sobota, 28 października 2017

Kozioł ofiarny, idealny Baranek

"Kozioł ofiarny", William Holman Hunt (1854)
»Będąc już uznanym akademikiem i mężczyzną w średnim wieku, [René] Girard nawrócił się na katolicyzm. Zdawałoby się, że naukowe badanie religii może doprowadzić co najwyżej do utraty wiary, droga w przeciwnym kierunku jest trudna do wyobrażenia. Tymczasem Girard podkreślał wielokrotnie, że to właśnie antropologiczne studia nad chrześcijaństwem doprowadziły go do nawrócenia. Antyprzemocowe przesłanie Chrystusa wydało mu się mianowicie tak potężne, tak niekompatybilne z ufundowaną na zbrodni ludzką kulturą, że za jedyne możliwe wyjaśnienie, dlaczego i w jaki sposób było ono w ogóle możliwe, uznał boską interwencję. Człowiek był dlań zbyt ponurą i upadłą istotą, żeby mógł sam z siebie zdobyć się na taką etyczną rewolucję.«

I wcześniej:

»Pasjonujące rozważania Girarda są zbyt złożone, żeby je w tak drapieżnym skrócie odtwarzać. Dość powiedzieć, że centralną rolę w historii kultury Girard przypisał chrześcijaństwu. Chrystus jest wedle jego ujęcia pierwszą w ogóle ofiarą, która swojej niewinności jest świadoma i która komunikuje ją w sposób bezpośredni i otwarty. Tym samym zaś rozmontowuje mechanizmy wspólnotowej przemocy i otwiera zupełnie nowy rozdział w historii ludzkości.

Wielokrotnie zadawano Girardowi pytanie o drastyczną przemoc obecną w zachodniej kulturze już po narodzeniu Chrystusa. Z charakterystyczną swadą odpowiadał wówczas, że przesłanie Ewangelii nie zostało po prostu należycie odczytane, ponieważ dopiero on wyświetlił je w sposób szczegółowy i pełny. Jego krytycy przypisywali mu wówczas megalomanię i masjanizm (...)«

Przekrój nr 4 (3559)/17, Tomasz Stawiszyński, "Sacrum i mózg", str. 19


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza