czwartek, 20 kwietnia 2017

14/52 Marion hrabina Dönhoff, Dzieciństwo w Prusach Wschodnich

Uwielbiam książki spod znaku "podróż w krainę dzieciństwa". To zawsze dobra lektura, jasna, optymistyczna... Poza tym książki tego typu są często świadectwem utraconego czasu, jakiejś minionej epoki i zniszczonej kultury. Tak właśnie jest ze wspomnieniami hrabiny Dönhoff, niemieckiej dziennikarki i aktywistki ruchu pojednania niemiecko-polskiego po II wojnie. Pani Marion była w czasie ostatniej wojny w ruchu oporu przeciwko Hitlerowi, znała osobiście zamachowców z Wilczego Szańca, ale sama szczęśliwie uniknęła represji po ataku na Führera.

Książka opowiada o szczęśliwszych, dziecinnych latach w pałacu ojca we Friedrichstein koło Królewca, o idei pruskiego wychowania (której elementy widzę także w moim rodzinnym domu – mam dla tej metody duży respekt!), o pięknie Prus Wschodnich, a nawet w jednym miejscu o Tołkinach... Książka ma jedną wadę – jest za krótka. Dlatego dziś w BŚ odbieram kolejną pracę Pani Marion.

Polecam!

P.S. Jest jeszcze jedna wada – brak mapek, ilustracji, zdjęć rodzinnych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz