wtorek, 30 października 2018

Father Christmas' letter... 1812?
Listy od Mikołaja w... 1812?

Not only J. R. R. Tolkien... Also his Gdańsk (Danzig) cousin, Christian Tolkien (1762–1821), an antiquarian specialized in creating wonderful cards for Christmas and New Year. Also for children! Let us see this addvertisement from Danziger Anzeigen from December 1812:


Translation:
'In C[hristian] Tolkien at Holzmarkt there are all types of New Year's greetings, also on silk and with illustrations, and also good for children. Also: visit- and weddingcards, businnes- and postcards. If only someone in the neighbourhood needs Danziger Anzeigen or newspapers he can visit me too.'
 I wonder what were such Neujahrwünsche like. Do you have any pictures of these things?
________________________________

Nie tylko J. R. R. Tolkien... Także jego gdański kuzyn, antykwariusz Christian Tolkien (1762–1821) specjalizował się w tworzeniu pięknych świątecznych życzeń. Także dla dzieci! Zobaczmy to ogłoszenie z Danziger Anzeigen z grudnia 1812 (reprodukcja wyżej).

Tłumaczenie:
'U C[hristiana] Tolkiena na Targu Drzewnym są wszelkie rodzaje życzeń noworocznych, także na jedwabiu i z rysunkami, również zdatne dla dzieci. A także karty wizytowe i ślubne, kupieckie i pocztowe. Jeżeli zaś ktoś w tej okolicy chciałby kupić Danziger Anzeigen albo inne czasopisma, może również do mnie zawitać.'
Ciekawi mnie, jak wyglądały takie Neujahrwünsche. Może macie jakieś reprodukcje z epoki?

środa, 24 października 2018

Klein Schirrmachergaße

Źródło: Gdańska Strefa Prestiżu

Zobaczcie! Autorce powyższego artykułu udało się znaleźć zdjęcie uliczki Klein Schirrmachergaße, gdzie pod numerem 3 (SN 1967) znajdował się w XVIII wieku i w początkach XIX wieku Dom Cechu Kuśnierzy, miejsce pracy Michaela Tolkiena, a potem antykwariat jego syna, Christiana Tolkiena (Młodszego)! Prawdziwie dickensowskie klimaty! Na zdjęciu widać zapewne domy nr 4, 5 i 6. Nr 3 znajdował się naprzeciwko. O ostatnim miejscu pracy Tolkienów w Gdańsku czytaj tutaj. O cegle z tego domu czytaj tutaj. O samym Christianie "Antykwariuszu" Tolkienie czytaj tutaj.

Zdjęcie – Gdańska Strefa Prestiżu

Petershagen, Letzte Gasse na mapach (1650–1900)

He [Bilbo] loved maps, and in his hall
there hung a large one of the Country Round
with all his favourite walks marked on it in red ink

– J. R. R. Tolkien, The Hobbit, "An Unexpected Party"

Chciałbym Wam pokazać kolekcję map, na których znajduje się działka z domem Christiana Tolkiena (a potem Johanna Carla Bergmanna, pastora Majewskiego itd.). Zobaczmy materiał kartograficzny do moich badań. I sprawdźmy, bo może ktoś z Was posiada jeszcze w swoich kolekcjach inne mapy dotyczące tego terenu?

(0) Najpierw fragment mapy A. Gersdorffa z 1815, gdzie autor przerysował w ramce starszą mapę Gdańska z 1615 ("Dantzigk, Graff Mauritz von Nassauwen"). Nie widać jeszcze wałów zewnętrznych i kościoła Zbawiciela na późniejszym Zaroślaku Zewnętrznym (fortyfikacje te i kościół powstały kilka dziesięcioleci później):



(1) Oto fragment APG 300MP/626 z mapą późniejszej Peterszawy Wewnętrznej (Petershagen Innerhalb) ok. 1650. Widzimy przy zewnętrznym wale miejskim i Bramie Peterszawskiej (Oruńskiej) tereny Szpitala św. Gertrudy, ich tzw. Bleiche czyli bielniki, gdzie bielono tkaniny (Jany Wu: "szpitale to przytułki [szpitalem w naszym pojęciu były lazarety itp.], bielniki były związane z faktem, że było to proste a potrzebne rzemiosło. Tkalnie itp. były też przy więzieniu, sierocińcu itd., bo biedotę wykorzystywano jako tanią siłę roboczą w przedindustrialnym i wczesnoindustrialnym kapitalizmie. Temu służyły angielskie prawa o ubogich; wcześniej grodzono pola by ich usunąć ze wspólnoty wiejskiej, potem ścigano jako ludzi luźnych-włóczęgów, tak "wolny" rynek tworzyło państwo"). Ważne że brak tu jakichkolwiek budynków na miejscu późniejszej Letzte Gasse (Pośledniej):


(2) Fragment APG 300MP/631 z 1660. Sama mapa jest bardzo ciekawa, bo plastycznie przedstawiono na niej budynki na Biskupiej Górze i w Peterszawie Zewnętrznej (w tym pierwszy kościół Zbawiciela). Wciąż żadnych budynków na miejscu późniejszej Letzte Gasse. Widać za to wciąż wyraźnie bielnik:



(3) Oto fragmentu mapy Gdańska z około 1700 (źródło: Wolfgang Günter Deurer, Danzig. Die Dokumentation. 52 Historischer Kirchen, str. 256; APG 300MP/1230), która przedstawia fortyfikacje.



Na mapie wyraźnie widać przyszły dom Tolkienów (oznaczony strzałką lub ten drugi, nieco powyżej)! Oznaczałoby to, że pierwotny szachulcowy dom zbudowano jeszcze na przełomie XVII i XVIII wieku, a Ephraim Bergholtz w 1725 zakupił zabudowaną działkę (czyli nie on budował dom). Czyżby zatem domy na gruntach Szpitala św. Gertrudy były fundacją miejską, domami czynszowymi tego samego typu co domy przy samym Szpitalu? Takie domy znamy z grafiki Nicholasa Jansza Visschera (1643 – patrz tutaj):



(4) Oto fragment mapy Gdańska z 1711 (źródło). Można powiedzieć, że już na początku XVIII wieku istniała uliczka Letzte Gasse (bo widać też wyraźnie wyznaczone uliczki Paulsgasse, Predigergasse i Reinkesgasse).


(5) Tutaj fragment APG 300MP/636 z 1734 roku. Z księgi gruntowej Wyżyny (APG 300,32/38, s. 480) wiemy, że dziewięć lat wcześniej artylerzysta gdański, Ephraim Bergholtz (przyszły teść Christiana Tolkiena) zakupił prawa do użytkowania gruntu (być może z domem, co dokument określa po prostu jako Erbe) na terenach Szpitala św. Gertrudy. Mapa wydaje się sugerować, że w miejscu późniejszego domu Bergholtza (a potem Tolkiena i Bergmanna), istnieje już jakaś zabudowa. Ephraim Bergholtz zakupił zapewne prawo do użytkowania parceli z domem (w późniejszych dokumentach ten pierwszy dom opisany jest jako szachulec, czyli konstrukcja drewniana wypełniona gliną ze słomą lub trocinami): 



(6) Geheimes Staatsarchiv Preussischer Kulturbesitz, Kart. XI, Rolle 30L, A. Gersdorff 1815. Napisałem do Archiwum Pruskiego w Berlinie. Być może dostanę tę mapę w lepszym skanie. Jest ona ważna, bo pokazuje nie tylko pojedyncze domy, ale też podwórza i ogrody!


Update: udało mi się zdobyć pełny skan tej mapy. Prezentuję jego fragment. Jany Wu twierdzi, że ten obraz Peterszawy jest bardziej fantastyczny niż realistyczny, co widać choćby po kształcie kościoła Zbawiciela (który nigdy nie miał transeptu, nie miał kształtu krzyża). Wydaje się też, że za dużo domów zaprezentowano na samego Letzte Gasse):


I jeszcze powiększenie naszej Letzte Gasse:



(7) Jest jeszcze ta mapa z ok. 1817, która pokazuje widok naszej okolicy w 1807 ("Plan von der Gegend um Danzig / im Anfange des Jahres 1807 entworfen von F. B. Engenhadrt"):


(8) Oto fragment mapy, którą opisano jako "anonimowy rękopiśmienny plan Gdańska z roku 1812" (Widok Gdańska z Góry Biskupiej, Gdańsk 2013, str. 11). Widać już wyraźnie nasz dom:


(9) Tutaj znakomita mapa z podobnego okresu (bardzo bym chciał poznać jej sygnaturę, źródło):


i zbliżenie z domem Tolkienów i Bergmannów: 


(10) Mam w swojej kolekcji także taką mapę wykonaną po 1807 (po zniszczeniach związanych z wojnami napoleońskimi). Bardzo bym chciał mieć lepszy skan tej mapy (a także jej sygnatury):


(11) A tutaj już znana mapa Gersdorffa z 1822. Niezbyt precyzyjny jest rysunek zabudowy:



(12) Narzędziem polityki przestrzennej miasta był słynny plan Daniela Buhsego z lat 1863–1868. Na jego podstawie prowadzono w Gdańsku kataster, a także odbudowywano Gdańsk po zniszczeniach II wojny światowej. Tutaj widać parcelę 8 119/89 przy An der Radaune nr 28 (SN 12; dawniej Letzte Gasse). Jest to pierwszy dostępny mi dokładny plan domu Bergholtzów, Tolkienów i Bergmannów:


Około 1907 roku nasz dom został zburzony i powstała dzisiejsza kamienica przy Kaznodziejskiej (po wojnie Pośledniej) nr 30.

13) W książce Ewy Brylewskiej-Szymańskiej i Zofii Maciakowskiej pt. Miasto i ludzie u progu nowoczesności. Socjotopografia Gdańska w pierwszej połowie XIX wieku (IH PAN, Gdańsk-Warszawa 2016) na dołączonej płycie CD znajdujemy wiele ciekawych map. Dwa poniższe fragmenty oparte o plan Buhsego (patrz 11) opisują stan naszej działki i uliczki Letzte Gasse w roku 1808, po zniszczeniach kampanii napoleońskiej:




Z powyższego opracowania wynika, że przy naszym domu był opustoszały plac, dom obok był opuszczony, zaś mieszkańca naszego domu, byłego muszkietera Christiana Zobla nie było stać na zapłacenie kontrybucji. Peterszawa tej epoki była już bardzo ubogim miejscem.
__________________________________

Na podstawie map i dokumentów możemy opowiedzieć następującą historię. Na gruntach Szpitala św. Gertrudy, gdzie jeszcze w XVII wieku znajdował się bielnik graniczący z zewnętrznym wałem miasta, na przełomie XVII i XVIII wieku zbudowano szachulcowy dom, który musiał mieć jakiś związek i z obronnością Gdańska, i z cechem kuśnierzy. Mieszkali tam od początków XVIII wieku do początków XIX wieku artylerzyści: Ephraim Bergholtz, Christian Tolkien i Johann Carl Bergmann z rodzinami. Prawa użytkowania parceli zakupił w 1725 Bergholtz, zaś po jego śmierci w 1757 o akt prawa własności (Grundbrief) postarał się w 1762 ogniomistrz (Feuerwerker) Christian Tolkien. Tolkienowie mieszkali w tym domu już wcześniej. W 1752 urodził się w nim młodszy syn artylerzysty, Johann Benjamin Tolkien. W 1788, gdy synowie Tolkienów byli już mieszkańcami Londynu, Christian postarał się o przekazanie swojego domu zięciowi, Johannowi Carlowi Bergmannowi, który już wcześniej zbudował sobie dom przy Reinkesgasse. W 1790 dom dostał się w ręce pastora Majewskiego (krypto-herrnhuta), a potem szewca i muszkietera, Christiana Zobela. 

wtorek, 23 października 2018

Chyba już wiemy, jak wyglądał dom Tolkienów!
We probably know how the Tolkiens' house looked!

English summary: After long and interesting research in the Gdańsk archives I am now able to show you detailed information concerning the house of the Tolkien family – Christian Tolkien, his wife Euphrosina and their children: Daniel Gottlieb, Anna Elisabeth, Johann Benjamin and Eleonora Renata. We can compare the house where J. R. R. Tolkien's great-great-grandfather was born in May 1752 with his house in Pentonville, London (see here). Below you can see a picture of a type of the house where the Tolkiens lived in Petershagen, Danzig (today Zaroślak in Gdańsk) and this house on a map of Buhse (from the half of the nineteenth century). First information about the earlier form of this house (wattle and daub) comes from 1725 when it was bought by Christian Tolkien's father-in-law, Ephraim Bergholtz. In 1762 this house was bought by Christian Tolkien, an artillerist (a "fireworker") in the Danzig Garrison. In 1788 it was inherited by his son-in-law, Johann Carl Bergmann, husband of Eleonora Renata née Tolkien. In 1788 it was already brick, plastered, one-storeyed house with two flats with independent doors. Each flat consisted of a kitchen and a living room. The size of the ground floor was 15 x 41 of Danzig feet.

Dom tego samego typu u Koeppela
Dom Christiana Tolkiena
W formie szachulca od ok. 1725 r.
W formie murowanej przed 1788 r.
Zburzony ok. 1908 r.
Powierzchnia podstawy domu 4,3 m x 12 m
Dwa piętra, dwa mieszkania
Patrz też: Moje Miasto (Facebook)
 
Uwaga, w tekście używam archaicznych nazw Peterszawa (dziś Zaroślak) oraz Biskupia Góra (dziś Biskupia Górka).

Czas na podsumowanie badań dotyczących charakteru i kształtu domu Christiana i Euphrosiny Tolkienów, w którym urodził się prapradziadek J. R. R. Tolkiena, Johann Benjamin Tolkien (1752–1819). Czas zobaczyć, z jakiego domu na gdańskiej Peterszawie przeprowadził się do swojego londyńskiego domu w Pentonville (patrz tutaj i tutaj). W ustaleniu szczegółów niezwykle istotna była pomoc prof. Adama Szarszewskiego i wielkiego znawcy gdańskiej architektury, Jany Wu. Bardzo dziękuję też paniom i panom z Archiwum Państwowego w Gdańsku i Gdyni. 

Opisy domu znajdujemy w następujących dokumentach: APG 98/8961, s. 10, s. 15, 98/11734, s. 1. Uzupełniają je opisy parceli z czasopisma gdańskiego Danziger Anzeigen (patrz tutaj). Z opisów wynika, że dom przy Letzte Gasse nr 12 (potem ten adres nazywał się An der Radaune nr 28; dziś na miejscu tego domu znajduje się klatka schodowa kamienicy z ok. 1908 r. przy Kaznodziejskiej 30 na Zaroślaku) znajdował się na gruntach Szpitala św. Gertrudy i bywał obciążany hipoteką zwaną Pfennigzins (więcej tutaj). A zatem każdy kolejny właściciel tego domu był w pewnym sensie jedynie najemcą na gruntach miejskich (bo szpitale były instytucjami miejskimi). To jedyna forma własności, która była dostępna Prusakowi w Gdańsku, jakim był Christian Tolkien (tylko jego brat Michael, mistrz kuśnierski, był w stanie w 1742 zakupić sobie za 400,- florenów obywatelstwo rzemieślnicze miasta Gdańska).

Według opisów z lat 1790–1802 dom był jednopiętrowy (czyli miał parter i piętro), murowany, otynkowany. Był domem mieszkalnym z podwórzem (Wohnhaus mit Hofraum; znajomy niemieckojęzyczny gdańszczanin napisał mi, że Hofraum to "podwórze, gdzie dzieci się bawiły, drzewo dla pieca się rąbało itd."). Składał się z dwóch mieszkań – jednego na parterze, drugiego na piętrze. Mieszkania miały oddzielne wejścia, a składały się z kuchni i pokoju (Stube mit Küche). Oddzielne wejścia sugerują typ domu jak w zestawieniu mniejszych domów mieszkalnych w pracy Otto Kloeppela pt. Das Stadtbild von Danzig... (s. 263; patrz w górze po lewej), gdzie z parteru dwoje drzwi prowadzi do odrębnych mieszkań: drzwi po lewej po schodach na górę, drzwi po prawej do sieni i kuchni mieszkania na dole. Plan Buhsego sugeruje, że do obojga drzwi prowadziło małe drewniane przedproże z kilkoma stopniami (zapewne dla niwelacji poziomu, bo dom stał przy samym zboczu Biskupiej Góry). Jany Wu pisze o takich domach: "Znacznie powszechniejszy był typ domu z osobnymi wejściami do każdego mieszkania, na parterze wprost, na piętrze przez schody wiodące z chodnika wprost do kuchni-pokoju" (źródło).

Dom Tolkienów na mapie Buhsego (poł. XIX w.)
Wg danych z APG 98/8961, s. 15 dom Tolkienów miał ścianę frontową o szerokości 15 stóp (= 4,3 m) oraz ciągnął się wzdłuż na 41 stóp (= prawie 12 m), co daje powierzchnię ok. 52 m. Potwierdza to plan Buhsego. Jedno z mieszkań było zniszczone od co najmniej 1788 (informacja z APGd 300,91/1, s. 276), a w 1802 opisuje się je jako "prawie całkowicie zniszczone" (piec kaflowy [Kachelofen] był popękany [weggebrochen], komin [Schornstein] uszkodzony, a okno izby wypchnięte na zewnątrz). Czyżby w dolnym mieszkaniu doszło jakiejś eksplozji (pamiętajmy, że Christian Tolkien był fajerwerkarzem)?  Mowa jest też o planowanym budynku na podwórzu (i istotnie na planie Buhsego do naszego domu przylega prostopadle inny dom) i o tym, że właściciel wyznaczył odpowiedni teren o długości 110 stóp (= 31,5 m) i szerokości 23 stóp (= 6,6 m), otaczając go z jednej strony nową palisadą (płotem?). Wartość domu w 1802 obliczono na 380 gdańskich guldenów (złotych).

Domy tego typu znajdujemy w tej samej okolicy już w XVII w., np. tutaj na Sandgrube (grafika u Curickiego)
Jak się mieszkało w takim domu? Prof. Adam Szarszewski napisał mi: "Raczej smrodliwie i ciasno... chyba... Jest taka świetna praca Dr Szymańskiej-Barylewskiej (którą miałem przyjemność recenzować swego czasu) o codzienności w XVIII w. właśnie na poziomie szarego człowieka. Autorka analizowała inwentarze pośmiertne (Tolkienów nie ma, pytałem). I obraz się wyłania taki Dickensowski raczej, czy też jak z Nędzników... nie chcielibyśmy tam mieszkać. Bez złudzeń". Ale przecież Christian Tolkien miał nobliwych przyjaciół, nie był biednym człowiekiem. Chrzestnymi jego dzieci była elita ówczesnego Gdańska: (1) przedstawiciele patrycjatu, tzw. "uczonych" (np. "Seiner Herrigkeit Herr" Daniel Gabriel Schlieff, przyszły burmistrz, Samuel Wolff, Johann Gottlieb Pegelau, wpierw przedstawiciel Trzeciego Ordynku, a potem burmistrz) oraz (2) przedstawiciele cechu gdańskich kuśnierzy (Michael Tolkien, Johann George Rohn, Martin Wilcke). Starsza córka Christiana Tolkiena była dość częstym gościem na chrzcinach różnych dzieci z Peterszawy. Gdy w Peterszawie urodził się w 1768 syn zasłużonego pastora Johanna Gottfrieda Ehwalda, Samuel Gotthilf, jego matką chrzestną została Euphrosina Tolkien (AP Gd 358,24, s. 435 – patrz tutaj). Może więc dom, mimo zniszczeń jednego z mieszkań, był przestrzenią schludną, po swojemu dostatnią, radosną? 

Chciałbym choć przez chwilę spojrzeć na życie tej rodziny...

[Dodane 6 listopada 2018]

W książce Wernera Hahlwega Das Kriegswesen der Stadt Danzig (1937) znalazłem takie oto zdjęcie domów zwyczajnych domów żołnierskich w Twierdzy Wisłoujście (Festung Weichselmünde). Dom Christiana Tolkiena jest do początku XIX wieku domem żołnierskim. Wpierw mieszka w nim bombardier Ephraim Bergholtz, potem bombardier/ogniomistrz Christian Tolkien, potem bombardier Johann Carl Bergmann, a w końcu muszkieter Christian Zobel. Sprawy domu załatwiało się m.in. w Komisji Artylerii, a zatem Garnizon Gdański miał jakieś swoje prerogatywy w tej części gruntów Szpitala św. Gertrudy. Spodziewam się, że chodzi o Bramę Peterszawską (Oruńską) i Wał Miejski. Może pierwotnie, w XVII wieku, działka ta służyła jako miejsce zamieszkania tych członków Garnizonu, którzy w razie ataku na Gdańsk mieli stawić się na wałach przy Bramie Peterszawskiej? Może był to dom związany z Wartownią (Wache)? W każdym razie na zdjęciach domów żołnierskich z Wisłoujścia widać na każdej fasadzie parę drzwi – można się spodziewać, że za jednymi z nich znajduje się ukryta klatka schodowa prowadząca do góry.

niedziela, 21 października 2018

Globuhnen of the Tolkiens in Prussia
Tolkienowskie Globuhnen w Prusach

A villege of Globuhnen in Prussia exists no more today. The house of the ancestors of J. R. R. Tolkien was wiped away by the brutal history of the twentieth century. There are no Germans or German-speaking Prussians in the Kaliningrad District. But there are sensitive Russians who take care of the historical memory of Prussia. One of such people is my friend, Nikolai Kozhanov. He prepared this series of photos from the place where before the Second World War there was a village, where until today, among the grasses, an outline of the Old Prussian fortress can be seen. Perhaps next year we will go to the former Natangia with the next Tolkien Expedition?

Nie ma już dziś wsi chełmińskiej Globuhnen (być może Polska Komisja nazewnicza nazwałaby ją po Głabunami). Dom przodków J. R. R. Tolkiena starła z powierzchni ziemi brutalna historia XX wieku. W Okręgu Kaliningradzkim nie ma już ani Niemców, ani niemieckojęzycznych Prusów. Ale są wrażliwi Rosjanie, którzy dbają o pamięć historyczną Prus. Jednym z takich ludzi jest mój kolega, Nikołaj Kożanow. Przygotował on tę serię zdjęć z miejsca, gdzie jeszcze przed II wojną światową istniała wieś, gdzie do dziś wśród traw widać zarys dawnego staropruskiego grodku. Może za rok udamy się do dawnej Natangii z kolejną Wyprawą Tolkienowską?

Hünenschloß ("Zamek Hunów/Olbrzymów") poprzedzał istnienie Głabun, wsi Tolkienów







Rekonstrukcja dawnego pruskiego gródku i jego dzisiejszy wygląd




piątek, 19 października 2018

Kolejny opis domu Christiana Tolkiena! (1802)

Mamy niewiele szans na pozyskanie wizerunku domu Christiana Tolkiena. Dlaczego?
Bo ten dom na grafikach i zdjęciach zawsze jest schowany albo za zboczem, albo za wałem
Tutaj widać zapewne fragment jego dachu (lub nawet szczytu) – oznaczony palcem

Rekonstrukcja kształtu domu i dom na planie Buhsego – Jany Wu



Kliknij żeby powiększyć. Pełny rozmiar dostępny po ściągnięciu zdjęcia na dysk


W znalezionej przeze mnie dzięki niezwykle serdecznej pomocy Pań z Archiwum Państwowego w Gdańsku, Oddział w Gdyni księdze gruntowej naszego domu (czyli domu Christiana Tolkiena) znalazłem kolejny opis konstrukcji samego domu. Do tej pory znaliśmy taki opis (z kontekstu samej księgi gruntowo-hipotecznej wynika, że ten opis powstał w 1790, gdy mieszkał tam jeszcze Christian Tolkien!):
Grundstück, welches aus einem massiv erbauten einen Stock hohen Hause mit zwei Wohnungen besteht

co oznacza:
'Działka [budowlana], która składa się z jednego murowanego [nie szkieletowego] piętrowego [dwukondygnacyjnego] domu z dwoma mieszkaniami'
W APG 98/8961, str. 10 czytamy co następuje (za transkrypcję dziękuję serdecznie p. Adamowi Szarszewskiemu):

18.12.1802

Actum Danzig d. 17ten Decbr. 1802.

Im jetzige termin, welcher in Hypotheken
Sachen des Bergemansche Grundstücke
Peterhagen innerhalb Thors Letzte Gaße am Wallen
pag. 60B zur Ausenstelung [?] des Hypothek Instandes ad [...] d. 12. Nov. anderwertig Anstalt, [...] der
Tischlermeister Johann Carl Bergemann,
welcher solchen von Person [...]
ist und erklärte sich in nachstehende laut:

Die in [...] stehende Grundstücke
Petershagen innerhalb Thores letzte Gaße
am Walle ist eine Etage hoch,
an Mauer
aufgeputzt und besteht aus
2 Wohnungen, die unter Einen Dache gelegen
aber jede mit eine [...]
besondere
Thüre
und daher auch mit
einer besonderer Serwisnummer ver.... ist.
Vor [?] dem Hau
se liegt eine Flache
von ungefähr 5 □R [pręty kwadratowe] welches [...] [...]
aus dem Grundbesitze [?] ergeben und
den ich von den St. Gertrudis Hospital [...]

[Górna część ma uciete frazy, ale wydaje się być istotniejsza część dolna:]

Was den Titul. Possess. angelanget
so habe ich den Platz worauf das
jetzige Grundstücke stehet und damals
von ganz alten Gebäude die stand
im Jahre 1790, laut [...] Act. von
dem Artillerie Commisariat Amt
d. d. 1 Marte [?] 1788 von des [...]

meinem Schweger Vater Christian
Tolkien geschenkt erhalten und
[...] desen Grunde, worauf eine
alte Wohnung von Lehm [...] gestande,
des gantzen [jetzige?] Haus von Mauer erbaut.
Auf diesem Grundstücke hatten [?]
laut Erbbuch Extrack 460 fl. zu
Pfenigzins für den Verstorbenen
Pastor Majewski, die an
der Schuhmacher Zobel credirt [...]
sollen, wovon ich jedoch uns aus
der an mich von letztern etwas erfahren,
das Capital selbst [...] ich
auf die Gründe des ErbbuchExtract
als richtig an.

Besondere Abgaben sind von dem
Grundstücke nicht zu entrichten,
sondern werden aber die erstliche
Abgabe [...] [....] die
alle übrigen benachtbarten
Grundstücke entrichten müßen.

Ein mehreres was in [....]
Instandes anst[ucięte] [...]
und nachdem Compo[ucięte]
noch überall auf Vorletzten [ucięte]
Inständig genehmigt u[nd] [ucięte]
[...] ferner Angabe [ucięte] [...],
hat daselbst nachstehende
unter[....] 
Johann Carl Bergemann
Wichmann
Z tego dokumentu wynika, że mistrz stolarski, Johann Carl Bergmann, zięć artylerzysty Christiana Tolkiena stawił się osobiście 17 grudnia 1802 w urzędzie i wyjaśnił stan prawny i zadłużenie domu na działce, którą nazywa się tutaj "Bergmannsche Grundstück". Dom Johanna Carla Bergmanna odziedziczony po teściu Christianie Tolkienie opisany jest jako piętrowy (czyli najpewniej nie parterowy, ale posiadający piętro), murowany i tynkowany, składający się z dwóch mieszkań pod jednym dachem, z oddzielnymi drzwiami wejściowymi i oddzielnymi numerami adresowymi. Do domu należało też podwórze (?) o powierzchni około 5 prętów kwadratowych (ok. 90 m², bo jeden pręt gdański = 4,26 m), a wszystko to leżało na terenach Szpitala św. Gertrudy. Dalej Bergmann wyjaśnia, że jego tytuł własności do tej parceli i całkiem starego już w końcu XVIII wieku domu pochodzi z aktu darowizny wydanego przez Urząd Komisariatu Artylerii 1 marca 1788 (omawiałem ten dokument tutaj). Była to darowizna Christiana Tolkiena dla jego zięcia Johanna Carla Bergmanna i córki Renaty Eleonory z domu Tolkien. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale z dokumentu wynika, że stary budynek był zbudowany "z gliny" (Wohnung von Lehm, czyli być może chodzi o szachulec wypełniony gliną: typ ściany szkieletowej drewnianej, której wypełnienie stanowi glina wymieszana i zarobiona z sieczką, z trocinami lub wiórami czy też zarzucona na plecionkę z witek z łozy lub łodyg trzciny. Rezultatem jest specyficzny wizerunek otynkowanego zwykle na biało budynku poprzecinanego ciemnymi od dziegciu belkami, ułożonymi w kratownicę z ukośnymi zastrzałami), a Christian Tolkien lub Johann Carl Bergmann przebudował go jako budowlę murowaną i otynkowaną (jetzige Haus von Mauer erbaut i wcześniej słowo aufgeputzt). Możliwe, że pierwotny dom pochodził jeszcze z XVII wieku, w 1725 zakupił prawo do niego Ephraim Bergholz, teść Christiana Tolkiena i to w tym starym domu urodzili się Londyńscy Bracia. Dopiero po 1790 dom został przebudowany przez Bergmanna jako konstrukcja murowana i otynkowana, która przetrwała do początku XX wieku (w latach 1907-1908 na miejscu tego i sąsiednich domów zbudowano obecną kamienicę przy Kaznodziejskiej). Dokument wyjaśnia też stosunki własnościowe i hipoteczne pastora Majewskiego i kolejnego właściciela, szewca Christiana Zobela. Jeżeli się mylę, poprawcie mnie.

W omawianej księdze gruntowej znalazłem jeszcze dokładniejszy opis domu i jego otoczenia!

APG 98/8961, str. 15:
[Początek nieostry]
(...) Dieses Haus ist 15 Fuß in Fronte, 41 Fuß tief [...] eine
Etage hoch erbauet, und zu 2 Wohnungen, jede von einer Stube mit
Küche aptirt [?].
Eine von diesen Wohnungen ist gäntzlich destroiret, indem den
Kachelofen gäntzlich weggebrochen, der Schornstein ge....
und das Stubenfenster fort geschaft ist.
Der Hof ist incl.: des vorgedachten Hauses, so wie
der Eigenthümer die Grenze angeweisen hat, 110 Fuß
lang, 23 Fuß breit, und neu von einer Seite
begrenzt mit Pallisaden.
Nach Maaßgabe deßen ist der jetzige Werth
dieses Grundstücke, welches wircklich zum Wüstener
muthwillig gemacht wird 380 Gulden
Danziger Courant (schreibe dreihundert
und achtzig Gulden Danziger Courant)
als welches ich hiemit auf Dienst Eid attestire.

Danzig 29.10.1802

Held
Stadtbaumeister

Vorstehende Abschrift ist mit den Original etc. (...)
Z tego zapisu wynika, że omawiany dom mieszkalny z podwórzem (Wohnhaus mit Hofraum; znajomy niemieckojęzyczny gdańszczanin napisał mi, że Hofraum to "podwórze, gdzie dzieci sie bawiły, drzewo dla pieca się rąbało itd.") miał ścianę frontową o szerokości 15 stóp (= 4,3 m) oraz ciągnął się wzdłuż na 41 stóp (= prawie 12 m). Był piętrowy [dwukondygnacyjny] i składał się z dwóch mieszkań. Każde z mieszkań składało się z izby i kuchni (Stube mit Küche). Z tym że jedno z mieszkań było wtedy (w 1802 roku) prawie całkiem zniszczone: piec kaflowy (Kachelofen) jest popękany (weggebrochen), komin (Schornstein) uszkodzony, a okno izby wypchnięte (?) na zewnątrz. Mowa jest też o planowanym budynku na podwórzu (i istotnie na planie Buhsego do naszego domu przylega prostopadle inny dom) i o tym, że właściciel wyznaczył odpowieni teren o długości 110 stóp (= 31,5 m) i szerokości 23 stóp (= 6,6 m), otaczając go z jednej strony nową palisadą (płotem?). Wartość domu w 1802 obliczono na 380 gdańskich guldenów (złotych).

Panorama Zaroślaka (ok. 1928)

Posłuchajcie! Udało mi się znaleźć dokładniejszy niż do tej pory (patrz tutaj i tutaj) opis domu Christiana Tolkiena i jego zięcia, Johanna Carla Bergmanna. Ale na razie próbujemy go odcyfrować. Opublikuję go niedługo, a potem poproszę Jany Wu, żeby pomógł mi ten dom narysować. A tymczasem prezentuję Wam świetną panoramę całego Zaroślaka – od Letzte Gaße po kościół St Salvator. Zdjęcie pochodzi z książki Był sobie Gdańsk. Dzielnice - Od Oruni po Siedlce autorstwa Donalda Tuska i Grzegorza Fortuny. 

Skrajnie po lewej widać kamienicę, która powstała na miejscu domów nr 28, 29 i 30 (istnieje do dziś)
Po prawej wśród drzew widać dom parafii Sw. Zbawiciela, który znamy też z grafiki Gottheila (tutaj)

Po prawej widać kościół Zbawiciela. To wspaniałe zdjęcie, bo widać każdy dom przy An der Radaune

środa, 17 października 2018

Christian Tolkien (Dollkühn): Grundbrief z 1762

Serdecznie Was pozdrawiam z Gdańska! Przeglądam właśnie łupy dzisiejszej kwerendy. Zawiały mnie bałtyckie wiatry przez Góry Wenedzkie aż do Gottenhaf... to znaczy Gdyni. Serdecznie dziękuję Paniom z Archiwum Państwowego – Oddział Gdynia za znalezienie dla mnie dwóch ważnych ksiąg gruntowych z Petershagen (Zaroślaka). Oto fragmencik 300-stronnicowego dokumentu APGd 98/8896 (Grundbuch Petershagen Innerhalb Thores, Bl. 18), gdzie znalazłem piękny Grundbrief ('akt własności parceli') Christiana Tolkiena (co ciekawe władze miasta zapisały jego nazwisko jako... Dollkühn!) z 1762. Wiedziałem o tym dokumencie, ale jak dotąd tylko o nim marzyłem. A w nim tyle informacji o 56-letnim artylerzyście Gdańskim, praprapradziadku J. R. R. Tolkiena!

Wir von E. E. und Hochweisen Rath der Stadt Danzig verordnete
und unten benannte Vorsteher deß Hospitals St. Gertrud Urkunden hiemit, daß wir dem E. Christian Dollkühn einen Platz worauf sein Haus stehet, gelegen unten dem Bischofsbergen überhalb der Radaune, welches er laut Extract aus dem Höhischen Erbbuche fol. durch Kauf an sich gebracht, in sich haltend 9 105/225 □ [Qadrat] Ruthen verliechen und eingeräumet haben auch hiemit einräumen und vergönnen, werden gedachter Christian Dollkuehn deßen Erben und Nachkommen an jährigen Grundzins entrichten und dem Hospital von jeden [Quadrat] Ruthe 21 [Gulden]. pr. in allen J[ahre] 6.18 [Gulden] 16 d. zu rechter Zeit einliefern soll, welcher gemelder Zins Ostern dieses jetzigen Jahres fällig gewesen, und also ferner alle Jahr fällig sein wird. Es soll aber der Besizzer dieses Plazzes, oder auch seine Erben keines weges Macht haben, selbige Grund an andere vor höhere Grundzinse zu vermiethen, noch ohne der gedachten Vorsteher Expraessen Consens solch[en] ihr Erbe oder Grund an Jemand andern zu verkaufen oder zu Veralieniren bei Verlust der Grundes-Gerechtigkeit. So soll auch bei gleichen Verlust der Käufer bei Verkaufnung des Erbes gehalten sein, sich von denen Vorstehere mit einem neuen Grundbriefe zu versehen. Zu deßen mehrer Versicherung wir dieses eigenhändig unterschrieben und mit des Hospitals gewöhnlichen Siegel bekrafftiget. 
Geschehen Danzig d. 8. October 1762.

Johan[n] Ludwig von Dorne

Adrian Gottlieb Engelke
Johan[n] George Aycke
Carl Benzmann.

L[oco] S[igilli]


Postaram się później ten dokument zanalizować. A tymczasem mam dla Was ciekawą informację. Otóż w sąsiednim domu przy An der Radaune nr 30 mieściło się prawdopodobnie miejsce spotkań Herrnhutów (Braci Morawskich)! Jak pamiętacie, domyślałem się od dawna, że gdańscy Tolkienowie związani byli z tą grupą religijną. Dom pod nr 30 był własnością jegomościa o nazwisku de Roy... A de Royowie byli przywódcami gdańskich Herrnhutów. Więcej wkrótce!

niedziela, 14 października 2018

Tolkienowie jako potomkowie
rycerzy z Harzu i nobilów z Prus
– "Pierwsza Teoria"

Niedawno opisałem zupełnie nową teorię, wywodzącą rodzinę pruską Tolkienów od wolnych Prusów z Warmii i komturii bałgijskiej (patrz tutaj). Co ciekawe, próbuję z archiwum w Berlinie zdobyć oryginalny dokument, w którym w 1339 zapisano po raz pierwszy nazwisko Tolkien w jego dawnej niemieckiej (Tolkyn) i staropruskiej (Tulkini) formie. Trzymajcie kciuki (i dodatkowo trzymajcie je za powodzenie mojej wyprawy do Archiwum Państwowego w Gdyni, gdzie czekają na mnie dwie książki gruntowe posesji Tolkienów i Bergemannów przy Letzte Gaße w Petershagen w Gdańsku).


Dziś chciałbym przypomnieć wcześniejszą teorię dotyczącą pochodzenia naszych Tolkienów (w poprzednim tekście nazwałem ją "Pierwszą Teorią"). Skorzystam tu obszernie z ustaleń wybitnego badacza Prus, archiwisty z Królewca, George Adalberta Mülverstedta (1825-1914 – więcej o nim tutaj), który opisał swoje ustalenia w tekście Ein Geschlecht vom Harze im Deutsch-Ordenslande Preußen (w zbiorach Google Books).

Herb rycerza Helmolda v. M
na pieczęci z 1312
W Górach Harzu w Saksonii wśród szlachty szwabsko-słowiańskiej spotykamy już w początkach XIII wieku rodzinę rycerską na majątku Markelingerode (nazwa wywodzi się od Novale Marculphi, "Karczunek Markulfa", zaś Markulf to 'Wilk z Mrocznej Puszczy'*) koło Wernigerode. Jej najwcześniejszym znanym przedstawicielem był Hirzo von Markelingerode (rycerz w 1231). W połowie XIII wieku spotykamy w dokumentach braci: Bertholda von Markelingerode (wójt, a wcześniej giermek – zapamiętajmy to imię!), Dietricha i Heinricha. Być może potomkiem Bertholda był rycerz Helmold von Markelingerode (znany z dokumentów z 1289, 1294, 1299, 1301, 1310, 1320 – zmarł przed 1329). Jego pieczęć z charakterystycznym herbem ("zęby szczupaka białe w polu czerwonym") reprodukuję po lewej stronie. Synami Helmolda byli: Hirzo (zwany też ze słowiańska Herzeko, *Herczko; to imię zapewne pochodzi od niemieckiego określenia jelenia), Jordan, Helmold, Zacharias, Dietrich, Johannes i Conrad. Spośród nich nie znamy losów Helmolda, Dietricha i Johannesa. Mülverstedt uważa, że to właśnie któryś z nich przybył około 1320 do krzyżackich Prus jako rycerz gość (takiego rycerza przedstawia pierwsza grafika w tym artykule)**.

W teorii Mülverstedta Helmold, Dietrich lub Johannes (ja opowiadam się za Dietrichem, bo to imię pojawi się u pruskich Markelingerode w kolejnych pokoleniach) ożenił się po przybyciu do Prus z przedstawicielką staropruskich nobilów, być może córką rodu Prusa Perbanda z Windekaym.

Perbandtowie byli rodem pruskich nobili (możnych) z Sambii i Barcji, a ich najdawniejsze znane majątki to Quedenau (dziś Siewiernaja Gora pod Kaliningradem) i Windekaym (Windykajmy k. Kętrzyna?). Pierwszym udokumentowanym członkiem rodziny był Sklode (Skłod) z Quedenau, nobil, który żył od ok. 1200 do 1261 roku. Jego syn Nalube z Quedenau, nobil, został wraz z braćmi i kuzynami wymieniony w dokumencie Matricula Fischusiana (25 kwietnia 1296) jako wasal Zakonu. Potomek Skloda, Slobote, jest określany jako dominus w dokumentach biskupstwa sambijskiego. Z tym rodem Windekaymnów związane są też rody szlachty mazowieckiej pruskiego pochodzenia, np. Skłodowscy czy Nienałtowscy, moi genetyczni krewni – patrz tutaj. Windekaymowie mieli posiadłości w sąsiedztwie Markelingerode-Tolków, wokół Lasu Krakotin, np.  Nikolaus Windekaym, który wraz z Wernerem de Windekeym odegrał ważną rolę w wydarzeniach, związanych z uwięzieniem i uwolnieniem Kiejstuta w 1361 r., jako człowiek z otoczenia prowizora rastemburskiego (kętrzyńskiego) posiadał łany w Godocken (Gudzikach). Sąsiednia wieś Schönfließ (Kra­skowo) założona została w 1372 r. in dem Krackentin.

Załóżmy, że Dietrich von Markelingerode ożenił się z przedstawicielką pruskich nobilów, córką rodu Perbanda z Windekaym***. Ich synem był znany z dokumentów Matthias Tolk von Markelingerode ("Matthias Tolck von Merchgelyngerode" – Regesta... I 405), założyciel rodu Tolkienów wg "Pierwszej Teorii". Żył zapewne w latach 1320–1379. To w rodzie Perbanda pojawia się często imię Matthias (Maciej). Matthias wyrosły w domu, w którym mówiło się po niemiecku i prusku, przed przyjęciem pasa rycerskiego pracował dla swojego zwierzchnika, komtura bałgijskiego i wójta natangijskiego, Johanna Schindenkopfa**** jako tłumacz-negocjator (tolk). Spotykamy go w dokumentach z lat 1356–1357 [Regesta... II 858, 865, 867] przy negocjacjach między komturstwem i wolnymi Prusami z Barcji i Natangii. 15 sierpnia 1357 [Regesta... II 870] komtur Schindenkopf nadał Matthiasowi Tolk ziemię w okolicach Kirschitten (Kiersity), gdzie powstał majątek będący odtąd gniazdem i centrum rodu szlacheckich Tolkienów – Tolks (dziś Tolko). Z dokumentu dowiadujemy się, że Matthias Tolk posiadał w 1357 już inne dobra. W dokumencie warmińskim z 1370 odnajdujemy Matthiasa Tolk (Tolke) jako świadka (warto wiedzieć, że tereny Natangii i Barcji, choć nie były częścią Warmii, to obejmowała je diecezja warmińska) [CDW I s. 66]. W 1377 [Regesta... II 1051] w dokumencie występują już jego trzej synowie. Przyjrzyjmy się ich imionom, bo widać w nich zapisaną historię rodu Matthiasa. Nastarszy to Matthias – Maciej będzie odtąd aż do XVI wieku imieniem spadkobiercy majątku w Tolks (Tolko) i Tolksdorf (Tołkinach). Jest to zapewne imię przejęte z tradycji pruskiej rodziny matki Matthiasa Tolk von Markeligerode, Perbandów, gdzie w tym czasie występuje kilku Matthiasów. Drugi syn to Clauco – Klawko, Klauko to imię pruskie, które byłoby dziwne w rodzinie, która nie miałaby koneksji pruskich (pobliskie Klewki, które negatywnie zasłynęły za sprawą "talibów" noszą nazwę po innym Clauko). Możliwe, że Prusowie łączyli imię Clauco z imieniem Claus, Nikolaus (Mikołaj). Trzeci syn to Berthold – imię bardzo rzadkie u rycerstwa ówczesnych Prus. Mülverstedt uważał, że Matthias nazwał swojego syna na cześć swojego pradziadka z Gór Harzu (patrz wyżej Berthold von Markelingerode, wójt). A zatem w drugim pokoleniu Tolków/Tolkienów znajdujemy prawdopodobnie tradycję i saksońskich Markelingerode (po mieczu) i pruskich Perbandów (po kądzieli) zapisaną w imionach.

Kościół Tolków/Tolkienów w Borkach k. Tolko (dziś ruina, ale mam cegłę!)
Koło niego zapewne spoczywają kości wszystkich średniowiecznych przodków Profesora
Matthias Tolk von Markelingerode zmarł w 1379. Dnia 2 lutego 1379 komtur pokarmiński wydał trzem synom zmarłego rycerza dokument z nadaniem 93 włók w lesie Milimedien [Regesta... I 405]. Powstały tam majątki Tolków w dzisiejszej Lipicy i Keulenburg koło dzisiejszej granicy polsko-rosyjskiej. W dokumencie z 10 lipca 1379 [Regesta... II 1069] komtur bałgijski i wójt natangijski potwierdza braciom Tolkom ich dobra w okolicach Borken (czyli Tolks wraz z pozostałymi wsiami na ziemi bartoszyckiej) – w samych Borkach znajdował się kościół, któremu patronowali Tolkowie/Tolkienowie i tam zapewne byli chowani przedstawiciele tej rodziny (zdjęcie kościoła powyżej). Bezpośrednim spadkobiercą rycerza Matthiasa został jego najstarszy syn, Matthias Tolk, wymieniony w dokumentach z 1379, 1384, 1390, 1400 i 1404 jako dziedzic Tolks (Tolko), Spittehnen (Spytajny) i Adrappen (Ardapy; posiadał też jakieś dobra w okolicach Seeburg, Jezioran). W dokumencie z 1384 Matthias zakupił Reddenau (Rodnowo) k. Tolko od Prusa Merune [Regesta... II 1114]. Matthias zobowiązał się w tej transakcji, że w jego okręgu nie będzie zwołany żaden sejmik rycerstwa, który byłby wymierzony w zwierzchność Wielkiego Mistrza. Tolkowie/Tolkienowie zaczynają być traktowani jako gracze w lokalnej polityce. W 1390 Matthias i synowie jego brata Clauko (Nitsche, Caspar i Dietrich?) otrzymują ziemię w Kirschitten (Kiersity) koło Tolks [Regesta... II 1205].

Drugi syn Matthiasa, Clauko zmarł zapewne przed 1390 rokiem. Miał on synów o imionach Nitsche/Nickel (Mikołaj), Caspar i Dietrich [Regesta... II 2243], których gremialnie wymieniają dokumenty z 1390 i 1426. Bardzo lubię dokument z 1426, bo pojawia się tam całe bogactwo życia pruskiego rycerstwa z okolic Reszla oraz ich język:
Borki, w Dworze Tolkynów ("Klein-Borken in Tolkyns Hofe") – zapewne po prostu Tolko. 1426 Dienstag nach h. Leichnam. Or. Pergt. S. ab. Depositum. Erml. UB. IV Nr. 117. (XXVII 166).

Oryginał:

In dem namen unsrs heren Jhesu Cristi amen. Wyssentlich sy alle den, dy desen bryff an seen adir horen lesen, daz ich Nichcz Tolkyn myt willen unde rate myner brudyr Caspar unde Dyterych und mynes vetters Niclos, den got alzam genade, unde myner neesten erben gegebyn habe dem erbaren ordyn sancti Augustini, unde sundirlychen dem clöstyr czu Resil, czu allem nutcze vyer huben czu dem Valkenhayne an der Gerkendorfer unde Wedderer grencze, welche huben wyr vor gegeben hatten yn dy ere der heyligen juncvröwen sanctae Katherinae czu eyner phafrren, wen daz offte unde veel begunt yst unde nicht mochte bestentlich syn. So hegere wyr nicht, daz dese e geschrebene vyer huhen in unsir adir unsir erbelynge nutcz kornen, sundir wir wellen, daz sy yn gotis ere unde der heyligen juncvrowen sente Katherinen dem vorgenanten clöstir czu Resil sullen ewychlichen blywen ane allen an sprocb unde hindemiz um ir rechten erben und nochkomelynge alzo, daz unsir rechten erben unde nochkomelynge, dy unsir gütir noch unserm tode teylen werden, daz sy dy selbygen gütir so alzo teylen, daz dy andim huben czu dem Valkenbayne sollen vor dynen, dy vyer huben, dy wyr dem e genanten orden und clöstir haben gegeben, durch gotis wille unde alle unsir lybhöupte sele selykeyt. Desir woltete czu eynem ewygen gedechtniz wyr brüder des offtgenanten clösters czu Resil, brüdir Jocob PhfophfenczaiI prior, brüdir Petir Kantelberg supprior, brüdir Eynwalt unsir eIdeste, brüdir Petir Bernhard sacrista, brüdir Kyrstan Vredelant unsir scheffer, myt willen myt willen und rate alle unsir brüdir vorbyndcn uns alle ior czu vier molen daz gancze geslechte myt vylyen und myt messen czu begeende, daz erste möl noch dem achten tage des heligen Iychenams, daz andir möl noch sente MycheI, daz drytte noch sente Lucien der heyligen juncvrowen, daz vyerde noch dem andern suntage yn der vaste. Obyr dese seI bigen begenknisse so vor bynde wyr och uns yn czu ewygem gedechtnis alzo, wen man den toden bryff unsir woI teter unde der, dy do haben ewyeg gedechtnis, myt uns gedenket vor dem altar adir yn predigen, so sal man myt flyeze och er gedenken, off daz der here dy manchvaldygen gebet syner dyner irhöre unde gebe yen allen daz ewige Ieben. Amen. Dese vor geschrebene sache yst geschen unde an gehaben by unsir allir leben czu Resil yen dem clöstir unde yn dem cIeynen rewenter und och unsir selbst kegenwertykeyt myt andern erbaren lüten her Bernhart phfarrer czu Resil, Borthomeus (!) Emeke aldebürgermeystir, Niclos Mölner unsir wyrt, unde andir lüte veel, in der iörczyt des beren Mcccc an dem czwenczychsten iore. Abyr uy vornöwunge und gebunge deses bryffes yst geschen yn der iorczyt unsirs heren Mcccc in dem schez und czwenczychsten iore von myr Nichtczhe Tolkyn an dem dynstage noch des heylygen lychenams tage in mynem hoffe czu Kleyne Borken. Czu eyner merer bestetyunge habe ych myn yngesegel an desen bryff gehangen.
Rycerz Nitsche (Nickel) Tolkyn, którego Mülverstedt utożsamia z jeszcze jednym synem Matthiasa, najwyraźniej jest synem Clauko. Wspominają go jeszcze dokumenty z 1397, 1414 i 1415. Mülverstedt uważał, że jego synem mógł być Jacob Tolk, który w 1442 razem z innymi wolnymi (frei – czyli wolni, ale nie rycerze) z Pr. Eylau (Iławy Pruskiej) i Kreuzburga (Krzyżborka) brał udział w negocjacjach z marszałkiem Wielkiego Mistrza (Toeppen Ständeakten II 264, s. 402). Jacob jest ważny dla moich badań, bo był właścicielem dóbr Sollau (Soldau, Sollseyn) tuż obok Krzyżborka i wsi Globuhnen, gdzie znajdujemy innych wolnych (klein frei) w XVII i XVIII wieku – bezpośrednich przodków J. R. R. Tolkiena z Michelem Tolkienem, wolnym i dziedzicznym sołtysem chełmińskim wsi Globuhnen na czele! Jacob według dokumentów przepadł w wojnie z Polską w 1456, a jego dobra dostały się szambelanowi Materne, jednak jego potomstwo mogło pozostać na tamtych ziemiach jako wolni kelmerzy.
________________________________

* Osada dziś już nie istnieje. Znajdowała się na terenie dzisiejszego miasta Wernigerode, tam gdzie dziś znajduje się kilka zabudowań nad stawem, który nazywa się obecnie Köhlerteich. Markelingerode byli lennikami hrabiów Wernigerode. Frapujące dla mnie jest to, że w heraldyce tej okolicy mamy ryby – najpewniej trocie. Tymczasem ród Marklingerode (z którego wywodzi się ród Tolkienów) miał w herbie rybie szczęki. Sama nazwa Gór Harzu wywodzi się od średniowysokoniemieckiego słowa Hardt albo Hart, 'górzysta puszcza'. Wcześniejsza łacińska forma to Hercynia, zaś antyczna Hercynia Silva to po prostu... Mroczna Puszcza z historii i mitologii Germanów!

** Mülverstedt przytacza ciekawą legendę zapisaną w kronice Szymona Grunaua, która mówi o początkach rodu von Baysen (Bażyńskich). Jej początki miałyby wiązać się z postacią rycerza z Harzu (miles de Hantsche), Conrada von Zeilingen, który w 1410 walczył po stronie Krzyżaków przeciw Polakom, za co miał dostać od biskupa warmińskiego w zastaw wieś Bażyny pod Ornetą (czyli Beisen). Legenda jest fałszywa (Bażyńscy mają inne pochodzenie – patrz tutaj), ale legenda może być pomieszaniem przez Grunaua legend rodzinnych Bażyńskich i Tolków/Tolkynów! Otóż Zeilingen to najpewniej dzisiejsze Zilly niedaleko dawnego Markelingerode. Zaś imię Konrada spotykamy wśród tych potomków rodu, którzy być może wyemigrowali do krzyżackich Prus.

*** Istniało czternaście miejscowości pochodzących od imienia zasadźcy Winde lub Windiko (Windeko), np.: Windekaym, Windelauchs, Windyki, Windek, Windak itd.

**** Henning Johann Schindekopf (ur. 1330, zm. 17 lutego1370) – rycerz Zakonu Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego. Data jego wstąpienia do zakonu krzyżackiego nie jest znana. Od ok. 1348 sprawował urząd tzw. pana karawanowego na zamku w Królewcu. Od ok. 1352 był komturemRagnety, a od 1356 sprawował funkcje komtura Bałgi i wójta Natangii. Uczestnik walk z Litwinami, bliski współpracownik wielkiego mistrza Winricha von Kniprode. Zasłużony dla kolonizacji podległego sobie terenu: w 1357 nadał prawa miejskie Kętrzynowi, zbudował zamek w Bezławkach oraz założył wiele nowych miejscowości. W 1360 mianowany komturem Królewca i wielkim marszałkiem Zakonu, jednocześnie stał się odtąd rzeczywistym kierownikiem wypraw na Litwę. W 1360 zdobył Kowno, a w 1365 podległe mu oddziały wzięły do niewoli wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta. W lutym 1370 dowodził wraz z Winrichem von Kniprode w bitwie z Litwinami Kiejstuta pod Rudawą i znacznie przyczynił się do zwycięstwa, jednakże poległ w końcowej fazie boju.

czwartek, 4 października 2018

Basel Epigram
The Professor would like this

Source: Prūsa


The oldest text in any of the Baltic languages. It was handwritten into a book by a student in around 1369 in Prussian. Kayle rekyse thoneaw labonache thewelyse Eg koyte poyte nykoyte penega doyte. It can be translated as: "Hello, sir, you are no longer a good uncle, as you want to drink [but] don't want to give any money". The youth also has a flag in his hand with the following words in German: "Jesus, I am sufferring". Taken from the book Senosios Lietuvos istorija, Alfredas Bumblauskas, 2007.

It is so called Basel Epigram. More can be found here.

Tolkienowie jako potomkowie Prusów z Warmii!
Nowa teoria

This text is about an alternative theory concerning the roots of the Tolkien family in Prussia (of the ancestors of J. R. R. Tolkien). In "Theory One" we have a family of the knights Tolk/Tolkyn from Tolks and Tolksdorf (with roots in Harz, Saxony). In my new theory ("Theory Two") we have aboriginal Old Prussians from Warmia, trom "terra Wewa" near Mehlsack (today's Pieniężno): Bernhard (b. in the 13th c.), his son Heinrich Tolkin (with the pagan name Lutmodus, b. c. 1260; Liutmod or Leodmod is a Germanic name which occured for example in German Harz or Anglo-Saxon England!) and the son of Heinrich, Nikolaus Tolkyn (b. c. 1300) from the region of Heiligenbeil. I present the proofs that the "Theory Two" is more proper and that J. R. R. Tolkien's deepest roots are Baltic, not German. Something new, isn't it?

Uzbrojenie Prusów na służbie Zakonu Krzyżackiego (ok. 1420)
Herb powiatu Heiligenbeil
Dziś chcę napisać o drugiej teorii na temat pochodzenia przodków J. R. R. Tolkiena z Krzyżborka, Gdańska i Londynu. Do tej pory rozwijałem genealogię sięgającą rodu Markelingerode z Harzu i herbowego tołka (tłumacza) w kancelarii Komtura Bałgi, rycerza Matthiasa Tolk von Markelingerode. Już w samych początkach moich badań natknąłem się na innych Tolkienów z Prus, ale przez długi czas tamtą rodzinę uważałem za mniej ważną dla badań (przeczytacie o niej w moim artykule "O rycerzu Tolkienie, Czerwonym Wilku i Pięknym Lesie" na Elendilionie). Chodzi o rodzimych Prusów z ziemi Wewa – regionu późniejszego Melzaku/Pieniężna – którzy zrobili karierę w kancelarii biskupa Warmii, Henryka Fleminga i którzy swoje dobra posiadali również w Komturii Bałgijskiej (jak rycerze Tolkynowie z Tolko i Tołkin), a związani byli od XIV wieku z późniejszym powiatem Heiligenbeil, gdzie pewnych krewnych Profesora Tolkiena spotykamy w XVII i XVIII wieku (chodzi o Tolkienów z Heiligenbeil, Kreuzburga, Sollau i Globuhnen). Przyjrzyjmy się zatem "Drugiej Teorii", która wcale nie jest mniej atrakcyjna od "Pierwszej Teorii". Być może kiedyś uda się dokonać syntezy i okaże się, że tołkowie biskupów warmińskich i komturów bałgijskich to jedna i ta sama pruska rodzina, której rycerską gałąź po prostu zaadoptowała do swojego herbu rodzina rycerzy Markelingerode z Harzu.


Prusowie
z terra Wewa na Warmii
|
Bernhard (Prus), XIII w.
|
Lutmodus/Heinrich Tolke/Tolkin (ok. 1260-1330)
kelmer z Tolksdorf (Tolkowiec k. Braniewa)
|?
Nikolaus Tolkyn
kelmer z Lindenau (Lipowina)
|
Tolkienowie
kelmerzy z okolic Heiligenbeil i Kreuzburga
|
Tolkienowie
z Gdańska
|
Tolkienowie
z Londynu
|
J. R. R. Tolkien

(Lutmodus) Heinrich Tolkin,
syn Bernharda
tłumacz biskupi (1292–1328),
wolny kelmer i sołtys chełmiński Tolkowca (od 1300),
żył w latach ok. 1260–1330

Protoplastą tej rodziny był tłumacz-negocjator (niem. Tolke, łac. interpres) w kancelarii biskupa Warmii, Henryka Fleminga, który nosił imię chrzestne Henryk (łac. Heinricus) i był synem niejakiego Bernharda. Znamy jego pogańskie imię Lutmodus (1292) i przydomek Tolkin (1306). Urodził się on w drugiej połowie trzynastego wieku, a po raz pierwszy spotykamy go w nadaniu lauksu Troben (lauks to określenie jednostki osadniczej z doby plemiennej pruskiej; łac. campus, pol. pole, niem. feld) nad rzeką Łyną dwóm Prusom, Kurnotorowi i Santapowi w 1292 (Codex Diplomaticus Warmiensis czyli CDW I, Nr 89). Opisano go tam jako Heinricus Lutmodus interpres noster ('Henryk Łutmod, nasz negocjator'). W dokumencie z 10 listopada 1300 r. (CDW I, Nr 109) możemy prześledzić lokację pierwszej wsi chełmińskiej na 60 łanach na Warmii, Tolksdorfu (dziś Tołkowiec k. Braniewa) – patrz niżej. Jej zasadźcą na nowym prawie jest nasz Henryk opisany w dokumencie jako Henricus filius Bernhardi ('Henryk, syn Bernharda') – wcześniej na tym miejscu musiała istnieć wieś zasadzona na prawie pruskim przez jego ojca, Bernharda, stąd Bernhardisdorf. W dokumencie z 9 stycznia 1301 (CDW I, Nr 111) opisano pobliski majątek Demity (Demyta) jako leżący przy granicas vel metas Hinrici interpretis ('granicy czyli krawędzi [dóbr] Henryka tłumacza'). Z dokumentu wydanego we Fromborku 5 maja 1304 (CDW I, Nr 127) dowiadujemy się, że wieś Henryka nosiła pierwotnie imię jego ojca, a sam Henryk był jej sołtysem: Henricus interpres in Bernhardisdorf sculteus ('Henryk tłumacz, sołtys w Bernhardisdorf'). Ciekawy jest dokument z 4 czerwca 1306 (CDW I, Nr 137), gdzie zapisano ziemię w jakimś Flemyngs w dystrykcie lidzbarskim pewnemu Polakowi (Polonus) Mikołajowi. Jest tam ciekawy dopisek: P. Heinrici Tolkin. Może się odnosić do naszego Henryka tłumacza. Wcześniejszą formę nazwy wsi Tolksdorf czyli Bernhardisdorf znajdujemy w dokumencie kancelarii biskupa warmińskiego z 15 października 1317 (CDW I, Nr 182). Występuje tam jako świadek niejaki Wilhelmus de Bernhardisdorf ('Wilhelm z Bernhardisdorfu'), czyżby syn Henryka? Po raz ostatni Henryk Tolkin, tłumacz biskupi występuje w dokumencie z 14 października 1328 wydanego w Braniewie (CDW I, Nr 240). Widnieje tam jako Heinricus de Tolcksdorf unus de senioribus euisdem domini Heinrici interpres vir utique fidelis et verax vocatus ('Henryk z Tolksdorfu, jeden z najstarszych wspomnianego pana [biskupa] Henryka, tłumacz, mąż i prawy powołany [?]'). Pogańskie (?) imię Henryka czyli Lutmodus jest traktowane przez Trautmanna i Lewy'ego jako imię bałtyjskie, pruskie, kojarzone z lit. lutis 'burza, niepogoda' i słowiańskim luty 'srogi'. Istnieje też pruskie słowo ludis 'gospodarz', a nie można zapominać o germańskim imieniu Lutmod (jak Hartmod, gdzie -mod to 'szał bitewny').

[dopisane 30 listopada 2018:] A co byście powiedzieli na nową teorię, że protoplasta rodziny Tolkien II (którą omawiam w obecnym artykule), który jak wiemy miał na imię Lutmod, a na chrzcie przyjął imię Henryka i był tołkiem (tłumaczem) w kancelarii biskupa Warmii, Henryka Flemminga, który to Lutmod występuje też w dokumentach jako Tolkin i jest najpewniej przodkiem Nicolasa Tolkina, to... tak naprawdę gocki *Hluþmōþs 'famous-anger; sławo-gniew' albo *Hljuþmōþs 'hearing (still) -spirit; spokojny-duch', potomek Gotów, którzy mieszkali nad Wisłą i na wschód od Wisły, na brzegu Bałtyku, stanowiąc germański element na terenach Bałtów w końcu starożytności? W Prusach, zwłaszcza na Mazurach w latach 500–700 naszej ery spotykamy niezwykłe bogactwo elementów ponadregionalnej kultury germańskiej, nazywanej w literaturze Masurgermanische Kultur (inaczej Grupa Olsztyńska). Istnieje teoria, że tworzyli ją Goci pozostali nad Bałtykiem (a być może Herulowie (poczytajcie o Erilaz), którzy zatrzymali się na Mazurach w drodze powrotnej do swoich prasiedzib).


Tolksdorf na mapie z pocz. XIX wieku

Jak powstała wieś Tolksdorf na Warmii (nie mylmy jej z drugim Tolksdorfem, Tołkinami, który znamy z historii rycerzy Tolkynów, tzw. "Pierwszej Teorii")? W dawnym pruskim lauks o nazwie Demyta (potem niem. Demuth, dziś Demity), na terenach terra Wewa (nazwa być może od imienia wodza plemiennego) ogołoconych po powstaniu pruskim z 2 poł. XIII w., które znalazły się w Komornictwie Mehlsack (dziś Pieniężno) przedstawiciele kapituły warmińskiej z czasów biskupa Henryka Fleminga wystawiają akt lokacyjny synowi zasadźcy poprzedniej wsi na tym terenie, Bernharda (który zasadził wieś Bernhardisdorf – poprzedniczkę Tolksdorfu). Syn ten to opisany wyżej Henryk, tłumacz i negocjator na dworze biskupa. Wieś powstaje na 60 łanach i otrzymuje prawo chełmińskie (jest to pierwsza wieś chełmińska w ziemi warmińskiej!), co wiąże się z wieloma korzyściami związanymi z nowym ustrojem gminnym, prawem dziedziczenia (mogą dziedziczyć też córki i boczni krewni, a nie tylko synowie, jak we wsiach na prawie pruskim), z latami wolnizny. Kim jest Bernhard i jego syn Heinrich Tolkin? Należą oni do warstwy feudałów pochodzenia pruskiego (jest takich feudałów blisko 20 procent pośród wszystkich 100 znanych feudałów z tego okresu – reszta to Niemcy). Są to najczęściej dawni przedstawiciele arystokracji plemiennej, którzy albo za zasługi dla Kościoła warmińskiego w czasie "apostazji" (pruskiego buntu pogańskiego), albo za służbę Kościołowi na stanowisku komorników, tłumaczy (oprócz naszego Heinricha Tolke znamy też tłumacza biskupiego Johannesa Peytane) czy wójtów otrzymują nadania ziemskie (książka Marzeny Pollakówny Osadnictwo Warmii w okresie krzyżackim, str. 71). Bernhard, a potem Heinrich noszą imiona niemieckie, które otrzymali na chrzcie. Być może pochodzą z innych ziem (bo tacy feudałowie otrzymują najczęściej nadania ziemskie na terenach odległych od ich ziemi ojczystej). W nowej wsi mieszkają najpewniej osadnicy niemieccy. Dwór feudała znajdował się najpewniej w pobliskich Demitach (niem. Demuth). Do tego samego "pola" osadniczego (prus. lauks) należą też Jarzębiec (niem. Schönau) i same Demity (niem. Demuth).
_____________________

Nikolaus Tolkyn (Claus Tulkini)
syn Heinricha?
wolny kelmer i sołtys chełmiński Lindenau (Lipowiny)
oraz Breitlinde (Woli Lipowskiej),
wymieniony w dokumentach z lat 1333–1339

Kolejną osobą, którą można skojarzyć z przodkami Tolkienów z Heiligenbeil i Kreuzburga, czyli z przodkami J. R. R. Tolkiena (w myśl "Drugiej Teorii") jest ten ciekawy człowiek, wolny kelmer ze wsi odległej o 7 i pół kilometra od Tolkowca. Wzmianka o nim pochodzi z dokumentów późniejszych o 11 lat od dokumentów dotyczących Henryka Tolkina, założyciela Tolkowca na Warmii. Lipowina i Wola Lipowska to wsie, które znajdują się poza historyczną Warmią. Należały do Komturii Bałgijskiej (tak jak położone dalej na wschód Tolko i Tołkiny należące do drugiego rodu Tolkienów, saksońsko-pruskich rycerzy).
Lindenau na mapie z pocz. XIX w.
Pierwszy raz spotykamy Nikolausa Tolkyna w dokumencie wystawionym w Braniewie 5 marca 1339 roku (Preußisches Urkundenbuch czyli PU III, Nr 224). Występuje on tam jako szanowany przez Zakon właściciel Lindenau (dziś Lipowina), który przekazuje sąd i cztery łany "znakomitemu człowiekowi", Heinrichowi Bestmannowi. W dokumencie określa też powinności chłopów mieszkających w Lipowinie. Jest coś, co łączy to wydarzenie z położonym bardziej na południe Tolksdorfem (założonym 39 lat wcześniej przez wspomnianego wyżej Henryka Tolkina) – świadkami transakcji są proboszczowie Lindenau i Tolksdorfu, a także pewien Iohannes Tolkyn, może brat Nikolausa, który być może mieszkał w Tolksdorfie (?). Kolejny raz znajdujemy Nikolausa Tolkyna w dokumencie z 8 lipca 1339 (PU III, Nr 252), gdzie Dietrich von Spira, Komtur Bałgijski przekazuje 40 łanów na dokonanie przez Nikolausa Tolkyna lokacji na prawie chełmińskim wsi Breitlinde (dziś Wola Lipowska). Tolkyn opisany jest jako maturus honestus vir ('pewny, uczciwy człowiek'). Jest etnicznym Prusem, ponieważ w dalszej części dokumentu poznajemy jego nazwisko w formie bałtyjskiej – Tulkini. Okazuje się, że wieś Breitlinde założył już w 1333, a dokument zapewnia mu dalsze 11 lat wolnizny (z zamierzonych dwudziestu). Okazuje się, że Nikolaus posiada też inne dobra w tej okolicy.
_____________________

Gregor Tolk
wnuk Nikolausa?
mieszczanin w Reszlu (Rößel) wymieniony w 1438, gdy od osób opisanych jako Ricclis Bogzyn (Boyzyn?) i Ernst v. Peterswalde nabywa dobra Lyndenaw i Breithelgude (czyli zapewne Lindenau i Breitlinde) – Quassowski opisuje źródło jako: a.Ord.Tal.86, Bl. 36 i.Guttzeit, Lindenau, S. 148.


Wsie Lindenau i Breitlinde w XV wieku przeszły na własność różnych rodzin szlacheckich. I tu pojawia się kolejny wątek, który pozwala sądzić, że obecnie omawiani Tolkienowie to właśnie przodkowie Tolkienów z Kreuzburga, przodków J. R. R. Tolkiena! Otóż w roku 1567 dobra Lindenau zostały nadane przez księcia Albrechta Johannowi von Kalnein. Lindenau (Lipowina) miała odtąd charakter prywatnej wsi folwarcznej, która odtąd aż do 1704 stanowiła własność rodu von Kalnein, który miał swoje główne dobra w Kilgis k. Sollau. Kalneinowie byli lokalnymi feudałami z okolic Kreuzburga – chrzcili swoje dzieci w tym samym kościele co przodkowie J. R. R. Tolkiena. Tolkienowie z Kreuzburga służyli też w armii pruskiej, której lokalna kwatera główna znajdowała się właśnie w majątku Kilgis. Najdawniejsi pewni przodkowie J. R. R. Tolkiena byli wolnymi kelmerami i sołtysami chełmińskimi (np. Michel Tolkien, prapraprapradziadek J. R. R. Tolkiena, sołtys wsi Globuhnen k. Kreuzburga). Tak samo ci najdawniejsi Tolkienowie z "Drugiej Teorii" – Bernhard, Heinrich i Nikolaus.

Może kiedyś odnajdę pewne połączenie między Tolkienami z XIV wieku i tymi z końca XVI?

Parafia Lindenau (Lipowina)

Lindenau, słynne dobra rycerskie (niem. Rittergut). Po raz pierwszy znajdujemy je w dokumencie z 5 marca 1339 roku. Rozkwitły w drugiej połowie XVIII wieku. Niestety w czasach PRL-u, gdy wieś nazwano Lipowiną, a majątek stał się państwowym gospodarstwem rolnym, nadeszły dla dawnych dóbr ponure czasy. Socjalistyczny projekt się nie powiódł. Lindenau (dziś Lipowina) przed wojną znajdowały się w powiecie Heiligenbeil (pol. Świętomiejsce lub Święta Siekierka, dziś w Okręgu Kaliningradzkim). Było to jedno z najstarszych i najbogatszych osiedli w dawnych Prusach Wschodnich. Trudno w to uwierzyć, gdy dziś ogląda się skutki PGR-owskiego gospodarowania w tej okolicy. A przecież są tam świetne pola uprawne, dobre łąki i pastwiska. W 1939 znajdowały się tam ogromne, dobrze zagospodarowane budynki i mieszkało tam 396 ludzi.