sobota, 20 maja 2017

Pamiątka z Avalonu

Jest Avalon i jest cudowny święty głóg, który tylko na Avalonie kwitnie dwa razy do roku – w Boże Narodzenie i w Wielkanoc. Gdy drzewo głogowe, które według uświęconych legend wyrosło z laski św. Józefa z Arymatei (który swojego krewniaka, młodego Jezusa przywiózł do Brytanii, a Ten mógł tym samym postawić swoją boską stopę na "najzieleńszych wzgórzach Anglii"), próbowano przesadzać w inne miejsca, poza Glastonbury, to drzewo zmieniało właściwości – zakwitało normalnie, raz do roku...



Nie pytajcie jak to zrobiłem, ale mam zasuszone kwiaty Głogu z Glastonbury (Glastonbury Thorn). Co roku na Wielkanoc gałązka tego kwitnącego drzewa przywożona jest też do Pałacu Backingham, dla Królowej.

A czy wiecie, że Geoffrey of Monmouth, który zapisał wiele legend arturiańskich, a także ten opis wizyt św. Józefa z Arymatei, to taki XII-wieczny Profesor Tolkien? On też był uczonym z Oksfordu, on też kochał pradawną przeszłość, on też chciał uzupełnić naszą wiedzę o mitycznej przeszłości i on też napisał "Mitologię dla Anglii"...

I czy pamiętamy, że Avallónë to w quenya 'Wyspa na zewnątrz'? Tolkien w liście do Miltona Waldmana pisze, że Frodo i Bilbo dostali w darze "arturiańskie zakończenie". Profesor podkreślił tu związek quenejskiej nazwy portu w Númenorze (tolkienowskiej Atlantydzie, w quenya Atalantë 'Upadłej') z nazwą wyspy Avalon, na którą odchodzi Król Artur, żeby wyleczyć swoje rany...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz