czwartek, 9 stycznia 2014

Proszę mnie z tego rozliczać...

«Weigel dowodzi, że ewangeliczny katolicyzm jest bardziej wymagający niż ten potrydencki, katechizmowo-dewocyjny. (...) Chodzi w gruncie rzeczy o powrót do tej wiary, która w początkach chrześcijaństwa „zwyciężyła pogański świat i dawała siłę pierwszym męczennikom”. (...) Weigel wylicza konkretne cechy charakterystyczne „ewangelicznego katolika”:
  1. osobista przyjaźń z Jezusem Chrystusem;
  2. uznanie autorytetu Bożego Objawienia, które trwa w historii w nauczaniu Kościoła;
  3. celebrowanie sakramentów jako Bożych środków uświęcenia życia;
  4. nieustanne nawracanie się (metanoia), czyli odrzucanie zła i większe zaangażowanie w czynną miłość bliźniego;
  5. szacunek dla starożytnych form liturgii połączonych z uznaniem autentycznej odnowy zgodnej z nauczaniem Soboru Watykańskiego II;
  6. czytanie Biblii jako żywego słowa Boga;
  7. szacunek dla hierarchii różnych powołań w Kościele;
  8. formowanie katolickiej kultury i zarazem bycie w kontrze wobec zsekularyzowanej kultury;
  9. czytelny głos w sferze publicznej, z umiejętnością wykazywania racjonalności przekonań opartych na Ewangelii;
  10. postawa czynnego wyczekiwania na powtórne przyjście Jezusa w chwale, która oznacza ogłaszanie Ewangelii dla zbawienia świata.»

Źródło: http://gosc.pl/doc/1523081.Kosciol-bardziej-ewangeliczny

3 komentarze:

  1. Po pierwsze: Bóg
    Po drugie: Kościół
    Po trzecie: bliźni
    Dopiero na końcu: ja
    Problem postępowców polega na tym, że próbują ułożyć to sobie bez punktu drugiego, co prowadzi do odwrócenia hierarchii o 180 stopni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy zatem punkty Weigla uważasz za takie właśnie "postępowe"?

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie punkty 3. i 4. pokazują, że Weigel rozumie, że kerygmat bez uznania swojej roli w Winnicy Pańskiej jest fałszywy.

    OdpowiedzUsuń