środa, 12 października 2016

Moja Ursula

Literacki główny nurt posłał jej twórczość na margines i wtedy ona przemieniła po prostu główny nurt... Chyba szykują się jakieś wielkie nagrody dla Ursuli - myślę nawet o Noblu. Pisze się bowiem o niej coraz więcej. Ursula Le Guin to świetny pisarz, ale dziś przede wszystkim jedna z ikon współczesnego feminizmu, lewicy amerykańskiej, pacyfizmu. Żydówka, która wybrała taoizm.


A ja? Dlaczego tak się nią zachwycam? Ja - katol i konserwa? Bo przez jej literaturę mogę lepiej zrozumieć dobre intencje i szczerą wiarę naszych przeciwników ideologicznych. Mogę też lepiej zrozumieć wrażliwość kobiety - bo jej literatura jest wybitnie kobieca. A poza tym jej narracja jest cholernie dobra.

Polecam Wam ciekawy artykuł z New Yorkera. I zachęcam do zainteresowania się nową leguinowską publikacją Prószyńskiego - będzie to zbiór opowiadań pt. Rybak z Morza Wewnętrznego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza