sobota, 22 sierpnia 2026

Tolkien a kwestia rozwodów

Tolkien o nieszczęściu rozwodów i właściwej dla całej ludzkości moralności:
»W każdym razie każdy widzi, że olbrzymie rozprzestrzenienie i ułatwienie „rozwodu” w naszych czasach, w porównaniu (powiedzmy) z czasami Trollope’a, przyniosło wielkie społeczne szkody. To śliskie zbocze [...]: para może się bowiem obecnie rozwieść, przeżyć interludium z innymi partnerami i ponownie się pobrać. Powstaje, powstała sytuacja, w której zwykli, nienastawieni filozoficznie i niereligijni ludzie nie tylko nie są prawnie powstrzymywani przed niestałością, ale przez prawo i społeczny obyczaj są do niej zachęcani. Nie muszę chyba dodawać, że w ten sposób mamy do czynienia z sytuacją, w której nieznośnie trudno jest wychować chrześcijańskiego młodzieńca w chrześcijańskiej moralności seksualnej (która ex hypothesi [łac. „z założenia”] jest właściwą moralnością dla wszystkich i która zostanie zaprzepaszczona, lecz której zachowanie zależy od chrześcijańskiej młodzieży)«.

List nr 49 (J.R.R. Tolkien do C.S. Lewisa)
 
Profesora Tolkiena i jego żonę przybił rozpad małżeństwa jego syna, Christophera i synowej Faith Tolkien. Tym bardziej, że ten rozwód wiązał się też z odejściem ukochanego syna od Kościoła ("A shadow, only guessed by us, has been falling on my son Christopher and his wife for some time, and soon after Christmas disaster came on them and us. His wife walked out, and left him. I do not understand the matter fully, and anyway, you would not wish me to discuss it."; więcej na ten temat we wpisie o listach Tolkiena do prof. Mroczkowskiego). O problemach małżeńskich traktują u Tolkiena co najmniej dwie opowieści z tradycji Silmarillionu: losy Eöla i Ar-Feiniel oraz opowieść o Aldarionie i Erendis (w Niedokończonych opowieściach).
 
Moje własne doświadczenie rozwodu opisałem tutaj

Grafika: Tom Loback, "Eol and Ar-Feiniel"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz