piątek, 17 sierpnia 2018

Już chyba wiemy, jak wyglądał dom Tolkienów

Dom Tolkienów mógł wyglądać podobnie jak domki z ulicy Karpiej w Gdańsku.
Wg Buhsego nie miał jednak daszku a raczej małe przedproże i komórki po obu stronach schodów.

Prezentuje nam się murowany dom o szerokości ok. 5-6 m i długości 13-14 m (wg Buhsego) z gankiem (w typie uproszczonego przedproża gdańskiego?) wychodzącym na Wał Miejski, spod którego wybiega rynsztok. Na przedproże prowadzą jakieś 3 stopnie, otaczają go jakby dwie niskie komórki (albo wejścia do piwnicy), od zachodu przylega do niego ogród. Dom ma szczyt skierowany na południe (ku Wałowi), kalenicę biegnącą z północy na południe. Jest prawdopodobnie otynkowany. Być może pomalowany na żółto, bo taka była moda w 2 poł. XVIII wieku w Gdańsku.

Więcej tutaj i tutaj.

Dom Tolkienów – ciąg dalszy badań

Podczas ostatniej wizyty w Archiwum Państwowym w Gdańsku odkryłem pewien bardzo ciekawy dokument. Jest to APG 98/11734 czyli księga gruntowa z zespołu akt Sądu Obwodowego w Gdańsku (APG 98), opisana jako Grundbuch, Blatt 18. Jak wpadłem na pomysł poszukania naszego domu w tym dokumencie? Otóż w księdze adresowej z poł. XIX w. widzimy, że nasza nieruchomość przy ulicy Petershagen, And der Radaune nr 28 (dawny numer 12) ma hipotekę numer 18. Miałem przeczucie, że znajdę ten dom w zbiorze APG 98 pod tytułem "Bl. 18". I trafiłem! Wyobraźcie sobie moją radość, gdy na pierwszej stronie dokumentu zobaczyłem opis domu, a na kolejnych stronach nazwiska Bergmanna, Zobela czy Majewskiego (o czym pisałem wcześniej).

Książka adresowa, która była kluczem do znalezienia dokumentu APG 98/11734
Na stronie tytułowej tego dokumentu w poszycie z początku XIX wieku znajduje się opis domu:


Grundstück, welches aus einem massiv erbauten einen Stock hohen Hause mit zwei Wohnungen besteht
co oznacza zapewne:
'Działka [budowlana], która składa się z jednego murowanego [nie szkieletowego] jednopiętrowego domu z dwoma mieszkaniami'
Wstępna analiza pisma pozwala mi stwierdzić, że księgę w tej formie i z tą inskrypcją na stronie tytułowej założono w latach 1790–1803. Zobaczmy wpis dotyczący przejęcia własności przez Johanna Carla Bergmanna (zięcia Christiana Tolkiena) oraz Christiana Zobla:

Pierwsze zapisy z księdze gruntowej APG 98/11734
Kolejne zapisy z księdze gruntowej APG 98/11734
Część poświęcona hipotece i nazwisko znanego herrnhuckiego i kalwińskiego kaznodziei
Majewskiego
Będzie co analizować przez najbliższe tygodnie, bo w księdze znajdujemy całą historię nieruchomości aż do powstania obecnej kamienicy (w której 15 sierpnia wieczorem robiliśmy wizję lokalną z panią Krystyną Ejsmont; udało nam się dzięki serdeczności mieszkańców wejść do piwnic, żeby sprawdzić, czy nie pochodzą one z czasów poprzedniego budynku; zidentyfikowaliśmy cegły, które zapewne pochodzą z dawnej, XVII- lub XVII-wiecznej piwnicy!). Widać tam, jak kamienica znalazła się w rękach kasy wdowiej cechu kuśnierzy, widać też moment, gdy pastor Majewski wziął kredyt na hipotekę tego domu. Można określić, że właścicielami domu byli po kolei:

Ephraim Bergholtz (bombardier), 1725–1762 (nie ujęty w tej księdze)
Christian Tolkien (ogniomistrz), 1762–1788 (nie ujęty w tej księdze)
Johann Carl Bergmann (ogniomistrz, stolarz), 1788 (1790) – 1804
Christian Zobel (wolny rzemieślnik), 1804–1814
Kasa wdowia cechu kuśnierzy, 1814–1851
wdowa Masuck, po rzeźniku Carlu Masucku, 1851–1887
Albert Matriciani, 1887–1899
August Schmidtke, 1899–1901
Erich von Heyne, 1901–1903
wdowa Matriciani, 1903–1905
Gustav Piltz, 1905–1907
przebudowa w dzisiejszą kamienicę w 1907–1908 (Adolf Zarske)

Mnie dziś intryguje pewna sygnatura, która może być kluczowa w znalezieniu planu i dokładnego opisu naszego domu. Chodzi o tajemnicze oznaczenia map katastralnych (?) z planu Buhsego i z naszej nowo odkrytej księgi gruntowej:

Parzelle 119/89, Kartenblatt 8

oraz

a42



Na końcu księgi gruntowej APG 98/11734 mamy zapis, że informacje o tej parceli znajdują się w Kartenblatte nr 18 (więc chodzi chyba o naszą księgę), 42 (może chodzi o APGd 98/11775?) i 91:


Badaczy, którzy mają już doświadczenie z planami katastralnymi, z planami policji budowlanej w Gdańsku itd. Do czego odnoszą się te cyferki? Gdzie w Archiwum Państwowym szukać takiego dokumentu?

czwartek, 9 sierpnia 2018

Dom Tolkienów pod "słomianą wiechą"?

Danziger Anzeigen nr 37 z 11 września 1790, str. 611
Jest 11 września 1790 roku. W gdańskiej gazecie ogłoszeniowej Danziger Anzeigen pojawia się krótkie ogłoszenie dotyczące domu z małym ogrodem przy Pośledniej, na Zaroślaku Wewnętrznym::
Ein Erbe in Petershagen, innerhalb des Thores letzte Gasse am Walle, auf des Hospitals St. Gertrudis Grunde gelegen, mit einem kleinen Garten, so im Strohwischrechte stehet, dassen Cedirung wird Liebhabern in möglichster Billigkeit angeboten. Verleger dieser Blätter ertheiler fernere Nachricht.
To może być nasz dom! To może być dom Christiana Tolkiena, o którego scedowanie starała się w 1788 jedyna żyjąca córka Tolkienów, Renata Bergmann (czytaj tutaj). Wiekowe już małżeństwo Tolkienów (ogniomistrz w stanie spoczynku, Christian Tolkien i jego żona Euphrosina) było pod opieką małżeństwa Bergmannów. Być może mieszkało już u swojego zięcia i córki przy Reinkesgasse (o domach Johanna Carla Bergmanna przy Reinkesgasse pisałem tutaj). Wiemy też z księgi gruntowej Zaroślaka, że w lutym 1790 roku dom zakupił kalwiński (a naprawdę herrnhuckki) pastor Majewski (czytaj tutaj). Ogłoszenie z września być może jest jakoś związane z tym zakupem.

"Ten fragment dachu należy najprawdopodobniej do budynku przy samym wale.
To może być dach domu przy Letzte Gasse nr 28" (Krzysztof, Forum Dawny Gdańsk)
Teraz tylko trzeba poznać znaczenie terminu 'prawo słomianej wiechy', czyli Strohwischrecht, a także poznać prawne aspekty cedowania praw domu na takim prawie. Możemy się dowiedzieć o szczegółach z pracy p. Adama Szarszewskiego z 1999 o Szpitalu św. Jakuba (cytuję tę pracę za pozwoleniem profesora).
"Ważną działalnością szpitala było udzielanie pożyczek pod zastaw hipoteczny (Pfennigzins). Przy okazji jedno wyjaśnienie. Pod pojęciem Pfennigzins rozumiano »w Gdańsku te pożyczone kapitały, które są zabezpieczone na nieruchomościach z prawem pierwszeństwa i dla przynoszenia czynszu. Zabezpieczone ponadto na taką nieruchomość kapitały, których nie dotyczy prawo pierwszeństwa, zatem nie są fenigami czynszowymi, noszą nazwę pierwszego, drugiego, trzeciego zabezpieczenia [w oryg. ersten, zweiten, dritten Verbesserung], niby że dawano przez to do zrozumienia: ten drugi wierzyciel, który owe pieniądze pożyczył na pierwsze zabezpieczenie ma o tyle tylko prawo do tej zastawionej jemu nieruchomości, o ile więcej jest warta, niż zabezpieczony na niej kapitał feniga czynszowego« [tłum. A. Szarszewski, fragm.: Siewert F. G., Das Pfennigzins- und Strohwischrecht. Eine Beitrag zum deutschen Privatrechte aus den Statuten der Stadt Danzig. r.w.1802 s. 11]
Wiadomość o tym, iż dana nieruchomość była obciążona, zostawała zapisywana przede wszystkim w księgach gruntowych. Niestety, dawniejsze takie zapiski, w wypadku ich dezaktualizacji, wycierano z pergaminowych kart pumeksem, stąd w zasadzie zachowały się adnotacje późniejsze.
Szczególną formą nabywania nieruchomości było przejmowanie jej ex officio, z której to drogi szpital św. Jakuba korzystał stosunkowo często. Jeśli hipotekę danej nieruchomości obciążono jakąś sumą, od której właściciel (jako debitor) winien był spłacać odsetki (Pfennigzins), a tenże właściciel nie był w stanie wywiązać się z podjętych zobowiązań finansowych, wówczas na dachu obciążonego domu wieszano słomianą wiechę (Strohwisch) na znak, iż jest on wystawiony na sprzedaż. Po pół roku wierzyciel (creditor) miał prawo zająć tę nieruchomość. Wówczas mógł on wystąpić do sądu o skreślenie bądź w wypadku kart pergaminowych wymazanie, w księdze gruntowej nazwiska dłużnika i wpisanie własnego (w przypadku instytucji - nazwy instytucji), a jako sposób nabycia zaznaczano: ex officio. Zachowało się wiele takich adnotacji w księgach gruntowych Gdańska, dotyczących szpitala św. Jakuba. W ten sposób przejął on m.in. w 1669 r. nieruchomość przy Böttchergasse (dziś nie istnieje, była przedłużeniem obecnej ul. Wodopój), w 1742 r. nieruchomość przy Zwischen dem H. Leichnams Thor und S. Jacobi Thor (ob. nie istnieje), w 1781 r. parcelę przy Schmiedegasse (ob. ul. Kowalska), w 1813 r. grunt przy Vierter Damm (ob. Grobla IV).

Na marginesie: Ausruff (po polsku: wywoływanie) dotyczyło procedury publicznego przejmowania nieruchomości oznaczonej słomianą wiechą (Strohwisch). Procedura ta była popularna, a jednocześnie stała się częścią prawa pod nazwą prawa wiechy słomianej (Strohwischrecht).

A tu o prawie słomianej wiechy Wilkierz Gdański z XVIII wieku:

środa, 8 sierpnia 2018

Come Sing And Be Happy (William Murrell Tolkien)


William Murrell Tolkien (1810, Clerkenwell – 1882, Chiswick) was one of 14 (sic!) children of George Tolkien (1784–1840) and Eliza Lydia, née Murrell (1787–1863). George, his father, belonged to the first generation of the Tolkien family born in England. His father, John Benjamin Tolkien (1752–1819) was born in Danzig (Gdańsk), in Polish-Lithuanian Commonwealth. The Tolkiens were a musical family. George was not only a music teacher, but also a bass singer in the Drury Lane Company of the Theatre Royal in London. His sons were composers and poets, and William Murrell Tolkien composed among other songs this nice piece to the music of J. Strauss:
Come sing and be happy; enjoy ye the hours
While the full tide of pleasure uncreasingly flows.
Tis enough to be sad when the sky darkly low'rs
With storms that may break our repose.

Then wake the harp to gladness new
And breath a cheerful, a cheerful lay.
Twill chase the shadows from thy brow
And brightest smiles, and brightest smiles display.

Come sing and be happy; tis folly to muse
On the past, since those moments return never more
While with its enchantment the present still woos,
To joys like to those which are o'er.

Then join the dance where beaming eyes
To light some hearts, to light some hearts give rest.
The joyous laugh shall still thy sighs
And charm thy griefs and charm thy eres dim griefs to rest.

William Murrell, a younger brother of J. R. R. Tolkien's grandfather, John Benjamin Tolkien (1807–1896) had a wife, Augusta, née Waller and they had no children. In 1881, a year before his death, the couple lived at Pavilion Place, Chiswick, Middlesex. Earlier a composer and pianoforte manufacturer, in 1881 William Murrel Tolkien worked as a commercial traveller.

Kaznodziejska nr 30: Dom Christiana Tolkiena!

Na tych fundamentach, na tej zapewne piwnicy, stał kiedyś (do 2 poł. XIX wieku) dom, który najpierw adresowano "Petershagen Innerhalb, Letzte Gasse (Fol. 60)", później "1st Petershagen No. 12", potem "Petershagen, An der Radaune No. 28", a dziś Kaznodziejska nr 30, Zaroślak, Gdańsk. Chcę Wam pokazać kilka zdjęć tego domu z mojej wizyty na Zaroślaku w lipcu tego roku:

Dokładnie w tym miejscu, na tym fundamencie był dom Christiana Tolkiena!
Szczęśliwie przetrwała do dziś uliczka Poślednia (Letzte Gasse)
Klatka schodowa tej części współczesnej kamienicy, która stoi na miejscu domu Tolkienów
Wejście do współczesnej kamienicy na miejscu domu Tolkienów
Taką szerokość miał też dom Tolkienów (ok. 7 m).
Tutaj znajdowało się wejście z maleńkim przedprożem


Dom Michaela Tolkiena: jednak Grobla II nr 16

Już w sierpniu ubiegłego roku udało mi się określić, że obywatel gdański i mistrz kuśnierski (a w pewnym czasie wręcz starszy cechu kuśnierzy), Michael Tolkien (1708–1795), brat ogniomistrza Christiana Tolkiena (1706–1791) mieszkał przy ulicy Grobla II pod obecnym numerem 16 (zobacz tutaj i tutaj). W styczniu tego roku zmieniła mi się koncepcja i uznałem, że opisywany dom znajdował się pod adresem Grobla II nr 6 (patrz tutaj), ale teraz muszę wrócić do pierwotnej koncepcji, co jest o tyle szczęśliwe, że pod nr 16 mamy dziś zrekonstruowaną po zniszczeniach wojennych kamienicę (zdjęcie po lewej), a pod nr 6 jest pusty plac.

Dzięki wertowaniu strona po stronie XVIII- i XIX-wiecznych czasopism gdańskich (głównie Danziger Anzeigen) odnalazłem nie tylko ciekawą historię tego domu z przełomu tamtych wieków, nie tylko odkryłem, jak ten dom się nazywał, ale też udało mi się znaleźć inwentarz ruchomości, które zostały w tym domu zlicytowane po śmierci państwa Tolkienów!
"Kamienica Tolkienów" przy Grobla II. nr 16 (Thum F., Die konstruktive...)
Najpierw warto zaznaczyć, jak lokalizacja domu była określana w różnych okresach. Przed zajęciem Gdańska przez Prusy w 1793 r. nie istniała numeracja adresowa. Poniżej prezentuję mapę interesującej nas części miasta z kolekcji Archiwum Państwowego z tego właśnie czasu. Nasz dom w tym pierwotnym okresie zostałby opisany jako "na Drugiej Grobli siódmy dom od ulicy Szerokiej po prawej w kierunku Wałów". Wiemy też, że można by po prostu napisać: "Dom Horna na Drugiej Grobli", bo najpewniej zbudował go niejaki Horn (bądź długo zajmował go obywatel o takim, nieobcym Gdańskowi nazwisku). W 1794 Prusacy wprowadzili numerację domów i wtedy nasz dom otrzymał nr 1288. Te wczesne numery, które funkcjonowały do 1854 r. nazywamy potocznie serwisnumerami (od niem. Servis-Nummer). W połowie XIX wieku przyjęto nową numerację, która w zasadzie funkcjonuje do dziś.

Archiwum Państwowe w Gdańsku, fragment mapy z XVIII wieku
Już za chwilę będziemy mogli uzupełnić wpis ze stron Biblioteki Gdańskiej Polskiej Akademii Nauk (źródło):
O wcześniejszej zabudowie działki brak danych. Kamienica przebudowana została w 1651 r. W 1790 r. Johann Heinrich Oyer nabył posesję. Posesja była w 1808 r. nadal własnością kuśnierza Oyera. W 1814 r. Johann Gottlieb Giesmann został właścicielem nieruchomości. W 1817 r. dom zamieszkiwali A. A. Frenckel, kupiec, J. Matern, poler złota oraz właściciel G. Giessmann, handlarz wiktuałami. W 1854 r. posesja należała do wytwórcy wódek Giesmanna. Działka w 1878 r. była własnością restauratora Fähnricha. Nieruchomość w 1900 r. pozostała w rodzinie, będąc własnością wdowy H. Fähnrich. W 1918 r. należała do kupca Koppera. Posesja w 1927 r. i w 1939 r. znajdowała się w rękach jubilera Hermanna Jakobsohna. Zabudowa działki zniszczona została w 1945 r. Odbudowana według projektu Tomasza Kempskiego, z fasadą według stanu z połowy XVII w.
Uzupełniające informacje przekazuje nam ten wpis z czasopisma Danziger Anzeigen nr 29 z 18 lipca 1789, str. 351:


Widzimy tu, że mistrz kuśnierski, Johann Heinrich Oyer (1733–1803, mistrz kuśnierski od 1760) lub jego syn Johann Heinrich Oyer (1767–1840) przenosi swoją pracownię kuśnierską z dotychczasowego domu przy Szerokiej (z domu opisanego jako "Biały Niedźwiedź"; tam miał swój warsztat w 1734 Johann Friedrich Oyer) na Groblę II ("zweite Damm"), do domu, który określony został jako "Hornsche Haus", czyli "Dom Horna". Oyerowie byli blisko związani z Tolkienami (widzimy ich jako częstych chrzestnych Tolkienowych dzieci w Gdańsku), a dodatkowo Johann Heinrich młodszy pojął za żonę Susannę Renatę, córkę Salomona Peterknechta (1742–1814), którego poznaliśmy w 1770 roku jako czeladnika kuśnierskiego Michaela Tolkiena. Widać, że choć dom nr 1288 znajduje się już za granicą Szerokiego Kwartału (do którego należał wojskowo jako porucznik straży obywatelskiej Michael Tolkien), to z powodów zawodowych – przynależności do cechu kuśnierzy – jego mieszkańcy do tego kwartału należeli (to ważna sprawa, bo właśnie z powodu granic Szerokiego Kwartału szukałem domu Tolkiena po drugiej, zachodniej stronie ulicy Grobla; okazuje się, że do Szerokiego należeli nawet kuśnierze z Fischertor, Bramy Rybackiej). Moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że Oyer przejął pracownię Michaela Tolkiena, który był już bardzo wiekowym wdowcem (zmarł w 1795).

Kilka lat później, już w nowych warunkach politycznych, dom nr 1288 staje się obiektem licytacji, o której jest mowa w Danziger Anzeigen nr 40 z 16 maja 1812 r., str. 493. Może część tych fajansów, porcelany, instrument zwany piano, zwierciadło oprawione w mahoń, biurko, meble, ubrania męskie i inne rzeczy należały kiedyś do Michaela Tolkiena?


A teraz informacja, która zainteresuje Garnizon Gdański (do którego zgłosiłem akces!). Otóż na ulicy Grobla II nr 16 (SN 1288) w 1812 mieszkał krawiec Briant, który szył mundury dla 17. regimentu (Prusaków walczących dla Napoleona):


Jako ciekawostkę podam teraz spis kuśnierzy i ich adresy z książki adresowej z 1817
 
Kuśnierze gdańscy 1817 (ulicami):

A. Uebelin, Breitgasse 1057 A
J. S. Krug, Breitgasse 1059
C. Forstblatt, Breitgasse 1062
J. Grabowski, Breitgasse 1064
A. Tellmann, Breitgasse 1101
A. Hiller, Breitgasse 1199
F. Dalkowski, Breitgasse 1215
J. G. Uhlig, Breitgasse 1216
M. Fleischmenn, Breitgasse 1218
J. Römer, Breitgasse 1223
E. Ebert, Heil. Geistgasse 795
C. F. Karsch, Heil. Geistgasse 913
A. Knoof, Heil. Geistgasse 1013
J. Martens, Faulgasse 1046
A. Papke, Böttschergasse 1056

F. Oyer, 1ster Damm 1107 B
J. F. Jäger, Scheibenrittergasse 1253
L. Alowitzki, Hockergasse 1506
A. E. Stencke, Fischmarkt 1579
Wittwe M. Steffens, Junkergasse 1909
H. S. Seliger, Am Glockenthor 1962
J. Langast, Schwarze Meer 226
L. Cavalier, Sandgrube 392
C. Plehn, Altstadtscher Graben 410
Wittwe M. Kauffmann, Langemarkt 486
A. Schwan, Tischlergasse 583
G. Rennepfennig, Tischlegasse 609
D. Zacharias, Jopengasse 635
J. C. Caroli, Kl. Hosenähergasse 860
G. Ohmer, An der Pferde-Tränke 860

Widać, że kuśnierze głównie zamieszkiwali ulicę Szeroką.

Grobla II przed zniszczeniami wojennymi

Rycerze i sołtysi w Prusach czyli foedales

der Schultheiss, der Schulz, Richter auf dem Dorfe
the Mayor or Judge of a Village; the Scout of a Village
Ważne spostrzeżenie, istotne dla badania dziejów rodu Tolk/Tolkien w Prusach – granica między rycerstwem i wolnymi sołtysami chełmińskimi w Prusach krzyżackich i książęcych była płynna. I rycerze, i sołtysi zaliczali się do jednej grupy społecznej, którą określa się mianem foedales. Najdawniejsi Tolkienowie powinni nam się kojarzyć ze służbą wojskową, z obroną granic i sądami lokalnymi. Tolkienowie z Prus powinni się kojarzyć z thanami i szeryfami w Shire! Zobaczmy, co o foedales piszą specjaliści.

Wolny sołtys prawa chełmińskiego
"Przywilej chełmiński stworzył odrębną grupę społeczną zwaną foedales. Nie odpowiadała ona feudalnemu rycerstwu w Niemczech, które posiadało swoje dobra na prawie lennym. Krzyżacy osadzając rycerzy przybyłych jak Merkelingerode (przodkowie Tolkienów) z Zachodu na dobrach ziemskich w Prusach pobierali od nich czynsz. Większość rycerzy na początku akcji osiedleńczej była jednocześnie mieszkańcami nowo lokowanych osad" [Zielińska-Malkowska K., Przywilej chełmiński 1233 i 1251, str. 64].  

Tolkienowie z Globuhnen (ta wieś nigdy nie miała polskiej nazwy; może warto zaproponować Głabuny?), potomkowie rycerzy Tolkyn z Sollau i Globuhnen, dziedziczni wolni sołtysi chełmińscy, zaliczali się do ludności określanej mianem foedales. Byli oni – jak rycerstwo – zobowiązani do konnej służby wojskowej. Obok nich z wolności osobistej korzystali też młynarze i wolni chłopi osiadli na prawie chełmińskim – kulmierze (od niem. Kulm – Chełmno) [Bardach J. i in., Historia ustroju i prawa polskiego, str. 183]. 

W swoim państwie Zakon był wyłącznym właścicielem większej części ziemi uprawnej (ok.  66% w Prusach właściwych, str. 136). Pod władzą Zakonu nie było dóbr rycerskich alodialnych, tzn. zwolnionych od służby wojskowej, a przepisy nasycone były elementami prawa służebnego. Zakon miał też zastrzeżone dla siebie prawo pasowania nowych rycerzy. Wtedy pochodzący z rodu rycerskiego giermek (niem. Knecht) zostawał rycerzem (niem. Ritter). Od początku widoczne było rozwarstwienie rycerzy: ci, którym nadano potężne włości (powyżej 40 łanów) winni służyć w ciężkiej zbroi na określonych warunkach (poza ich granicami stawali do służby dobrowolnie); natomiast rycerze, którym nadano niewielkie majątki (10 czy nawet 40 łanów) z reguły byli zobowiązani do nieograniczonej terytorialnie służby wojskowej "na żądanie" (str. 102). W sprawie terminu knecht, którym określeni są młodsi przedstawiciele rodu Tolk w dokumentach krzyżackich. W książce słowo to po raz pierwszy spotykam na str. 204, gdzie knechtami nazywa się chłopów z Geldrii i Jülich, którzy kolonizowali okolice Reszla. Wydaje się, że w państwie Zakonu różnica miedzy niepasowanymi na rycerzy (ritter) przedstawicielami rycerstwa, a wolnymi chłopami była nieznaczna. Jeżeli tak, nie dziwi fakt, że przedstawiciele rodu rycerskiego Tolkyn po swoim udziale w Związku Pruskim i po rozwiązaniu Zakonu oraz reformacyjnych zmianach religijnych są chełmińskimi sołtysami z okolic Krzyżborka i chłopami Tolkienami w Sambii, w okolicach Królewca i Labiawy. Element służebny w statusie rycerskim zaznaczał się najbardziej u rycerzy drobniejszych niż potężnych. Natomiast ekonomiczna niezdolność do pełnienia służby wojskowej powodowała utratę statusu rycerza! Znamy przykłady rycerzy, którzy w już w XIV w. spadali do grupy chłopskiej (np. Gostko z ziemi chełmińskiej, str. 102). W XIV i na początku XV w. przedstawiciele miejscowego rycerstwa nie mieli żadnego udziału w zmonopolizowanej przez braci zakonnych władzy w państwie (str. 138). Specyficznie ukształtowane prawo nadań ziemskich i dziedziczenia (szerokie możlowości dziedziczenia w linii męskiej i żeńskiej!) bardzo utrudniały kształtowanie się miejscowego stanu szlacheckiego. W państwie krzyżackim przynależność do rycerstwa nie zależała w zasadzie od urodzenia, lecz tylko i wyłącznie od wielkości posiadanego majątku, który zapewniał właściwe wypełnienie konnej rycerskiej służby wojskowej. W sumie więc dla przedstawicieli miejscowego rycerstwa istniała w państwie krzyżackim w Prusach co najwyżej możliwość uzyskania godności chorążego lub sędziego ziemskiego. Były to urzędy bez realnej władzy, zapewniające jedynie prestiż w lokalnej społeczności. A mimo to stopniowo kształtowała się powoli w państwie zakonnym reprezentacja stanowa. Sprzyjały temu na przykład zjazdy, odbywające się najczęściej w Malborku, na których przy okazji hołdu dla nowo wybranego wielkiego mistrza poruszano też sprawy obciążeń, miejscowego handlu, rzemiosła, a nawet polityki zagranicznej. Ważne dla rycerstwa były też pojawiające się od początku XIV w. ławnicze sądy ziemskie, w których zasiadali mający prawo ławnicze rycerze. W 1397 r. pojawia się oddolna, elitarna organizacja rycerstwa w Prusach, która być może powstała dla realizacji pewnych celów politycznych – było to Towarzystwo Jaszczurcze. [Państwo Zakonu Krzyżackiego w Prusach, praca zbiorowa]