wtorek, 23 stycznia 2018

Tolkienowie herrnhutami i... masonami

Daniel Chodowiecki, Herrnhuci
Okazało się, że coś jest w moich podejrzeniach o herrnhuckie sympatie w rodzinie Tolkienów. Znalazłem dokumenty herrnhutów z Anglii z XIX wieku, gdzie widać, że John Benjamin Tolkien, dziadek Profesora, wspierał finansowo United Brethren, jak nazywają się w Anglii herrnhuci (prawa kolumna, zbiórka Pana E. Sandersa):
Źródło: United Brethren

Trzeba zbadać związki XVIII-wiecznej masonerii z reformami protestantyzmu, z wpływem masonów na powstanie metodyzmu (widzę wiele wspólnych idei, jak na przykład walka z niewolnictwem, walka ze zinstytucjonalizowanym chrześcijaństwem, ruch praw obywatelskich). W XVIII-wiecznym Gdańsku działo kilka loży masońskich, więc... W XIX wieku jeden i ten sam Tolkien jest i masonem (patrz ten wpis), i herrnhutem (chodzi o Johna Benjamina Tolkiena, dziadka Profesora).

Kto wie, czy moi tajemniczy Tolkienowie z Gdańska nie należeli – jak wielu – do tamtejszych loży masońskich, co religijnie wyrażało się wspieraniem "postępowych" ruchów w protestantyzmie? I w samej Anglii obaj bracia Tolkienowie wiążą się z rodzącym się metodyzmem (Daniel G. Tolkien przystępuje do metodystów Johna Wesleya, a John Benjamin Tolkien do kalwinistycznych metodystów hrabiny Huntingdon). A po dwóch pokoleniach widzimy dziadka Profesora jako brata masońskiego i członka Jednoty Braterskiej (herrnhutów) w Anglii.

John Benjamin Tolkien jako mason
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza