (w latach 1907-1908 na miejscu tego i sąsiednich domów zbudowano obecną kamienicę przy Kaznodziejskiej). Dokument wyjaśnia też stosunki własnościowe i hipoteczne pastora Majewskiego i kolejnego właściciela, szewca Christiana Zobela. Jeżeli się mylę, poprawcie mnie.

W omawianej księdze gruntowej znalazłem jeszcze dokładniejszy opis domu i jego otoczenia!

APG 98/8961, str. 15:
[Początek nieostry]
(...) Dieses Haus ist 15 Fuß in Fronte, 41 Fuß tief [...] eine
Etage hoch erbauet, und zu 2 Wohnungen, jede von einer Stube mit
Küche aptirt [?].
Eine von diesen Wohnungen ist gäntzlich destroiret, indem den
Kachelofen gäntzlich weggebrochen, der Schornstein ge....
und das Stubenfenster fort geschaft ist.
Der Hof ist incl.: des vorgedachten Hauses, so wie
der Eigenthümer die Grenze angeweisen hat, 110 Fuß
lang, 23 Fuß breit, und neu von einer Seite
begrenzt mit Pallisaden.
Nach Maaßgabe deßen ist der jetzige Werth
dieses Grundstücke, welches wircklich zum Wüstener
muthwillig gemacht wird 380 Gulden
Danziger Courant (schreibe dreihundert
und achtzig Gulden Danziger Courant)
als welches ich hiemit auf Dienst Eid attestire.

Danzig 29.10.1802

Held
Stadtbaumeister

Vorstehende Abschrift ist mit den Original etc. (...)
Z tego zapisu wynika, że omawiany dom mieszkalny z podwórzem (Wohnhaus mit Hofraum; znajomy niemieckojęzyczny gdańszczanin napisał mi, że Hofraum to "podwórze, gdzie dzieci sie bawiły, drzewo dla pieca się rąbało itd.") miał ścianę frontową o szerokości 15 stóp (= 4,3 m) oraz ciągnął się wzdłuż na 41 stóp (= prawie 12 m). Był jednopiętrowy i składał się z dwóch mieszkań. Każde z mieszkań składało się z izby i kuchni (Stube mit Küche). Z tym że jedno z mieszkań było wtedy (w 1802 roku) prawie całkiem zniszczone: piec kaflowy (Kachelofen) jest popękany (weggebrochen), komin (Schornstein) uszkodzony, a okno izby wypchnięte (?) na zewnątrz. Mowa jest też o planowanym budynku na podwórzu (i istotnie na planie Buhsego do naszego domu przylega prostopadle inny dom) i o tym, że właściciel wyznaczył odpowieni teren o długości 110 stóp (= 31,5 m) i szerokości 23 stóp (= 6,6 m), otaczając go z jednej strony nową palisadą (płotem?). Wartość domu w 1802 obliczono na 380 gdańskich guldenów (złotych).

Panorama Zaroślaka (ok. 1928)

Posłuchajcie! Udało mi się znaleźć dokładniejszy niż do tej pory (patrz tutaj i tutaj) opis domu Christiana Tolkiena i jego zięcia, Johanna Carla Bergmanna. Ale na razie próbujemy go odcyfrować. Opublikuję go niedługo, a potem poproszę Jany Wu, żeby pomógł mi ten dom narysować. A tymczasem prezentuję Wam świetną panoramę całego Zaroślaka – od Letzte Gaße po kościół St Salvator. Zdjęcie pochodzi z książki Był sobie Gdańsk. Dzielnice - Od Oruni po Siedlce autorstwa Donalda Tuska i Grzegorza Fortuny. 

Skrajnie po lewej widać kamienicę, która powstała na miejscu domów nr 28, 29 i 30 (istnieje do dziś)
Po prawej wśród drzew widać dom parafii Sw. Zbawiciela, który znamy też z grafiki Gottheila (tutaj)

Po prawej widać kościół Zbawiciela. To wspaniałe zdjęcie, bo widać każdy dom przy An der Radaune

środa, 17 października 2018

Christian Tolkien (Dollkühn): Grundbrief z 1762

Serdecznie Was pozdrawiam z Gdańska! Przeglądam właśnie łupy dzisiejszej kwerendy. Zawiały mnie bałtyckie wiatry przez Góry Wenedzkie aż do Gottenhaf... to znaczy Gdyni. Serdecznie dziękuję Paniom z Archiwum Państwowego – Oddział Gdynia za znalezienie dla mnie dwóch ważnych ksiąg gruntowych z Petershagen (Zaroślaka). Oto fragmencik 300-stronnicowego dokumentu APGd 98/8896 (Grundbuch Petershagen Innerhalb Thores, Bl. 18), gdzie znalazłem piękny Grundbrief ('akt własności parceli') Christiana Tolkiena (co ciekawe władze miasta zapisały jego nazwisko jako... Dollkühn!) z 1762. Wiedziałem o tym dokumencie, ale jak dotąd tylko o nim marzyłem. A w nim tyle informacji o 56-letnim artylerzyście Gdańskim, praprapradziadku J. R. R. Tolkiena!


Wir von E. E. und Hochweisen Rath der Stadt
Danzig verordnete und unter bennante ...
des Hospitals St. Gertrud. Urkunden hiemit
daß wir E. Christian Dollkühn einen Platz
worauf sein Haus stehet, gelegen unter dem
Bischofsberge überhalb der Radaune, welches
laut Extract aus dem Hochschen Erdbuche Fol.
durch Kauf an sich gebracht, in sich haltend
9 105/225 □ Ruthen verbiehen (...)


Postaram się później ten dokument zanalizować. A tymczasem mam dla Was ciekawą informację. Otóż w sąsiednim domu przy An der Radaune nr 30 mieściło się prawdopodobnie miejsce spotkań Herrnhutów (Braci Morawskich)! Jak pamiętacie, domyślałem się od dawna, że gdańscy Tolkienowie związani byli z tą grupą religijną. Dom pod nr 30 był własnością jegomościa o nazwisku de Roy... A de Royowie byli przywódcami gdańskich Herrnhutów. Więcej wkrótce!

niedziela, 14 października 2018

Tolkienowie jako potomkowie
rycerzy z Harzu i nobilów z Prus
– "Pierwsza Teoria"

Niedawno opisałem zupełnie nową teorię, wywodzącą rodzinę pruską Tolkienów od wolnych Prusów z Warmii i komturii bałgijskiej (patrz tutaj). Co ciekawe, próbuję z archiwum w Berlinie zdobyć oryginalny dokument, w którym w 1339 zapisano po raz pierwszy nazwisko Tolkien w jego dawnej niemieckiej (Tolkyn) i staropruskiej (Tulkini) formie. Trzymajcie kciuki (i dodatkowo trzymajcie je za powodzenie mojej wyprawy do Archiwum Państwowego w Gdyni, gdzie czekają na mnie dwie książki gruntowe posesji Tolkienów i Bergemannów przy Letzte Gaße w Petershagen w Gdańsku).


Dziś chciałbym przypomnieć wcześniejszą teorię dotyczącą pochodzenia naszych Tolkienów (w poprzednim tekście nazwałem ją "Pierwszą Teorią"). Skorzystam tu obszernie z ustaleń wybitnego badacza Prus, archiwisty z Królewca, George Adalberta Mülverstedta (1825-1914 – więcej o nim tutaj), który opisał swoje ustalenia w tekście Ein Geschlecht vom Harze im Deutsch-Ordenslande Preußen (w zbiorach Google Books).

Herb rycerza Helmolda v. M
na pieczęci z 1312
W Górach Harzu w Saksonii wśród szlachty szwabsko-słowiańskiej spotykamy już w początkach XIII wieku rodzinę rycerską na majątku Markelingerode (nazwa wywodzi się od Novale Marculphi, "Karczunek Markulfa", zaś Markulf to 'Wilk z Mrocznej Puszczy'*) koło Wernigerode. Jej najwcześniejszym znanym przedstawicielem był Hirzo von Markelingerode (rycerz w 1231). W połowie XIII wieku spotykamy w dokumentach braci: Bertholda von Markelingerode (wójt, a wcześniej giermek – zapamiętajmy to imię!), Dietricha i Heinricha. Być może potomkiem Bertholda był rycerz Helmold von Markelingerode (znany z dokumentów z 1289, 1294, 1299, 1301, 1310, 1320 – zmarł przed 1329). Jego pieczęć z charakterystycznym herbem ("zęby szczupaka białe w polu czerwonym") reprodukuję po lewej stronie. Synami Helmolda byli: Hirzo (zwany też ze słowiańska Herzeko, *Herczko; to imię zapewne pochodzi od niemieckiego określenia jelenia), Jordan, Helmold, Zacharias, Dietrich, Johannes i Conrad. Spośród nich nie znamy losów Helmolda, Dietricha i Johannesa. Mülverstedt uważa, że to właśnie któryś z nich przybył około 1320 do krzyżackich Prus jako rycerz gość (takiego rycerza przedstawia pierwsza grafika w tym artykule)**.

W teorii Mülverstedta Helmold, Dietrich lub Johannes (ja opowiadam się za Dietrichem, bo to imię pojawi się u pruskich Markelingerode w kolejnych pokoleniach) ożenił się po przybyciu do Prus z przedstawicielką staropruskich nobilów, być może córką rodu Prusa Perbanda z Windekaym.

Perbandtowie byli rodem pruskich nobili (możnych) z Sambii i Barcji, a ich najdawniejsze znane majątki to Quedenau (dziś Siewiernaja Gora pod Kaliningradem) i Windekaym (Windykajmy k. Kętrzyna?). Pierwszym udokumentowanym członkiem rodziny był Sklode (Skłod) z Quedenau, nobil, który żył od ok. 1200 do 1261 roku. Jego syn Nalube z Quedenau, nobil, został wraz z braćmi i kuzynami wymieniony w dokumencie Matricula Fischusiana (25 kwietnia 1296) jako wasal Zakonu. Potomek Skloda, Slobote, jest określany jako dominus w dokumentach biskupstwa sambijskiego. Z tym rodem Windekaymnów związane są też rody szlachty mazowieckiej pruskiego pochodzenia, np. Skłodowscy czy Nienałtowscy, moi genetyczni krewni – patrz tutaj. Windekaymowie mieli posiadłości w sąsiedztwie Markelingerode-Tolków, wokół Lasu Krakotin, np.  Nikolaus Windekaym, który wraz z Wernerem de Windekeym odegrał ważną rolę w wydarzeniach, związanych z uwięzieniem i uwolnieniem Kiejstuta w 1361 r., jako człowiek z otoczenia prowizora rastemburskiego (kętrzyńskiego) posiadał łany w Godocken (Gudzikach). Sąsiednia wieś Schönfließ (Kra­skowo) założona została w 1372 r. in dem Krackentin.

Załóżmy, że Dietrich von Markelingerode ożenił się z przedstawicielką pruskich nobilów, córką rodu Perbanda z Windekaym***. Ich synem był znany z dokumentów Matthias Tolk von Markelingerode ("Matthias Tolck von Merchgelyngerode" – Regesta... I 405), założyciel rodu Tolkienów wg "Pierwszej Teorii". Żył zapewne w latach 1320–1379. To w rodzie Perbanda pojawia się często imię Matthias (Maciej). Matthias wyrosły w domu, w którym mówiło się po niemiecku i prusku, przed przyjęciem pasa rycerskiego pracował dla swojego zwierzchnika, komtura bałgijskiego i wójta natangijskiego, Johanna Schindenkopfa**** jako tłumacz-negocjator (tolk). Spotykamy go w dokumentach z lat 1356–1357 [Regesta... II 858, 865, 867] przy negocjacjach między komturstwem i wolnymi Prusami z Barcji i Natangii. 15 sierpnia 1357 [Regesta... II 870] komtur Schindenkopf nadał Matthiasowi Tolk ziemię w okolicach Kirschitten (Kiersity), gdzie powstał majątek będący odtąd gniazdem i centrum rodu szlacheckich Tolkienów – Tolks (dziś Tolko). Z dokumentu dowiadujemy się, że Matthias Tolk posiadał w 1357 już inne dobra. W dokumencie warmińskim z 1370 odnajdujemy Matthiasa Tolk (Tolke) jako świadka (warto wiedzieć, że tereny Natangii i Barcji, choć nie były częścią Warmii, to obejmowała je diecezja warmińska) [CDW I s. 66]. W 1377 [Regesta... II 1051] w dokumencie występują już jego trzej synowie. Przyjrzyjmy się ich imionom, bo widać w nich zapisaną historię rodu Matthiasa. Nastarszy to Matthias – Maciej będzie odtąd aż do XVI wieku imieniem spadkobiercy majątku w Tolks (Tolko) i Tolksdorf (Tołkinach). Jest to zapewne imię przejęte z tradycji pruskiej rodziny matki Matthiasa Tolk von Markeligerode, Perbandów, gdzie w tym czasie występuje kilku Matthiasów. Drugi syn to Clauco – Klawko, Klauko to imię pruskie, które byłoby dziwne w rodzinie, która nie miałaby koneksji pruskich (pobliskie Klewki, które negatywnie zasłynęły za sprawą "talibów" noszą nazwę po innym Clauko). Możliwe, że Prusowie łączyli imię Clauco z imieniem Claus, Nikolaus (Mikołaj). Trzeci syn to Berthold – imię bardzo rzadkie u rycerstwa ówczesnych Prus. Mülverstedt uważał, że Matthias nazwał swojego syna na cześć swojego pradziadka z Gór Harzu (patrz wyżej Berthold von Markelingerode, wójt). A zatem w drugim pokoleniu Tolków/Tolkienów znajdujemy prawdopodobnie tradycję i saksońskich Markelingerode (po mieczu) i pruskich Perbandów (po kądzieli) zapisaną w imionach.

Kościół Tolków/Tolkienów w Borkach k. Tolko (dziś ruina, ale mam cegłę!)
Koło niego zapewne spoczywają kości wszystkich średniowiecznych przodków Profesora
Matthias Tolk von Markelingerode zmarł w 1379. Dnia 2 lutego 1379 komtur pokarmiński wydał trzem synom zmarłego rycerza dokument z nadaniem 93 włók w lesie Milimedien [Regesta... I 405]. Powstały tam majątki Tolków w dzisiejszej Lipicy i Keulenburg koło dzisiejszej granicy polsko-rosyjskiej. W dokumencie z 10 lipca 1379 [Regesta... II 1069] komtur bałgijski i wójt natangijski potwierdza braciom Tolkom ich dobra w okolicach Borken (czyli Tolks wraz z pozostałymi wsiami na ziemi bartoszyckiej) – w samych Borkach znajdował się kościół, któremu patronowali Tolkowie/Tolkienowie i tam zapewne byli chowani przedstawiciele tej rodziny (zdjęcie kościoła powyżej). Bezpośrednim spadkobiercą rycerza Matthiasa został jego najstarszy syn, Matthias Tolk, wymieniony w dokumentach z 1379, 1384, 1390, 1400 i 1404 jako dziedzic Tolks (Tolko), Spittehnen (Spytajny) i Adrappen (Ardapy; posiadał też jakieś dobra w okolicach Seeburg, Jezioran). W dokumencie z 1384 Matthias zakupił Reddenau (Rodnowo) k. Tolko od Prusa Merune [Regesta... II 1114]. Matthias zobowiązał się w tej transakcji, że w jego okręgu nie będzie zwołany żaden sejmik rycerstwa, który byłby wymierzony w zwierzchność Wielkiego Mistrza. Tolkowie/Tolkienowie zaczynają być traktowani jako gracze w lokalnej polityce. W 1390 Matthias i synowie jego brata Clauko (Nitsche, Caspar i Dietrich?) otrzymują ziemię w Kirschitten (Kiersity) koło Tolks [Regesta... II 1205].

Drugi syn Matthiasa, Clauko zmarł zapewne przed 1390 rokiem. Miał on synów o imionach Nitsche/Nickel (Mikołaj), Caspar i Dietrich [Regesta... II 2243], których gremialnie wymieniają dokumenty z 1390 i 1426. Bardzo lubię dokument z 1426, bo pojawia się tam całe bogactwo życia pruskiego rycerstwa z okolic Reszla oraz ich język:
Borki, w Dworze Tolkynów ("Klein-Borken in Tolkyns Hofe") – zapewne po prostu Tolko. 1426 Dienstag nach h. Leichnam. Or. Pergt. S. ab. Depositum. Erml. UB. IV Nr. 117. (XXVII 166).

Oryginał:

In dem namen unsrs heren Jhesu Cristi amen. Wyssentlich sy alle den, dy desen bryff an seen adir horen lesen, daz ich Nichcz Tolkyn myt willen unde rate myner brudyr Caspar unde Dyterych und mynes vetters Niclos, den got alzam genade, unde myner neesten erben gegebyn habe dem erbaren ordyn sancti Augustini, unde sundirlychen dem clöstyr czu Resil, czu allem nutcze vyer huben czu dem Valkenhayne an der Gerkendorfer unde Wedderer grencze, welche huben wyr vor gegeben hatten yn dy ere der heyligen juncvröwen sanctae Katherinae czu eyner phafrren, wen daz offte unde veel begunt yst unde nicht mochte bestentlich syn. So hegere wyr nicht, daz dese e geschrebene vyer huhen in unsir adir unsir erbelynge nutcz kornen, sundir wir wellen, daz sy yn gotis ere unde der heyligen juncvrowen sente Katherinen dem vorgenanten clöstir czu Resil sullen ewychlichen blywen ane allen an sprocb unde hindemiz um ir rechten erben und nochkomelynge alzo, daz unsir rechten erben unde nochkomelynge, dy unsir gütir noch unserm tode teylen werden, daz sy dy selbygen gütir so alzo teylen, daz dy andim huben czu dem Valkenbayne sollen vor dynen, dy vyer huben, dy wyr dem e genanten orden und clöstir haben gegeben, durch gotis wille unde alle unsir lybhöupte sele selykeyt. Desir woltete czu eynem ewygen gedechtniz wyr brüder des offtgenanten clösters czu Resil, brüdir Jocob PhfophfenczaiI prior, brüdir Petir Kantelberg supprior, brüdir Eynwalt unsir eIdeste, brüdir Petir Bernhard sacrista, brüdir Kyrstan Vredelant unsir scheffer, myt willen myt willen und rate alle unsir brüdir vorbyndcn uns alle ior czu vier molen daz gancze geslechte myt vylyen und myt messen czu begeende, daz erste möl noch dem achten tage des heligen Iychenams, daz andir möl noch sente MycheI, daz drytte noch sente Lucien der heyligen juncvrowen, daz vyerde noch dem andern suntage yn der vaste. Obyr dese seI bigen begenknisse so vor bynde wyr och uns yn czu ewygem gedechtnis alzo, wen man den toden bryff unsir woI teter unde der, dy do haben ewyeg gedechtnis, myt uns gedenket vor dem altar adir yn predigen, so sal man myt flyeze och er gedenken, off daz der here dy manchvaldygen gebet syner dyner irhöre unde gebe yen allen daz ewige Ieben. Amen. Dese vor geschrebene sache yst geschen unde an gehaben by unsir allir leben czu Resil yen dem clöstir unde yn dem cIeynen rewenter und och unsir selbst kegenwertykeyt myt andern erbaren lüten her Bernhart phfarrer czu Resil, Borthomeus (!) Emeke aldebürgermeystir, Niclos Mölner unsir wyrt, unde andir lüte veel, in der iörczyt des beren Mcccc an dem czwenczychsten iore. Abyr uy vornöwunge und gebunge deses bryffes yst geschen yn der iorczyt unsirs heren Mcccc in dem schez und czwenczychsten iore von myr Nichtczhe Tolkyn an dem dynstage noch des heylygen lychenams tage in mynem hoffe czu Kleyne Borken. Czu eyner merer bestetyunge habe ych myn yngesegel an desen bryff gehangen.
Rycerz Nitsche (Nickel) Tolkyn, którego Mülverstedt utożsamia z jeszcze jednym synem Matthiasa, najwyraźniej jest synem Clauko. Wspominają go jeszcze dokumenty z 1397, 1414 i 1415. Mülverstedt uważał, że jego synem mógł być Jacob Tolk, który w 1442 razem z innymi wolnymi (frei – czyli wolni, ale nie rycerze) z Pr. Eylau (Iławy Pruskiej) i Kreuzburga (Krzyżborka) brał udział w negocjacjach z marszałkiem Wielkiego Mistrza (Toeppen Ständeakten II 264, s. 402). Jacob jest ważny dla moich badań, bo był właścicielem dóbr Sollau (Soldau, Sollseyn) tuż obok Krzyżborka i wsi Globuhnen, gdzie znajdujemy innych wolnych (klein frei) w XVII i XVIII wieku – bezpośrednich przodków J. R. R. Tolkiena z Michelem Tolkienem, wolnym i dziedzicznym sołtysem chełmińskim wsi Globuhnen na czele! Jacob według dokumentów przepadł w wojnie z Polską w 1456, a jego dobra dostały się szambelanowi Materne, jednak jego potomstwo mogło pozostać na tamtych ziemiach jako wolni kelmerzy.
________________________________

* Osada dziś już nie istnieje. Znajdowała się na terenie dzisiejszego miasta Wernigerode, tam gdzie dziś znajduje się kilka zabudowań nad stawem, który nazywa się obecnie Köhlerteich. Markelingerode byli lennikami hrabiów Wernigerode. Frapujące dla mnie jest to, że w heraldyce tej okolicy mamy ryby – najpewniej trocie. Tymczasem ród Marklingerode (z którego wywodzi się ród Tolkienów) miał w herbie rybie szczęki. Sama nazwa Gór Harzu wywodzi się od średniowysokoniemieckiego słowa Hardt albo Hart, 'górzysta puszcza'. Wcześniejsza łacińska forma to Hercynia, zaś antyczna Hercynia Silva to po prostu... Mroczna Puszcza z historii i mitologii Germanów!

** Mülverstedt przytacza ciekawą legendę zapisaną w kronice Szymona Grunaua, która mówi o początkach rodu von Baysen (Bażyńskich). Jej początki miałyby wiązać się z postacią rycerza z Harzu (miles de Hantsche), Conrada von Zeilingen, który w 1410 walczył po stronie Krzyżaków przeciw Polakom, za co miał dostać od biskupa warmińskiego w zastaw wieś Bażyny pod Ornetą (czyli Beisen). Legenda jest fałszywa (Bażyńscy mają inne pochodzenie – patrz tutaj), ale legenda może być pomieszaniem przez Grunaua legend rodzinnych Bażyńskich i Tolków/Tolkynów! Otóż Zeilingen to najpewniej dzisiejsze Zilly niedaleko dawnego Markelingerode. Zaś imię Konrada spotykamy wśród tych potomków rodu, którzy być może wyemigrowali do krzyżackich Prus.

*** Istniało czternaście miejscowości pochodzących od imienia zasadźcy Winde lub Windiko (Windeko), np.: Windekaym, Windelauchs, Windyki, Windek, Windak itd.

**** Henning Johann Schindekopf (ur. 1330, zm. 17 lutego1370) – rycerz Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego. Data jego wstąpienia do zakonu krzyżackiego nie jest znana. Od ok. 1348 sprawował urząd tzw. pana karawanowego na zamku w Królewcu. Od ok. 1352 był komturemRagnety, a od 1356 sprawował funkcje komtura Bałgi i wójta Natangii. Uczestnik walk z Litwinami, bliski współpracownik wielkiego mistrza Winricha von Kniprode. Zasłużony dla kolonizacji podległego sobie terenu: w 1357 nadał prawa miejskie Kętrzynowi, zbudował zamek w Bezławkach oraz założył wiele nowych miejscowości. W 1360 mianowany komturem Królewca i wielkim marszałkiem Zakonu, jednocześnie stał się odtąd rzeczywistym kierownikiem wypraw na Litwę. W 1360 zdobył Kowno, a w 1365 podległe mu oddziały wzięły do niewoli wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta. W lutym 1370 dowodził wraz z Winrichem von Kniprode w bitwie z Litwinami Kiejstuta pod Rudawą i znacznie przyczynił się do zwycięstwa, jednakże poległ w końcowej fazie boju.

czwartek, 4 października 2018

Basel Epigram
The Professor would like this

Source: Prūsa


The oldest text in any of the Baltic languages. It was handwritten into a book by a student in around 1369 in Prussian. Kayle rekyse thoneaw labonache thewelyse Eg koyte poyte nykoyte penega doyte. It can be translated as: "Hello, sir, you are no longer a good uncle, as you want to drink [but] don't want to give any money". The youth also has a flag in his hand with the following words in German: "Jesus, I am sufferring". Taken from the book Senosios Lietuvos istorija, Alfredas Bumblauskas, 2007.

It is so called Basel Epigram. More can be found here.

Tolkienowie jako potomkowie Prusów z Warmii!
Nowa teoria

This text is about an alternative theory concerning the roots of the Tolkien family in Prussia (of the ancestors of J. R. R. Tolkien). In "Theory One" we have a family of the knights Tolk/Tolkyn from Tolks and Tolksdorf (with roots in Harz, Saxony). In my new theory ("Theory Two") we have aboriginal Old Prussians from Warmia, trom "terra Wewa" near Mehlsack (today's Pieniężno): Bernhard (b. in the 13th c.), his son Heinrich Tolkin (with the pagan name Lutbodus, b. c. 1260) and the son of Heinrich, Nikolaus Tolkyn (b. c. 1300) from the region of Heiligenbeil. I present the proofs that the "Theory Two" is more proper and that J. R. R. Tolkien's deepest roots are Baltic, not German. Something new, isn't it?

Uzbrojenie Prusów na służbie Zakonu Krzyżackiego (ok. 1420)
Herb powiatu Heiligenbeil
Dziś chcę napisać o drugiej teorii na temat pochodzenia przodków J. R. R. Tolkiena z Krzyżborka, Gdańska i Londynu. Do tej pory rozwijałem genealogię sięgającą rodu Markelingerode z Harzu i herbowego tołka (tłumacza) w kancelarii Komtura Bałgi, rycerza Matthiasa Tolk von Markelingerode. Już w samych początkach moich badań natknąłem się na innych Tolkienów z Prus, ale przez długi czas tamtą rodzinę uważałem za mniej ważną dla badań (przeczytacie o niej w moim artykule "O rycerzu Tolkienie, Czerwonym Wilku i Pięknym Lesie" na Elendilionie). Chodzi o rodzimych Prusów z ziemi Wewa – regionu późniejszego Melzaku/Pieniężna – którzy zrobili karierę w kancelarii biskupa Warmii, Henryka Fleminga i którzy swoje dobra posiadali również w Komturii Bałgijskiej (jak rycerze Tolkynowie z Tolko i Tołkin), a związani byli od XIV wieku z późniejszym powiatem Heiligenbeil, gdzie pewnych krewnych Profesora Tolkiena spotykamy w XVII i XVIII wieku (chodzi o Tolkienów z Heiligenbeil, Kreuzburga, Sollau i Globuhnen). Przyjrzyjmy się zatem "Drugiej Teorii", która wcale nie jest mniej atrakcyjna od "Pierwszej Teorii". Być może kiedyś uda się dokonać syntezy i okaże się, że tołkowie biskupów warmińskich i komturów bałgijskich to jedna i ta sama pruska rodzina, której rycerską gałąź po prostu zaadoptowała do swojego herbu rodzina rycerzy Markelingerode z Harzu.


Prusowie
z terra Wewa na Warmii
|
Bernhard (Prus), XIII w.
|
Lutmodus/Heinrich Tolke/Tolkin (ok. 1260-1330)
kelmer z Tolksdorf (Tolkowiec k. Braniewa)
|?
Nikolaus Tolkyn
kelmer z Lindenau (Lipowina)
|
Tolkienowie
kelmerzy z okolic Heiligenbeil i Kreuzburga
|
Tolkienowie
z Gdańska
|
Tolkienowie
z Londynu
|
J. R. R. Tolkien

(Lutmodus) Heinrich Tolkin,
syn Bernharda
tłumacz biskupi (1292–1328),
wolny kelmer i sołtys chełmiński Tolkowca (od 1300),
żył w latach ok. 1260–1330

Protoplastą tej rodziny był tłumacz-negocjator (niem. Tolke, łac. interpres) w kancelarii biskupa Warmii, Henryka Fleminga, który nosił imię chrzestne Henryk (łac. Heinricus) i był synem niejakiego Bernharda. Znamy jego pogańskie imię Lutmodus (1292) i przydomek Tolkin (1306). Urodził się on w drugiej połowie trzynastego wieku, a po raz pierwszy spotykamy go w nadaniu lauksu Troben (lauks to określenie jednostki osadniczej z doby plemiennej pruskiej; łac. campus, pol. pole, niem. feld) nad rzeką Łyną dwóm Prusom, Kurnotorowi i Santapowi w 1292 (Codex Diplomaticus Warmiensis czyli CDW I, Nr 89). Opisano go tam jako Heinricus Lutmodus interpres noster ('Henryk Łutmod, nasz negocjator'). W dokumencie z 10 listopada 1300 r. (CDW I, Nr 109) możemy prześledzić lokację pierwszej wsi chełmińskiej na 60 łanach na Warmii, Tolksdorfu (dziś Tołkowiec k. Braniewa) – patrz niżej. Jej zasadźcą na nowym prawie jest nasz Henryk opisany w dokumencie jako Henricus filius Bernhardi ('Henryk, syn Bernharda') – wcześniej na tym miejscu musiała istnieć wieś zasadzona na prawie pruskim przez jego ojca, Bernharda, stąd Bernhardisdorf. W dokumencie z 9 stycznia 1301 (CDW I, Nr 111) opisano pobliski majątek Demity (Demyta) jako leżący przy granicas vel metas Hinrici interpretis ('granicy czyli krawędzi [dóbr] Henryka tłumacza'). Z dokumentu wydanego we Fromborku 5 maja 1304 (CDW I, Nr 127) dowiadujemy się, że wieś Henryka nosiła pierwotnie imię jego ojca, a sam Henryk był jej sołtysem: Henricus interpres in Bernhardisdorf sculteus ('Henryk tłumacz, sołtys w Bernhardisdorf'). Ciekawy jest dokument z 4 czerwca 1306 (CDW I, Nr 137), gdzie zapisano ziemię w jakimś Flemyngs w dystrykcie lidzbarskim pewnemu Polakowi (Polonus) Mikołajowi. Jest tam ciekawy dopisek: P. Heinrici Tolkin. Może się odnosić do naszego Henryka tłumacza. Wcześniejszą formę nazwy wsi Tolksdorf czyli Bernhardisdorf znajdujemy w dokumencie kancelarii biskupa warmińskiego z 15 października 1317 (CDW I, Nr 182). Występuje tam jako świadek niejaki Wilhelmus de Bernhardisdorf ('Wilhelm z Bernhardisdorfu'), czyżby syn Henryka? Po raz ostatni Henryk Tolkin, tłumacz biskupi występuje w dokumencie z 14 października 1328 wydanego w Braniewie (CDW I, Nr 240). Widnieje tam jako Heinricus de Tolcksdorf unus de senioribus euisdem domini Heinrici interpres vir utique fidelis et verax vocatus ('Henryk z Tolksdorfu, jeden z najstarszych wspomnianego pana [biskupa] Henryka, tłumacz, mąż i prawy powołany [?]'). Pogańskie (?) imię Henryka czyli Lutmodus jest traktowane przez Trautmanna i Lewy'ego jako imię bałtyjskie, pruskie, kojarzone z lit. lutis 'burza, niepogoda' i słowiańskim luty 'srogi'. Istnieje też pruskie słowo ludis 'gospodarz', a nie można zapominać o germańskim imieniu Lutmod (jak Hartmod, gdzie -mod to 'szał bitewny').


Tolksdorf na mapie z pocz. XIX wieku

Jak powstała wieś Tolksdorf na Warmii (nie mylmy jej z drugim Tolksdorfem, Tołkinami, który znamy z historii rycerzy Tolkynów, tzw. "Pierwszej Teorii")? W dawnym pruskim lauks o nazwie Demyta (potem niem. Demuth, dziś Demity), na terenach terra Wewa (nazwa być może od imienia wodza plemiennego) ogołoconych po powstaniu pruskim z 2 poł. XIII w., które znalazły się w Komornictwie Mehlsack (dziś Pieniężno) przedstawiciele kapituły warmińskiej z czasów biskupa Henryka Fleminga wystawiają akt lokacyjny synowi zasadźcy poprzedniej wsi na tym terenie, Bernharda (który zasadził wieś Bernhardisdorf – poprzedniczkę Tolksdorfu). Syn ten to opisany wyżej Henryk, tłumacz i negocjator na dworze biskupa. Wieś powstaje na 60 łanach i otrzymuje prawo chełmińskie (jest to pierwsza wieś chełmińska w ziemi warmińskiej!), co wiąże się z wieloma korzyściami związanymi z nowym ustrojem gminnym, prawem dziedziczenia (mogą dziedziczyć też córki i boczni krewni, a nie tylko synowie, jak we wsiach na prawie pruskim), z latami wolnizny. Kim jest Bernhard i jego syn Heinrich Tolkin? Należą oni do warstwy feudałów pochodzenia pruskiego (jest takich feudałów blisko 20 procent pośród wszystkich 100 znanych feudałów z tego okresu – reszta to Niemcy). Są to najczęściej dawni przedstawiciele arystokracji plemiennej, którzy albo za zasługi dla Kościoła warmińskiego w czasie "apostazji" (pruskiego buntu pogańskiego), albo za służbę Kościołowi na stanowisku komorników, tłumaczy (oprócz naszego Heinricha Tolke znamy też tłumacza biskupiego Johannesa Peytane) czy wójtów otrzymują nadania ziemskie (książka Marzeny Pollakówny Osadnictwo Warmii w okresie krzyżackim, str. 71). Bernhard, a potem Heinrich noszą imiona niemieckie, które otrzymali na chrzcie. Być może pochodzą z innych ziem (bo tacy feudałowie otrzymują najczęściej nadania ziemskie na terenach odległych od ich ziemi ojczystej). W nowej wsi mieszkają najpewniej osadnicy niemieccy. Dwór feudała znajdował się najpewniej w pobliskich Demitach (niem. Demuth). Do tego samego "pola" osadniczego (prus. lauks) należą też Jarzębiec (niem. Schönau) i same Demity (niem. Demuth).
_____________________

Nikolaus Tolkyn (Claus Tulkini)
syn Heinricha?
wolny kelmer i sołtys chełmiński Lindenau (Lipowiny)
oraz Breitlinde (Woli Lipowskiej),
wymieniony w dokumentach z lat 1333–1339

Kolejną osobą, którą można skojarzyć z przodkami Tolkienów z Heiligenbeil i Kreuzburga, czyli z przodkami J. R. R. Tolkiena (w myśl "Drugiej Teorii") jest ten ciekawy człowiek, wolny kelmer ze wsi odległej o 7 i pół kilometra od Tolkowca. Wzmianka o nim pochodzi z dokumentów późniejszych o 11 lat od dokumentów dotyczących Henryka Tolkina, założyciela Tolkowca na Warmii. Lipowina i Wola Lipowska to wsie, które znajdują się poza historyczną Warmią. Należały do Komturii Bałgijskiej (tak jak położone dalej na wschód Tolko i Tołkiny należące do drugiego rodu Tolkienów, saksońsko-pruskich rycerzy).
Lindenau na mapie z pocz. XIX w.
Pierwszy raz spotykamy Nikolausa Tolkyna w dokumencie wystawionym w Braniewie 5 marca 1339 roku (Preußisches Urkundenbuch czyli PU III, Nr 224). Występuje on tam jako szanowany przez Zakon właściciel Lindenau (dziś Lipowina), który przekazuje sąd i cztery łany "znakomitemu człowiekowi", Heinrichowi Bestmannowi. W dokumencie określa też powinności chłopów mieszkających w Lipowinie. Jest coś, co łączy to wydarzenie z położonym bardziej na południe Tolksdorfem (założonym 39 lat wcześniej przez wspomnianego wyżej Henryka Tolkina) – świadkami transakcji są proboszczowie Lindenau i Tolksdorfu, a także pewien Iohannes Tolkyn, może brat Nikolausa, który być może mieszkał w Tolksdorfie (?). Kolejny raz znajdujemy Nikolausa Tolkyna w dokumencie z 8 lipca 1339 (PU III, Nr 252), gdzie Dietrich von Spira, Komtur Bałgijski przekazuje 40 łanów na dokonanie przez Nikolausa Tolkyna lokacji na prawie chełmińskim wsi Breitlinde (dziś Wola Lipowska). Tolkyn opisany jest jako maturus honestus vir ('pewny, uczciwy człowiek'). Jest etnicznym Prusem, ponieważ w dalszej części dokumentu poznajemy jego nazwisko w formie bałtyjskiej – Tulkini. Okazuje się, że wieś Breitlinde założył już w 1333, a dokument zapewnia mu dalsze 11 lat wolnizny (z zamierzonych dwudziestu). Okazuje się, że Nikolaus posiada też inne dobra w tej okolicy.

Wsie Lindenau i Breitlinde w XV wieku przeszły na własność różnych rodzin szlacheckich. I tu pojawia się kolejny wątek, który pozwala sądzić, że obecnie omawiani Tolkienowie to właśnie przodkowie Tolkienów z Kreuzburga, przodków J. R. R. Tolkiena! Otóż w roku 1567 dobra Lindenau zostały nadane przez księcia Albrechta Johannowi von Kalnein. Lindenau (Lipowina) miała odtąd charakter prywatnej wsi folwarcznej, która odtąd aż do 1704 stanowiła własność rodu von Kalnein, który miał swoje główne dobra w Kilgis k. Sollau. Kalneinowie byli lokalnymi feudałami z okolic Kreuzburga – chrzcili swoje dzieci w tym samym kościele co przodkowie J. R. R. Tolkiena. Tolkienowie z Kreuzburga służyli też w armii pruskiej, której lokalne koszary znajdowały się właśnie w majątku Kilgis. Najdawniejsi pewni przodkowie J. R. R. Tolkiena byli wolnymi kelmerami i sołtysami chełmińskimi (np. Michel Tolkien, prapraprapradziadek J. R. R. Tolkiena, sołtys wsi Globuhnen k. Kreuzburga). Tak samo ci najdawniejsi Tolkienowie z "Drugiej Teorii" – Bernhard, Heinrich i Nikolaus.

Może kiedyś odnajdę pewne połączenie między Tolkienami z XIV wieku i tymi z końca XVI?

Parafia Lindenau (Lipowina)

Lindenau, słynne dobra rycerskie (niem. Rittergut). Po raz pierwszy znajdujemy je w dokumencie z 5 marca 1339 roku. Rozkwitły w drugiej połowie XVIII wieku. Niestety w czasach PRL-u, gdy wieś nazwano Lipowiną, a majątek stał się państwowym gospodarstwem rolnym, nadeszły dla dawnych dóbr ponure czasy. Socjalistyczny projekt się nie powiódł. Lindenau (dziś Lipowina) przed wojną znajdowały się w powiecie Heiligenbeil (pol. Świętomiejsce lub Święta Siekierka, dziś w Okręgu Kaliningradzkim). Było to jedno z najstarszych i najbogatszych osiedli w dawnych Prusach Wschodnich. Trudno w to uwierzyć, gdy dziś ogląda się skutki PGR-owskiego gospodarowania w tej okolicy. A przecież są tam świetne pola uprawne, dobre łąki i pastwiska. W 1939 znajdowały się tam ogromne, dobrze zagospodarowane budynki i mieszkało tam 396 ludzi.

sobota, 15 września 2018

Tolkienowie w Prusach Książęcych: kelmerzy i kwerulanci

O! Czytam właśnie Prusy. Dzieje państwa i społeczeństwa Stanisława Salmonowicza i zdobyłem w końcu w języku polskim odpowiednią terminologię i kontekst do opowiadania o przodkach J. R. R. Tolkiena z XVI i XVII wieku!

Pierwsi Tolkienowie (jeszcze jako rodzina rycerska Tolk vel Tolkyn) w XIV i XV wieku związani byli z drobnymi majątkami w Barcji i Natangii, ale ich ślady znajdujemy też w Sambii, wokół Królewca. Tymczasem Tolkienowie w XVI wieku to już wyłącznie typowa dla dawnych Prus warstwa społeczna tak zwanych wolnych (niem. frey, frei), inaczej kelmerów (od niem. kölmer, kölmisch) począwszy od Tewesa Tolkina z majątku Legitten (patrz tutaj). Po prostu rodzina przeobraziła się w rodzinę kelmerów, gdy główna gałąź rycerska wymarła w XVI wieku (a majątek przejęli spadkobiercy z rodu von Tettau). Salmonowicz pisze o kelmerach jako o wolnych chłopach osadzonych na prawie chełmińskim, stanie pośrednim między szlachtą i chłopami (w Polsce taki stan nie występował). Wolni, inaczej kelmerzy powstali z osadników, którzy nie uzyskali uznania swoich praw szlacheckich (albo je stacili – jak Tolkynowie), otrzymali natomiast indywidualne przywileje wywodzące się z prawa chełmińskiego. Powinnością wolnych była służba zbrojna na rzecz zakonu krzyżackiego, a później władzy książęcej (najczęściej konno w lekkiej zbroi). Wolni posiadali większe gospodarstwa od chłopskich, tworzyli często całe wsie zobowiązane do służby wojskowej. W języku staropolskim "wolni" odpowiadają określeniu "ziemianie".

Gdy w 1614 spotykamy w Krzyżborku (Kreuzburg) pierwszego Tolkiena, Friedricha, to jawi się on ta jako zwolennik tzw. kwerulantów. Kwerulanci u Salmonowicza to stronnictwo pragnące bliższego związania księstwa z Polską, zapewnienia swobód stanowych według wzorów polskiej szlachty i niedopuszczenia do rządów brandenburskich w księstwie (str. 37). Kwerulanci wyrażali głównie interesy drobnej szlachty i wolnych chłopów chełmińskich, czyli kelmerów, którzy obawiali się wzmocnienia władzy książęcej. Friedrich Tolkien odmawiając złożenia przysięgi nowemu władcy Prus w Krzyżborku w 1614, jawi się nie tylko jako kwerulant, ale też obrońca ortodoksji luterańskiej (nowy władca był kalwinem). Tolkienowie opowiedzieli się już wcześniej za zwierzchnictwem polskich królów, gdy w czasach Związku Pruskiego w XV wieku stanęli na czele buntu przeciw Zakonowi w ziemi bartoszyckiej.