środa, 8 sierpnia 2018

Rycerze i sołtysi w Prusach czyli foedales

der Schultheiss, der Schulz, Richter auf dem Dorfe
the Mayor or Judge of a Village; the Scout of a Village
Ważne spostrzeżenie, istotne dla badania dziejów rodu Tolk/Tolkien w Prusach – granica między rycerstwem i wolnymi sołtysami chełmińskimi w Prusach krzyżackich i książęcych była płynna. I rycerze, i sołtysi zaliczali się do jednej grupy społecznej, którą określa się mianem foedales. Najdawniejsi Tolkienowie powinni nam się kojarzyć ze służbą wojskową, z obroną granic i sądami lokalnymi. Tolkienowie z Prus powinni się kojarzyć z thanami i szeryfami w Shire! Zobaczmy, co o foedales piszą specjaliści.

Wolny sołtys prawa chełmińskiego
"Przywilej chełmiński stworzył odrębną grupę społeczną zwaną foedales. Nie odpowiadała ona feudalnemu rycerstwu w Niemczech, które posiadało swoje dobra na prawie lennym. Krzyżacy osadzając rycerzy przybyłych jak Merkelingerode (przodkowie Tolkienów) z Zachodu na dobrach ziemskich w Prusach pobierali od nich czynsz. Większość rycerzy na początku akcji osiedleńczej była jednocześnie mieszkańcami nowo lokowanych osad" [Zielińska-Malkowska K., Przywilej chełmiński 1233 i 1251, str. 64].  

Tolkienowie z Globuhnen (ta wieś nigdy nie miała polskiej nazwy; może warto zaproponować Głabuny?), potomkowie rycerzy Tolkyn z Sollau i Globuhnen, dziedziczni wolni sołtysi chełmińscy, zaliczali się do ludności określanej mianem foedales. Byli oni – jak rycerstwo – zobowiązani do konnej służby wojskowej. Obok nich z wolności osobistej korzystali też młynarze i wolni chłopi osiadli na prawie chełmińskim – kulmierze (od niem. Kulm – Chełmno) [Bardach J. i in., Historia ustroju i prawa polskiego, str. 183]. 

W swoim państwie Zakon był wyłącznym właścicielem większej części ziemi uprawnej (ok.  66% w Prusach właściwych, str. 136). Pod władzą Zakonu nie było dóbr rycerskich alodialnych, tzn. zwolnionych od służby wojskowej, a przepisy nasycone były elementami prawa służebnego. Zakon miał też zastrzeżone dla siebie prawo pasowania nowych rycerzy. Wtedy pochodzący z rodu rycerskiego giermek (niem. Knecht) zostawał rycerzem (niem. Ritter). Od początku widoczne było rozwarstwienie rycerzy: ci, którym nadano potężne włości (powyżej 40 łanów) winni służyć w ciężkiej zbroi na określonych warunkach (poza ich granicami stawali do służby dobrowolnie); natomiast rycerze, którym nadano niewielkie majątki (10 czy nawet 40 łanów) z reguły byli zobowiązani do nieograniczonej terytorialnie służby wojskowej "na żądanie" (str. 102). W sprawie terminu knecht, którym określeni są młodsi przedstawiciele rodu Tolk w dokumentach krzyżackich. W książce słowo to po raz pierwszy spotykam na str. 204, gdzie knechtami nazywa się chłopów z Geldrii i Jülich, którzy kolonizowali okolice Reszla. Wydaje się, że w państwie Zakonu różnica miedzy niepasowanymi na rycerzy (ritter) przedstawicielami rycerstwa, a wolnymi chłopami była nieznaczna. Jeżeli tak, nie dziwi fakt, że przedstawiciele rodu rycerskiego Tolkyn po swoim udziale w Związku Pruskim i po rozwiązaniu Zakonu oraz reformacyjnych zmianach religijnych są chełmińskimi sołtysami z okolic Krzyżborka i chłopami Tolkienami w Sambii, w okolicach Królewca i Labiawy. Element służebny w statusie rycerskim zaznaczał się najbardziej u rycerzy drobniejszych niż potężnych. Natomiast ekonomiczna niezdolność do pełnienia służby wojskowej powodowała utratę statusu rycerza! Znamy przykłady rycerzy, którzy w już w XIV w. spadali do grupy chłopskiej (np. Gostko z ziemi chełmińskiej, str. 102). W XIV i na początku XV w. przedstawiciele miejscowego rycerstwa nie mieli żadnego udziału w zmonopolizowanej przez braci zakonnych władzy w państwie (str. 138). Specyficznie ukształtowane prawo nadań ziemskich i dziedziczenia (szerokie możlowości dziedziczenia w linii męskiej i żeńskiej!) bardzo utrudniały kształtowanie się miejscowego stanu szlacheckiego. W państwie krzyżackim przynależność do rycerstwa nie zależała w zasadzie od urodzenia, lecz tylko i wyłącznie od wielkości posiadanego majątku, który zapewniał właściwe wypełnienie konnej rycerskiej służby wojskowej. W sumie więc dla przedstawicieli miejscowego rycerstwa istniała w państwie krzyżackim w Prusach co najwyżej możliwość uzyskania godności chorążego lub sędziego ziemskiego. Były to urzędy bez realnej władzy, zapewniające jedynie prestiż w lokalnej społeczności. A mimo to stopniowo kształtowała się powoli w państwie zakonnym reprezentacja stanowa. Sprzyjały temu na przykład zjazdy, odbywające się najczęściej w Malborku, na których przy okazji hołdu dla nowo wybranego wielkiego mistrza poruszano też sprawy obciążeń, miejscowego handlu, rzemiosła, a nawet polityki zagranicznej. Ważne dla rycerstwa były też pojawiające się od początku XIV w. ławnicze sądy ziemskie, w których zasiadali mający prawo ławnicze rycerze. W 1397 r. pojawia się oddolna, elitarna organizacja rycerstwa w Prusach, która być może powstała dla realizacji pewnych celów politycznych – było to Towarzystwo Jaszczurcze. [Państwo Zakonu Krzyżackiego w Prusach, praca zbiorowa]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza