środa, 28 czerwca 2017

Hausmarken (house marks) from St Catharine




House marks from St Catharine church in Gdańsk. One of them may be the Tolkien house mark. Which one? My research will answer this question...

1744: Michael, Euphrosina and Christian Tolkien


#TolkienAncestry presents Michael Tolkien, his wife Euphrosina and Christian Tolkien. Michael's brother? Why Daniel Tolkien from London had Christian and Euphrosina Tolkien as his parents? Had Christian another Euphrosina as his wife? There are no traces of another Euphrosina Tolkien in Gdańsk... Something that is a big puzzle for me. What are your ideas?

środa, 21 czerwca 2017

«auf Weiß eine schwarze Faßleiter»


I have found the source of this coat-of-arms!

The so called "Lehndorff'sche Wappenbuch" (MS. in the Bibl. der K. Deutschen Gesellschaft in Koenigsberg), p. 49. My picture comes from the 19th century version of "Siebmacher Wappenbuch". I would love to see the original picture!!!

"auf Weiß eine schwarze Faßleiter"

– the book probably didn't survive the war... I have read about it in G. A. Mülverstedt. Maybe you have more information about this "Lehndorff'sche Wappenbuch"?

Merklichenrade < Merkelingerode < *Markulfingerode

The Prussian noble family Tolk von Merklichenrade (its branch in the 16th century became the Tolkien family) brought its family name from Harz in Germany (Saxony). It can be derived from the place name Markelingerode (its Low Saxon form is Merklingerode). And the place-name's origin is *Markulfingerode 'Markulf's Clearing; pol. Karczunek Markulfa'. In Latin it was rendered as Novale Marculphi

It is a typical name for Harz. See Gerurode (from name Gero), Wernigerode (from Werning), Wernerode (Werner), Herzgerode (Herzecho) etc.

View to the Brocken - the highest mountain in the Harz (Photo: Mirko Lehmann)
The name Harz derives from the Middle High German word Hardt or Hart ('hill forest'), Latinized as Hercynia. And Hercynia Silva is... Mirkwood!

Dlaczego Tolkowie/Tolkienowie są raczej
saksońskiego niż pruskiego pochodzenia

Ich ermitteite, dass der Name Tolck zum Bei- und Geschlechtsnamen geworben war, sowohl bei Familien von deutscher als preussischer Ankunst, dass der Orden sich zum Amte eines Dolmetschers mit den Eingeborner als besonders befahigter EinwaGnderer bediente.

I stated that the name Tolck had been used as 
a for- and noble-name, both in the families of 
Germans and Prussians, that German Order used 
as interpreters both the natives and particularly skilled immigrants. 

George Adalbert Mülverstedt (1825-1914) – wybitny archiwista wschodniopruski – w swoim tekście pt. Ein Geschlecht vom Harze im Deutsch-Ordenslande Preußen (w zbiorach Google Books) pisze, że najwięcej osadników należących do stanu rycerskiego, którzy osiedlili się w państwie zakonnym, pochodziło z Saksonii i Gór Harcu (Gór Smolnych). Uczony archiwista opisuje tę szlachtę jako ludzi pochodzenia niemieckiego i słowiańskiego. Zauważa, że pewne nowo założone osady w państwie krzyżackim miały etymologię słowiańską i wiąże to z obecnością słowiańskich rycerzy-gości. Opisuje też zjawisko, które polegało na tym, że niemieccy i słowiańscy rycerze zakładali nowe odgałęzienia swoich rodów wchodząc w związki małżeńskie z przedstawicielkami miejscowej – staropruskiej – arystokracji. A zatem rycerstwo, a potem szlachta w Prusach od samego początku była niemieckiego, słowiańskiego i bałtyckiego pochodzenia. Mülverstedt zauważa, że rodziną, która odegrała szczególną rolę w Prusach Wschodnich, której potomstwo zasiliło wiele późniejszych rodów szlacheckich na tamtych ziemiach, byli von Merklichenrade, znani też pod nazwą Tolck oraz von Lusian (Luzjański). Opisem pokrewieństw tego rodu zajmowali się już kronikarze w XVII i XVIII wieku. Zachowały się piękne herbarze z tego okresu: w dziele Hartknocha*, w herbarzu Hennenbergera, u Hartunga i Raabe. Merklichenrade zbudowali trwały majątek, znany jako Dobra Tołkińskie. I choć ród wymarł z końcem XVI w., to ich dziedzictwo trwało w gospodarce i pamięci kolejnych pruskich rodzin szlacheckich. Najbardziej znanym i najwybitniejszym przedstawicielem rodu jest książę biskup warmiński, Fabian Luzjański.

Najbardziej znany przedstawiciel rodu Tolck, bp Fabian Luzjański.
Najstarszy portret przedstawiciela rodu Tolkienów? Widać herb Markelingerode
Mülverstedt zauważa, że wcześniejsi genealodzy nie byli w stanie odnaleźć korzeni tego rodu, które sięgałyby dalej niż połowa XV w. Nie było wiadomo, czy rodzina przybyła z Niemiec (np. z Marchii Brandenburskiej), czy może jest lokalnego, staropruskiego pochodzenia. O pruskości mogłoby świadczyć nazwisko Tolk (niem. Tolck), czyli 'tłumacz'. Aby uniknąć takich skojarzeń, ród chętniej używał nazwisk od swoich naczelnych dóbr: von Powarschen (Powiersze) i von Loseinen (Łężany). Mülverstedt doszedł do wniosku, że przydomek oraz szlacheckie nazwisko Tolk nosili tak lokalni, jak i przybyli z Niemiec urzędnicy Zakonu Niemieckiego, którzy zajmowali się pertraktacjami staroprusko-niemieckimi, którzy byli zakonnymi negocjatorami. Kolejnym argumentem za nie-niemieckim pochodzeniem Tolków był ich herb, który na pierwszy rzut oka wydawał się odmienny od herbów niemieckich z tamtego czasu (przedstawia on dwie szczupacze szczęki ułożone symetrycznie wobec siebie). Niemieckie merklichen Rade to 'zauważalne koła' – zabawna etymologia ludowa. Archiwista  zauważył jednak, że nazwisko to brzmi podobnie jak wiele nazw miejscowych w Górach Harcu, jak nazwy z końcówką -ingerode i -rode. Najbardziej znana z nich to Wernigerode, nazwa głównego miasta w tamtym regionie.

I nagle w roku 1853 Mülverstedt odkrywa dokument, który mocno posunął badania do przodu. Pochodzi on z Archiwów Prowincji w Królewcu (Schiebl. LV a N. 18). Relacjonuje wydarzenie z dnia 2 lutego 1379 (święto Ofiarowania Pańskiego, łac. Purificationis Mariae) – gdy krzyżacki komtur pokarmiński (niem. Brandenburg), Günther hrabia von Hohenstein przepisuje trzem ludziom o imionach Clauko, Matthias i Berthold, synom rycerza, który nazywał się "Matthias Tolck von Merchgelyngerode", 93 łany w lesie Milimedien razem z prawem dużego i małego sądu oraz lenno kościelne, graniczące ze wsią rycerza Skomanda, koło Schmodehnen, Schönau, Mechleden i Pasortlack (Smodajny i pozostałe wsie znajdują się w powiecie bartoszyckim, w gminie Sępopol). 

Dokument ma wielkie znaczenie, bo pozwala ustalić czystszą, pierwotną nazwę rodu: Merkelingerode. Pokazuje, że w 1379 nie ma jeszcze nazwiska Lusian i von Powarschen. Jest też mocnym argumentem przeciwko staropruskiemu pochodzeniu rodziny Tolk. Gdyby Tolkowie byli Prusami, nie byłoby potrzebne dodawanie niemieckiego nazwiska Merkelingerode. Dokument pokazuje też, że już w XIV w. w Prusach mieszkało niemieckie rycerstwo, które miało tu ziemię i rodziny. Zdaniem Mülverstedta była to rodzina pochodzenia szwabskiego. Imię w pruskiej formie, Clauco (zapewne związanie z niemieckim Claus, Nicolaus), pokazuje, że być może rycerz Matthias Tolk von Merkelingerode ożenił się z przedstawicielką lokalnej, staropruskiej arystokracji. Mülverstedt uważa, że takie imię mógł nosić jej ojciec (ja zaś się z tym nie zgadzam, bo wiem z innych dokumentów, że Clauko nazywa się gdzie indziej Nitsche i Nickel, a to jest zdrobnienie Mikołaja/Nicolausa).
 _________________________________
* Co ciekawe, książki historyczne Krzysztofa Hartknocha można było kupić w antykwariacie Christiana Tolkiena w 1808 r.

Tolkienowie, panowie na Tolko, Spytajnach i Ardapach (XV-XVI w.)

Siebmacher w swoim słynnym herbarzu (Band PrA, s. 97, il. 71 – ta wersja herbarza pochodzi z XIX w.) wymienia ród szlachecki TOLCK II, TOLKIEN - jako odgałęzienie przybyłych z Harcu do Prus MERKLICHENRADE (w Harcu znani jako Markelingerode). Inne, wymarłe odgałęzienia tego rycerskiego rodu to TOLCK I. oraz LUSIAN (w polskich źródłach Tolk i Luzjański). To mocne, fachowe potwierdzenie informacji znanej z innych źródeł (np. słowników nazwisk pochodzenia staropruskiego), że Tolkienowie wywodzą się od rycerstwa saksońsko-pruskiego (Harc w XIX w. należał do Saksonii) i że mają swój herb.

Herbem TOLCK II, TOLKIEN jest na tarczy, w polu srebrnym – płozy beczkowe czarne (niem. Faßleiter)* – patrz obok

Płozy beczkowe, niem. Fassleiter
Ulrich Windisch, "Ableger", Hausbuch der Mendelschen Zwölfbrüderstiftung, Band 1. Nürnberg 1426–1549
Siebmacher tak pisze o rodzinie TOLCK II, TOLKIEN:

«Druga rodzina szlachecka osiedlona była w Brandenburgu [ros. Uszakowo, pol. Pokarmin] i w Bartenstein [pol. Bartoszyce], a także być może w Labiau [ros. Polessk, pol. Labiawa], i pojawia się w pierwszej ćwierci XVI w. Matthias Tolck (1)  [nosi w dokumentach nazwisko TOLKYNEN – R.D.] jest w 1440 właścicielem Borken, Spittehnen, Ardappen [pol. Borki, Spytajny, Ardapy niedaleko Bartoszyc – R.D.] i innych wsi. Cunz Tolck (2) miał w 1454 dobra w Bartenstein [Bartoszycach]. Jacob (3) w tym mniej więcej czasie posiada Sollden (?) w rejonie Brandenburga [Uszakowa]. Rycerz Nitsche Tolck (4) mieszkał w 1445 w regionie Bartenstein [Bartoszyc], a Mathias Tolck (5) posiadał w 1475 dobra w Labiau [ros. Polessk, pol. Labiawa]. Szlachecka rodzina o tym samym nazwisku mieszkała w XV w. w Liwonii.» 

Przedstawię teraz kilka informacji o poszczególnych przedstawicielach tego rodu, wymienionych przez herbarz (dla potrzeb wywodu wprowadzam numerację poszczególnych Tolków-Tolkienów):

(1) Matthias IV Tolk, pan na Borkach, Spytajnach i Ardapach, zwany w źródle z 1440 "Matz Tolkynen", gdy przyłącza się do polskich sił razem z rycerstwem komornictwa bartoszyckiego (w tym samym roku przedstawiciel innej linii, Peter Tolkynen przyłącza się do Związku Pruskiego po stronie polskiej), syn Matthiasa III Tolcka (który był synem Matthiasa II Tolcka, pana na Tolko, Spytajnach i Ardapach). Jego synem był Fabian "Tolxyn" Tolkien (zm. 1516), który pełnił urzędy w komornictwie iławskim (Iława Pruska, dziś ros. Bagriationowsk). Po tym właśnie stryju Fabianie otrzymał swoje imię słynny warminski biskup Fabian Luzjański. Byłby to zatem kolejny Tolkien w rodzie. Jego żoną była Dorothea von Greyssingen (należąca do rodu burgrabiów zu Dohna). Fabian nie miał męskiego potomka - jego córka, Anna, została żoną Eberharda von Tettau. 25 października 1533 książę pruski Albrecht potwierdził jego dobra (zwane w dokumentach "Tolckschen Güter"; myślę, że to są owe "Tolkynen", czyli 'Tolkienowie'):

koło Kętrzyna: Tołkiny i Płutniki, koło Bartoszyc: Tolko i Kiersity, koło Iławy Pruskiej: Rosity, Powiersze i Barciszewo.

(2) Cunz Tolck (żył w XV w.; Kunz to zdrobnienie imienia Konrad); w 1421 jako rycerz z okręgu bartoszyckiego (opisany jako Kuntze Tholg) pomaga komturowi Bałgi w walce z husytami; w tym samym dokumencie znajdujemy jego kuzyna, Petera Powerse (Tolkynen); 1454
(3) Jakob Tolck

(4) Nitsche Tolck

(5) Matthias Tolck

c.d.n.
________________________________
*O ile "Nowy Siebmacher" się nie myli (bo znając herb Markelingerode oraz Tolck I., wiemy, że pierwotnie w tarczy herbowej na polu czerwonym widniały zęby rybie srebrne), to mamy tu herb o charakterze wybitnie hobbickim; piwo, beczka, płozy dla beczki

St Mary Church, Gdańsk – and Tolkiens' baptisms




At least eight Tolkiens were baptized here – St Mary Church in Gdańsk (Marienkirche, Danzig)

wtorek, 20 czerwca 2017

Tolkien's ancestors found in St. Mary's Church, Gdańsk:
Daniel, Johann and Christian!

It has been an important day in Wroclaw. I visited the Mormon center where I could make my research in the church books from St. John, St. Cathrine and St Mary from the years 1700-1770. I wanted to find the baptism acts of Daniel Gottlieb Tolkien, Johann Benjamin Tolkien and Christian Tolkien. I have found much more. I met nice people with the same genealogical passion. And I have new puzzles.

I was looking for Daniel Gottlieb, Johann Benjamin and Christian, possible sons of Christian and Euphrosina Tolkien.

I found eight children of Michael Tolkien (famous Gdańsk furrier) and Euphrosyne Tolkien (sic!), I also found one Christian – possibly Michael's brother.

The Tolkien records can be found in the church books from the main Gdańsk church (before 1945 Lutheran, after the war the Catholic cathedral; on the left its sign) – St Mary (Bazylika Mariacka, Marienkirche). Fortunately there are indexes in these books. All Tolkien records are related to Master Furrier, Michael Tolkien (1708-1795) and his wife Euphrosyna, neé Matthissen (ok. 1727-1783):

(1) 13 October 1744, baptism of Anna Elisabetha from Michael Tollkien & Euphrosina, acomp. Christian Tolkien

(2) 22 March 1746, bapitism of Euphrosyna Regina, from Michael Tolckien & Euphrosyna

(3) 30 January 1748, baptism of Dorothea Constantia, from Michael Tollkühn & Euphrosina

(4) 11 October 1750, baptism of Johann Gottfried, from Michael Tolckien & Euphrosina

(5) 22 June 1752, baptism of Johann Daniel, from Michael Tolkien & Euphrosina

(6) 8 December 1757, baptism of Michael, from Michael Tollkühn & Euphrosina

(7) 8 October 1760, baptism of Benjamin, from Michael Tollkühn & Euphrosina, neé Matthissen 

(8) 9 May 1762, baptism of Christian, from Michael Tollkühn & Euphrosina, neé Matthissen

Eight names and eight puzzles. The last Christian is most likely Christian Tolkien (1762-1821), the Gdańsk antiquarian and clerk buried on the St Mary cemetery. Dorothea Constantia is most probably Constantia Dorothea who in 1766 became wife of Andreas Übelin (from the furriers' family in Gdańsk). 

The most important question is if we can see here Johann Benjamin Tolkien (1752-1719), Professor's great-great-grandfather. And where is Daniel Gottlieb Tolkien (1746-1813)?

In 1794 in London Daniel wrote that his father was Christian Tolkien and mother was Euphrosina (see Act of Naturalization). Was he son of Christian Tolkien who was a witness during Anna Elisabetha's baptism? Was that Christian, Michael's brother who had also wife of the same name Euphrosina? Or maybe Daniel Gottlieb's mother died giving birth to Daniel and his father died after 1746 and Daniel was adopted by Michael Tolkien, a Gdańsk Furrier? 

If this this John Benjamin Tolkien's act of baptism from 1752
I have found really important document!
Is our Johann Benjamin Tolkien this Johann Daniel Tolkien from 1752? It is not rare that people receive diffrent names during baptism and use another ones in their family life. The name Benjamin has special significance ("The «Benjamin of the family» is a phrase used in several languages to refer to the youngest son - especially when he is much younger than his brothers; sometimes the name is chosen for a son born to mature parents unlikely to have more children, especially if he has several older siblings. Both of these usages derive from the biblical son of Jacob of that name, who occupied that position in his family." – Wikipedia). Maybe Benjamin Tolkien, born in 1760 died soon and the parents started to call Benjamin their John Daniel – especially if they adopted another Daniel?

There are many more possiblities. Who knows, maybe Daniel Gottlieb was illegal son of Michael's brother, Christian and Michael's wife, Euphrosina? (dear Euphrosina Tolkien, forgive me if it is not true!) If so there is a possibility of the conflict in the Tolkien family in Gdańsk: adult Daniel Gottlieb discovers he was not Michael's son and he flees with his brother Johann to England to start new life far from the family...

Many questions, new things to study...

poniedziałek, 19 czerwca 2017

What happened to the children of Daniel G. Tolkien?

As J.R.R. Tolkien's fans we are more interested in the history of the descendants of John Benjamin Tolkien (born in Gdańsk, being J.R.R.T.'s great-great-grandfather). But what happened with Daniel Gottlieb (1746-1813) and Ann (?-1828) Tolkien's children?

Let us start with his sons:

(1) Daniel George Tolkien (1784-1815). He was his father's apprentice and he was admitted into the freedom of the Leathermen Company in 1799. Extracted from the books of the Company in March 1809. He died in his 31 on 7 January 1815 and is buried in the family grave of his father by the Wesleyan Chapel at City Road (Piece 4333). We still don't know who were his children.

(2) Charles Tolkien (1789-?). We still don't know when he died and who were his children.

(3) John Henry Tolkien (1795-1820) from 60 Cheapside was admitted into the freedom of the Leathermen Company by patrimony on 21 January 1819. Probably he is the "Mr. Tolkien" from the Evening Mail article (see here) during the coronation of Queen Caroline (January 1820). He died in his 24 in October 1820. He is buried next to his uncle John Benjamin Tolkien (1753-1819). I have just discovered that John Henry's grave has No. 3995 – next to the No. 3994 of John Benjamin's!(*) Another proof that Daniel and John were brothers!

(4) James Tolkien (1800-?). We still don't know when he died and who were his children.

Daniel and Ann Tolkien's daughers were:

Maria Tolkien (?-?). In 1816 she became David Wotherspoon's wife and became Presbyterian. The Wotherspoons came from Glasgow. Her son was Daniel Tolkien Wotherspoon (1817-?) who later emmigrated to Quebec, Canada where he got married in 1844. He probably was also a furrier.

Martha Tolkien (1788-1819)

Charlotte Tolkien (1797-1817)

Ann Tolkien

We can see that this branch of the Tolkien family in England was not very long living. And we don't know if Daniel Tolkien had any grandchildren.
To be continued
______________________________

(*)  John Benjamin Tolkien, Bunhill Fields Burial Ground, piece 3995 (grave 11 feet, E&W 106:107, N&S 60), burial 4 February 1819

John Henry Tolkien, Bunhill Fields Burial Ground, piece 3995 (grave 10 feet, E&W 106:107, N&S 60), burial 4 October 1820

– Ancestry.co.uk: The National Archives of the UK; Kew, Surrey, England; General Register Office: Registers of Births, Marriages and Deaths surrendered to the Non-parochial Registers Commissions of 1837 and 1857; Class Number: RG 4; Piece Number: 3994 and 3395

Evening Mail from 15 November 1820 and Mr. Tolkien!


Michael Flowers from the Tolkien Society has provided me today with this interesting entry from the Evening Mail from 15 November 1820:
CHEAPSIDE
We never saw this wealthy neighbourhood more generally or more splendidly lighted up. The inhabitants seemed emulously to vie with each other in giving the best and most brilliant effect to the illumination. Paynter and Co. displayed a transparency of the Queen, drawn by four white coursers, in a triumphal car. In her hand she bore a scroll, with the words: "God defend my rights." The front of Saddlers'-hall presented the letters "C.R." beneath a triumphal arch in brilliant yellow lamps. The house of Mr. Tolkien was ornamented with a transparency representing the Thistle, the national emblem of Scotland; and, on a tablet near it was the inscription– "Scotia, the land of Wallace, Bruce, and Knox" – "Nemo me impune lacessit."
All this was on the occasion of the coronation of Caroline (Caroline of Brunswick), Queen of the United Kingdom as the wife of King George IV (she reigned from 29 January 1820 until her death in 1821). Michael Flowers described the events at Cheapside as "the sycophantic preparations". This is of course something many individuals and businesses did at the time.

"Mr Tolkien" was probably Charles Tolkien (born 1789), son of Daniel Tolkien (born 1746 in Gdańsk). His house was probably 60 Cheapside where Master Daniel Tolkien had his "Skinner and Furrier" shop.

 

Max Gotschald on Toll|kiehn, -kühn as Old Prussian name (1942)

In older German dictionaries of the family names we can find the etymology of Tolkien! Today I have read Max Gotschald's Deutsche Namenkunde: unsere Familiennamen nach ihrer Entste hung und Bedeutung (J. F. Lehmanns Verlag, München/Berlin, 1942, p. 463) where we can find:

Toll|kiehn, -kühn wohl pruss. O.N.

It means: "perhaps Old Prussian place-name''.

I wonder which German dictionary was J.R.R. Tolkien's source of the information about the etymology from German adjective tollkühn.

Tolck II, Tolkien (coat-of-arms)

I would like to remind you my study of the Tolkien family coat-of-arms (see here). Today I am more sure than ever that TOLCK II, TOLKIEN is the coat-of-arms of the ancestors of J.R.R. Tolkien who were a noble family in East Prussia in the sixteenth century (according to J. Siebmacher's Wappenbuch. Ausgestorbener Preussischer Adel, Vienna 1878):


Can you help me to describe it according to the art of blazoning? The shield is white, the figure is "Fassleiter" or barrel racks. A very Hobbit-like coat-of-arms, isn't it?

Of course the coat-of-arms of Tolck II., Tolkien is a variation of the older coat-of-arms Tolck I. and Marklingerode. Its oldest known form comes from the 14th century:


I have not found any legend connected with these barrel racks... (or fish teeth). And I want to remind that the family of Marklingerode came to Prussia from Harz in the 14th century, and Harz was part of... SAXONY in the 19th century!

niedziela, 18 czerwca 2017

Tulkas is rashbold!

"He was however mindless and did not learn from the past;
always quick in action" (Tolkien Gateway)

How do you think, is Tulkas rashbold?

Tulkas Astaldo... Tolkien Arcastar...

Of course Tulkas has his established Quenya etymology. And Astaldo too. But I wonder how many inklings and impressions emerge when we compare Quenya Tulkas with Baltic tulkas 'translator'... with Tulkas' own rushness and crazy boldness... when we compare Astaldo and Arcastar (common element ast-).

I see Tulkas as one of the hidden alter egos of Tolkien himself. And I think his name is similar to Tolkien's surname not by accident. Nothing in Middle-earth happens by accident! 

P.S. Is it only me who sees Risen Christ in the image of Tulkas above? And do you know that the Lord's Day, our Christian Sunday was Tulkas' day in the early Elvish calendar from the time of the Lost Tales?

About tollkühn in Tolkien's letters

Letter #165 (1955)
„My name is TOLKIEN [not -kein]. It is a German name [from Saxony], an anglicization of Tollkiehn, i.e. Tollkühn” 
Letter #324 (1971):
„Possibly the reason why my surname is now usually misspelt TOLKEIN in spite of all my efforts to correct this – even by my college-, bank-, and lawyer's clerks! My name is Tolkien, anglicized from Tol(l)kiehn = tollkühn, and came from Saxony in the 18th century. It is not Jewish in origin, though I should consider it an honour if it were”
Unpublished letter to H. Cotton Michin (1956 – source):
„But names are often not derived from what seem obvious sources. My own name comes ultimately and long ago from German tollkühn, and perhaps a trace of the remote ancestral 'rashness' has been inherited. But I am a Westmidlander”
NOTE: Tolkien might have not known the works of the "Baltists" like Trautmann or Gerullis who wrote about the personal- and place-names with the Baltic element tolk- (it might have been the reason why he was so surprised when Mrs. Edit R. Ehrhrardt wrote to him about this etymology in 1973). Maybe in a German source the Tolkien family name was labelled "Low Saxon" (this is the equivalent of the linguistic term "Low German") and Tolkien found it and for the rest of his life claimed that his family came to England from Saxony? In fact Gdańsk and East Prussia are the areas of the Low Saxon (= Low German) dialects.

Daniel Gottlieb Tolkien's
Act of Naturalization (1794)
(A transcript)

Source: The National Archives (Kew), Private Act, 34 George III,
c.17-ref. HL/PO/PB/1/1794/34G3n49 date:1794
(found by Jerry Aurand; photo by J. Aurand)

[Page 1]

1794 Feb. 14


An Act for Naturalizing

Daniel Tolkien

14 February 1794
Presented by the L. Bishop of S. David's
(puronant to a Bider of Leave)
and read the first time

20 February 1794
Read the second time and
commited for Monday nopt. [?]

25 Febry 1794
Comittee Revived and 
bid. to meet to Morrow

26 February 1794
Reported from the Comittee
with Amendm. and bidered [?]
to be Ingrofs'd [?]
__________________________

[Page 2]

1794 Feb. 14

Petition of 

Daniel Tolkien for a
Naturalization Bill

14. February 1794

Presented and Read and
Leave given as desired
__________________________

[Page 3]

To the Right Honourable the Lords
Spiritual and Temporal in Parliament
Assembled

The humble Petition of Daniel Tolkien of
Bedford Street in the Parish of Saint Paul –
Covent Garden in the County of Middlessex –
– Furrier

Sheweth
[and stamp of House of Lords]

That your Petitioner was born out of your Majesty's
Allegiance but hath constantly professed the true –
Protestant Religion and given Testimony of his –
Loyalty and Fidelity to His Majesty and the good of –
this Kingdom

Your Petitioner therefore humbly pray
Your Lordship's that leave be given –
to bring in a Bill of his Naturalization.

And your Petitioner will ever Pray[..?]

Daniel Tolkien 
[seems to be Daniel Tolkien's own signature]

__________________________

[Page 4 and 5]


HUMBLY BESEECHETH your most 
excellent Majesty,the Lords Spiritual and 
Temporal and Commons in this present
Parliament Assembled, Daniel Tolkien, son 
of Christian Tolkien by Euphrisina his Wife 
born at Dantzig out of your Majesty's 
Allegiance, having constantly professed 
the true Protestant Religion and given 
Testimony of his Loyalty and Fidelity
to his Majesty and the good of this 
Kingdom that it may be Enacted AND 
be it ENACTED by the King's most Excellent 
Majesty by and with the Advice and 
Consent of the Lords Spiritual and 
Temporal and Commons in this present
Parliament Assembled and by the 
authority of the same that he the said
Daniel Tolkien shall be and is hereby 
from thereforth Naturalized and shall be 
adjudged and taken to all Intents and 
Purposts to be Naturalized and as a
free born Subject of this Kingdom of
Great Britain and he is and shall be 
from thereforth adjudged, reputed and
taken to be in every Condition Respect
and Degree free to all [...] Purposts.

Tolkien surname older than adjective tollkühn
and the problem of "Saxony"

Source: DWDS - tollkühn

The first time we can find the Tolkien family name in the sources is 1378 (Heynike Tolkyn) and 1418 (Ritter... Tolkin) (1).

The first time we find the adjective tollkühn 'sehr kühn, verwegen; foolhardy, rashbold' in the sources is much later, in the seventeenth century. From the sixteenth century there come the form ein toller küner man. What is interesting in the Middle Low German (2) from the fifteenth century there can be found the form dulkȫne 'unüberlegt, unbesonnen' so different from the name Tolkin and Tolkyn of that time (3). Middle Low German was also used on the same territory where the first Tolkiens lived (we can find links between the first Tolkins and Tolkyns, and the Tolkiens from the seventeenth and eighteenth centuries).

We can assume that in the time where we find the name Tolk/Tolkin/Tolkyn (the 14th-15th c.) there is also the noun tolk 'translator', but the adjective 'foolhardy' has the form dulkȫne which is very different from the personal name Tolk/Tolkin/Tolkyn.


The map shows the territory where Low German was used historically. And because Low German is also called Low Saxon, maybe Tolkien's words about "Tolkiens coming from Saxony" refer to the linguistic territory of the "Saxon" language? 

What is your idea?
_____________________________

(1) Regesta Hist. Dipl. Ord. S. M. Theut., II 1052 and II 1934

(2) Middle Low German served as the international lingua franca of the Hanseatic League. It was spoken from about 1100 to 1600. Traces of the importance of Middle Low German can be seen by the many loanwords found in the Scandinavian, Finnic, and Baltic languages, as well as standard German and English.

(3) In Middle Low German there is a noun of the Baltic-Slavic origin: tolk, tollik (Schiller-Lübben 3, 571ᶜ), 'dolmetsch, interpres; translator, interpres'; (Dief. 305ᵃ. nov. gl. 219ᵇ. Stieler 2249, pers. reisebeschr. 1, 4, 6, entlehnt aus lit. tulkas, lett. tulks Kluge⁵ 74ᵇ. vgl. Freytag ges. werke 16, 429).

A missing book!
Deutsche Familiennamen prussischer Herkunft

Thanks to my Old Prussian and Tolkienian research I have already these books in the pdf or paper forms:
  • Gerullis, G., Die altpreußischen Ortsnamen, Berlin, Leipzig 1922
  • Palmaitis, Letas, Prussian Reconstructions (...)
  • Podehl, Hans Georg, 4444 ostpreußische Namen prußisch erklärt, Rautenberg Leer 1987
  • Trautmann, Reinhold, Die altpreußischen Personennanmen, Göttingen 1974 
I wonder if Tolkien ever met works by Gerullis or Trautmann, if he was interested in the Baltic and Balto-Slavic linguistics.

My dear Readers and Friends, if you have the access to the last book I need in my research, can you please provide me with the page with the TOLKIEN family name (or with the whole book)? I mean this book:

Mechow, Max: Deutsche Familiennamen prussischer Herkunft, Tolkemita, Dieburg 1994
 
 

sobota, 17 czerwca 2017

Rev. Arnold and Edit R. Ehrhardt

piątek, 16 czerwca 2017

Arcastar means 'Translator'?


Arcastar (pron. [arˈkastar]) is the Quenya rendition of the surname Tolkien. J.R.R. Tolkien signed as Arcastar Mondósaresse 'Tolkien in Oxford' in a 1968 letter to the producer of the BBC documentary (see Tolkien Gateway). Most Tolkien scholars suppose that arcastar is simply a Quenya translation of the German adjective tollkühn 'foolhardy, reckless, desperately brave, rushbold'.

In my project #TolkienAncestry I claim that the Tolkien family name comes from the Prussian dialect of German and that it means 'descentant of Tolk', tolk being the Prussian term meaning 'translator, interpreter'. 

Latin translator means 'one who transfers or interprets, one who carries over,' and it is the agent noun from transferre. English interpreter means 'one who translates spoken languages; a translator of written texts,' and ultimately it is derived from Latin interpres 'agent, translator,' from inter 'between' + second element probably from PIE *per- 'to traffic in, sell.'

In my opinion the Quenya name Arcastar from 1968 may be interpreted as 'Translator' (or 'One who carries across'). The word arcastar seems to be an agent noun from *arcasta- (cf. Telcontar < *telconta- + -r). And *arcasta- may be interpreted as ar- 'outside' + casta- *'carry'). 

Who knows, maybe in 1968 J.R.R. Tolkien supported the Prussian and German etymology of his surname which was alternative to the tollkühn interpretation?
 _________________________________________

Note: My another theory is that Arcastar is an agent noun of hypothetic verb *arcasta- 'to show head out' (AR- + KAS-) and this could be metaphoric rendering of the German tollkühn.

Daniel Tolkin, London needlemaker (1726)

Source: Ancestry.com. London, England, Freedom of the City Admission Papers, 1681-1930 [database on-line]. Provo, UT, USA: Ancestry.com Operations, Inc., 2010.

Tolkien and Tolkin are extremely rare family names in London before the Tolkien brothers, Daniel Gottlieb and Johann Benjamin came there from Polish Gdańsk before 1777. I am always very excited when I find a Tolkien in the London records from before 1777.

The only other Tolkin I found in London at that time is Daniel Tolkin from 1726 who was made "free to this City"* on 19 October 1726. He cannot be the same Daniel Gottlieb Tolkien who immigrated to London from Gdańsk, because the last one was born in 1746 or 1747. Our Daniel Tolkin from 1726 became a member of the Company of Needlemakers.

This Daniel Tolkin is not necessarily an immigrant from Gdańsk or Germany. As we could see below (see my last post) the Tolkyn/Tolkin family lived in Kent (Rye, Snorgate, Lydd, Canterbury) since the 15th century (I have not yet estimated their roots).


_____________________________

* This database contains papers associated with application for "Freemen" status. Historically, freedom papers go back to royal charters granted for the privilege to market, trade, or conduct business. Livery Companies (which originated in guilds) are associations of craftsmen whose members can earn Freemen status and who regulated their trade by controlling wages, labor conditions, and admission by apprenticeship. When an individual is granted Freedom papers they are made "Free of the City of London." (from Ancestry.co.uk)

English Tolkiens in the 16th century?

Source: Prerogative Court of Canterbury: Wills of Selected Famous Persons. Digitized images. Records of the Prerogative Court of Canterbury, Series PROB 1. The National Archives, Kew, England.

I have already proved that J.R.R. Tolkien's family came to England from Gdańsk, Poland before 1777. But the people with the Tolkien-like family names can be found in England even earlier!

Canterbury is the town where I have found some Tolkin/Tolkyn family members in the 15th and 16th centuries! Is it possible that the Tolkiens from Prussia immigrated to England more than one time? Yes, why not? And maybe these Tolkins are of different origin (English, French, Dutch)? This is also possible. There is new matter to study in my #TolkienAncestry research. 


Would you like to be a detective and could you transcribe this 16th century document for my blog? Your transcription will be published with credits.

This is the last will of a William [?] Tolkyn from 1518, from the Canterbury court. It can be found at Ancestry.co.uk (link):


In the name of God amen. The ffifteenth of November in the
yere of oure Lord one thousand five hundred and eighteene I William Tolkine Saylor in the
Inne [?] beyng in perfect memory thoughe yf hath pleased God so [?] my bodye with
disabilitie and weakned do make this my last will and testament in manner and forme
following: ffirst I give and begneathe my soule to almighty God resting my only [...]

sobota, 27 maja 2017

20/52 Jan Święcicki, Listy z Królewca

Bardzo chciałem poczytać coś, co przekaże informacje o życiu codziennym, emocjach, spostrzeżeniach ludzi, żyjących na przełomie XVIII i XIX w. w Prusach Wschodnich. Wszystko wiąże się oczywiście z #TolkienAncestry. W Bibliotece Śląskiej znalazłem wiele takich książek. Jedna z nich to Listy z Królewca Jana Święcickiego. Na główną część publikowanej w niniejszym tomiku korespondencji składa się osiem listów napisanych w latach 1802-1808 przez Święcickiego do przyjaciela, Franciszka Malinowskiego. To przyjaźń pełna takich emocji i wyrazów miłości, jaka dziś – w świecie zabrudzonym seksualnymi skojarzeniami – mogłaby się komuś wydać podejrzana. Ale wystarczy poczytać Cztery miłości C. S. Lewisa... Z listów dowiadujemy się, jak żyło się studentowi w Królewcu, jak żyło się w epoce napoleońskiej w Prusach, dziś "niewidzialnym królestwie", które dostrzegają, w którym jakoś też i żyją dziś tylko wtajemniczeni. Mamy tam też list z 3 marca 1804, w którym jest opis pogrzebu Immanuela Kanta. To jedyna taka relacja zachowana w polskich archiwaliach!

19/52 Encyklopedia Gdańska

Potężna publikacja. Bardzo ważna w moich badaniach nad rodziną Tolkienów (od XIX w. Tollkühnów) w Gdańsku (patrz #TolkienAncestry). To publikacja regionalna, która liczy 1176 stron, zawiera blisko 4000 haseł i ponad 1600 ilustracji. Autorzy zostali członkami powołanej Ławy Encyklopedystów Gdańskich. Autorami haseł zostało ogółem 247 osób. Pierwszych 5000 egzemplarzy zostało rozprowadzonych drogą subskrypcji. Jest to pierwsze w historii Gdańska całościowe kompendium wiedzy, ukazujące wszechstronny obraz miasta od jego początków do współczesności. Encyklopedia jest dostępna również w wersji internetowej jako Gedanopedia

To w elektronicznej wersji znalazłem mojego pierwszego gdańskiego Tolkiena, pana Christiana (1762-1821), który był członkiem rodziny Tolkienów – gdańskich kuśnierzy, był w XIX w. znanym antykwariuszem, a od czasu pruskiego zaboru Gdańska także pracownikiem magistratu. Książka bardzo pomogła mi rozgryźć takie kwestie, jak sprawę gdańskich cmentarzy, historię ważnych dla #TolkienAncestry gdańskich kościołów (św. Katarzyny i św. Jana), dzieje i specyfikę straży obywatelskiej, pieniędzy gdańskich itd.


Z książką będę miał już zawsze związane fajne wspomnienie mojej "Tolkien-Reise" w kwietniu 2017, gdy byłem w Archiwach Państwowych, spotkałem Agnieszkę i Jana, przeszedłem się po znanych mi tolkienowskich miejscach w Gdańsku. Mam z tego wyjazdu miłą pamiątkę na pierwszej stronie Encyklopedii. Samą publikację udało mi się kupić w księgarni angielskiej przy kościele św. Katarzyny. Był dzień obniżek cen i trafiło mi się potężne książysko za 40,- zł!

18/52 C. S. Lewis, Podział ostateczny

Kolejny audiobook maja'17. Jedna z najlepszych książek C. S. Lewisa, czytana przez Jerzego Zelnika. Uczta! W tworzeniu Podziału ostatecznego brał udział J.R.R. Tolkien. Książka, która ma duży wpływ na moje nadzieje eschatologiczne, dotyczące najważniejszej kwestii życia wiecznego. Może się stać czymś ważnym i dla ciebie, Czytelniku mojego bloga. Pokazuje, czym jest Niebo, a czym piekło. Niebo to miejsce, w którym dopełni się to, kim jesteśmy. Piekło to stan, w jakim jesteśmy, gdy nie chcemy zjednoczyć naszej woli z Wolą Boga. To właśnie z tej książki pochodzą tak ważne dla mnie słowa, że ostatecznie ludzie dzielą się tylko na dwie kategorie: tych, którzy mówią Bogu "bądź wola Twoja" i tych, do których Bóg powie na końcu "bądź wola twoja". Jest albo życie z Bogiem w Niebie, albo życie w ostatecznej depresji, ostatecznym odłączeniu od Boga i niezdolności do miłości w świecie naszej własnej pustki i cierpienia. Stawka jest wysoka. A książka warta poznania!

Polecam!

17/52 J.R.R. Tolkien, Silmarillion

W tym miesiącu przeżyłem podwójne spotkanie z Tolkienowskim opus życia – Silmarillionem. Wpierw w formie audiobooka (absolutny biały kruk – dla osób niewidomych, poza oficjalnym obiegiem, niemożliwy do kupienia!). Chore oko, ciemność pooperacyjna, a więc tym lepsza przestrzeń dla wyobraźni. I była to niezwykła podróż do mitycznej przeszłości naszej Ardy. Dawno nie przeżyłem Śródziemia tak mocno. Drugie spotkanie z Silmarillionem to lektura niezwykłego fanowskiego wydania tej opowieści. Chodzi o edycję MumakiL Fandom PresSsss (przeczytasz o nim tutaj i tutaj). Nie chcę zdradzać zbyt wiele, bo to prywatne wydanie dla wtajemniczonych. Napiszę tak, jak napisałem na Forum Hobbitonu: "Zachwycam się tym tomem od ostatniego poniedziałku. Wszystko mi się podoba: i szata graficzna, i edycja, i piękna czcionka, i nastrojowe grafiki Melinir, i niesamowita mapa Gondolinu Siriellë (Gondolin wydaje się jakby wyrastać z kart książki). Bardzo fachowo i ciekawie dobrane teksty. Dobre, łatwo czytające się tłumaczenia, arcyciekawe dodatki (Eru, dziękuję, że mogę jeszcze wśród kręgów tego świata zobaczyć duży lingwistyczny tekst Tolkiena w polskim tłłumaczeniu!). Jak się wzbogacę, każdy tom każę oprawić sobie w skórę (czerwono barwioną) lub płótno ze srebrzystym tengwarem. To jest Silmarillion, na jaki czekałem całe moje życie".

W każdym razie Christopher Tolkien ma w Polsce bardzo poważną konkurencję...



16/52 Ursula Le Guin, Lewa ręka ciemności


Ten miesiąc nie zaczął się dla mnie najszczęśliwiej. Czwartego maja wylądowałem w szpitalu okulistycznym w Katowicach i odbyła się szybka operacja oka. Jestem mocnym (a właściwie słabym) krótkowidzem, mam siatkówkę wrażliwszą niż przeciętny człowiek. I odkleiła się w prawym oku. Ale już jest dobrze. Możecie sobie jednak wyobrazić, że w maju nie byłem w stanie czytać książek. A jednak wykonałem plan 52/52, bo istnieją wspaniałe audiobooki! 

Le Guin to moja literacka miłość tuż po Tolkienie. Oczywiście, kto zna, ten wie, że teoretycznie Le Guin to antypody moich poglądów na świat. A jednak nie do końca, bo ja w swoim ewangelicznym katolicyzmie dostrzegam braterstwo myśli i przeczuć między apofatycznym chrześcijaństwem, a taoizmem (na co zwracał gdzieś uwagę kardynał Ratzinger, ale nie umiem tego cytatu niestety odnaleźć), a leguinowski feminizm którejś-tam-fali to dla mnie zawsze inspiracja do przemyśleń. Książkę poznałem we wczesnej młodości. Jako nastolatek słuchałem w odcinkach w Polskim Radiu (miałem nawet tę czytaną książkę nagraną i słuchałem jej na moim pierwszym walkmanie z kasetami), a potem zdobyłem książkę (to to wydanie ze zdjęcia). Teraz wysłuchałem jeszcze raz z bardzo fajnego audiobooka dla niewidomych. Bardzo bardzo działało to na wyobraźnię. Tym razem przy lekturze Lewej ręki ciemności zachwycałem się barwami, odcieniami, fakturami, zapachami i dźwiękami lodowej planety Gethen. I zauważyłem, że choć autorka próbuje pokazać nam świat, w którym człowiek ma wartość bez rozróżnienia na płeć męską i żeńską (czyli w duchu dzisiejszej "ideologii gender"), to jednak ci spokojni, zrównoważeni ludzie są po prostu nie tyle bezpłciowi, co po prostu męscy, bez kobiecych hormonów, emocji, zmienności, wrażliwości. Chyba nie udało się Le Guin stworzyć literackiego opisu ludzi idealnie pozbawionych seksualności (poza okresem kemmeru – jak u zwierząt okresu rui), tak jak nie uda się współczesnej fali rewolucji (post)seksualnej pozbawić mężczyzn i kobiet ich męskiej i żeńskiej specyfiki.

Książka jest bardzo dobra, ważna i powinna być jak najlepiej sfilmowana!

piątek, 26 maja 2017

czwartek, 25 maja 2017

Anecdotes about J.R.R. Tolkien

.From The Tolkien Society Facebook:

Obituary in The Times last Monday of Roger Highfield, fellow of Merton and contemporary of J. R. R. Tolkien. Interesting in that it has a couple of not entirely positive anecdotes about J.R.R.T.

"One of the secrets of his [Highfield's] longevity may have been his powers of discretion. At one stage he had rooms above JRR Tolkien, one of the college’s most illustrious fellows, and he knew him well, not least as a squash partner.

However, when approached by a television producer to discuss his memories of the author of The Lord of the Rings, Highfield played down his connection and suggested that they speak to Bruce Mitchell at St Edmund Hall, who had been taught by Tolkien. After the producer went away happy, Highfield was heard to mutter that Mitchell was a rare bird indeed, because Tolkien was “very lazy and supervised few”. His deflection also avoided him having to admit that all he could say of Tolkien was that he was “the worst sub-warden ever”, and that Tolkien-mania left him “baffled”."
"At his funeral at Merton chapel, old dons remembered his favourite anecdote about the time that Tolkien offered to bequeath to the college his original (and therefore highly valuable) manuscript of The Hobbit. Champagne was ordered to mark the occasion, and Tolkien duly handed the thing over to Highfield to the sound of popping corks. When Highfield untied the string and opened the brown paper he found that the great man had wrapped a work in progress up by mistake. He duly asked for it back. “Waste of good champagne,” Highfield was heard to mutter as the party gloomily disbanded."

More about the map...

The map must have been made after the building of the Baroque palace in Tołkiny (Tolksdorf)  by Master Georg Müller in 1650 and before the Neoclassical rebuilding in 1820s (see the shape of the palace; it reminds this one in Tolks-Tolko). I suppose the map comes from the eighteenth century, from the times of Antoinette Wilhelmine von Bonin who was the owner of Tolksdorf between 1772 and 1782. It is possible that her name is written in the third line. I can see also the place name Plötnizken (today Płutniki) - this small village belonged to the goods of Tolksdorf.

I wonder what is the cubic shape (a building?) above the church. Have you ever met something like this on the old maps?

I have tried to transcribe the German text from the map:

... gesowies gip. Im Amst [?] Kassckop [family name Kässkopf?]*
...a liegsten Bese... Von nur [or mir]
...dt nach an....ssung von Bonin [Antoinette Wilhelmine von Bonin?]
...iget Aborden [Abordnen?] ... nechstem
...tdreuschiesen [dreizehn?] Maas [Maß?] tei
... den Dreüen [drei?] ...itligck Ort
... Plötnizken [today Płutniki]. Ein Smidt [Schmidt]
...ck 190 Kütten (Quitten?) . Wiesolesis [family name?]
... I. K. A. Signiret [signieret?] ... der
... innen Tatt [Tat?]
... Vierzchen [Vierzehn?] Morgen 25 9 1/2 K [Quitten?]
... M. E. I. K. A. notiret [notieret?]
...nen 20 1/2 Kütten [Quitten] Weisermül [Weissermühl family name?]
... [M]orgen 116 Kütten Vandt ... [family name?]
_____________________________________
* But there is also a town Rastenburg where there was the land's Amt for the area of Tolksdorf; so maybe Rastekopf?



środa, 24 maja 2017

Mysterious map of Tołkiny-Tolksdorf
Tajemnicza mapa Tołkin-Tolksdorfu


This is only a fragment of the bigger map. The original map probably did not survive the Second World War. This photo was probably made in 1938 in East Prussia. According to Mr Jan Przypkowski from the Art Institute of the Polish Academy of Sciences (who provided me with this map on Christmas 2016) this is probably a fragment of the property map of the Tolksdorf Palace (Pałac w Tołkinach) where the Tolkien family name has its origins (the 15th century). More on the history of the village here.

I can see that the palace is described: Schloß Tolksdorff
and the village: D[...] R[...] [...] Dorff

Have you ever seen the rest of this map? Can you decipher the inscriptions? Your support is needed!
_______________________________________

To tylko fragment większej mapy. Oryginał prawdopodobnie nie przetrwał II wojny światowej. To zdjęcie zrobiono prawdopodobnie w 1938 w Prusach Wschodnich (w ich części, która znajduje się dziś w woj. warmińsko-mazurskim). Według p. Jana Przypkowskiego z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk (który przysłał mi ten skan w Boże Narodzenie 2016) jest to fragment mapy pałacowej, ze zbiorów pałacu w Tołkinach. Nazwisko Tolkien właśnie w Tołkinach ma swoje początki. Więcej o historii wsi tutaj.

Potrafię przeczytać tylko koło pałacu: Schloß Tolksdorff
a przy wsi: D[...] R[...] [...] Dorff