poniedziałek, 21 lutego 2022

Dekonstrukcja chrześcijańskiej mitopei

(...) organized delight,
in lotus-isles of economic bliss
forswearing souls to gain a Circe-kiss
(and counterfeit at that, machine-produced,
bogus seduction of the twice-seduced). 

J. R. R. Tolkien, "Mythopoeia" (a fragment)

[czytaj też "Ratujmy Tolkiena!"]

Do serialu Amazona podszedłem wpierw z nieukrywanym entuzjazmem. Wystarczył artykuł w Vanity Fair i zwiastun filmowy - czar prysł... Szykuje się moim zdaniem profanacja. Premiera tej kosztownej dekonstrukcji świata Tolkiena będzie miała miejsce 2 września 2022, w rocznicę śmierci Profesora. Nie ma przypadków w Śródziemiu... 

Co J. R. R. Tolkien powiedziałby na manipulowanie jego dziełem przez twórców Pierścieni Władzy medialnego koncernu Amazon Prime? Podam przykład z Listów. I zostawię go dla własnego rozważenia...


[fragmenty Listów pochodzą z polskiego wydania w tłumaczeniu Agnieszki Sylwanowicz]

 
207. Z listu J. R. R. Tolkiena do Raynera Unwina z 8 kwietnia 1958

[Wciąż toczyły się negocjacje z amerykańską wytwórnią filmową. Streszczenie proponowanej wersji "Władcy Pierścieni" napisał Morton Grady Zimmerman.]
Zimmerman - „Nowela filmowa".

Minęła już Wielkanoc i rozwiał się dym holenderskich kadzideł, więc oczywiście od razu się tym zajmę. Dziękuję za egzemplarz „noweli filmowej", którą przeczytam jeszcze raz.

Nie mam najmniejszego pojęcia o robieniu „filmu animowanego" na podstawie książki, ani nie znam się na związanym z tym żargonie. Czy mógłbyś mi dokładnie wyjaśnić, co to jest „nowela filmowa" i jaka jest jej funkcja?

Nie muszę (i nie byłoby to rozsądne) tracić czasu na wyrażenia, jeśli są to jedynie wskazówki dla filmowców. Jednak ten dokument w formie, w jakiej się znajduje, napawa mnie głębokim niepokojem co do dialogów, które (jak przypuszczam) zostaną wykorzystane. Moim zdaniem Zimmerman, autor tej n[oweli] f[ilmowej], zupełnie nie potrafi adaptować „słowa mówionego" z książki. Jest pochopny, niewrażliwy i bezczelny.

Nie czyta książek. Wydaje mi się oczywiste, że bardzo szybko przekartkował W.P., a potem skonstruował swoją n.f. z częściowo poplątanych wspomnień, jak najrzadziej przy tym zaglądając do oryginału. Dlatego robi błędy w większości imion - nie tyle popełniając czasami przypadkowy błąd, ile czyniąc tak stale (zawsze „Borimor" zamiast „Boromira"); albo przypisuje je niewłaściwym postaciom - „Radagast" staje się orłem.

Wprowadzanie postaci i wskazówki co do ich wypowiedzi mają niewiele wspólnego z książką. Bombadil pojawia się z „cichym śmiechem"!...

Jestem bardzo niezadowolony ze skrajnej głupoty i niekompetencji Z. oraz jego całkowitego braku szacunku dla oryginału (n.f. wydaje się celowo chybiona niemal we wszystkim, i to bez żadnych widocznych powodów formalnych). Potrzebuję jednak pieniędzy, a wkrótce będę ich potrzebował jeszcze bardziej; ponadto jestem świadom Twoich praw i ingresów - będę więc starał się trzymać w ryzach i w miarę możliwości unikać obrażania się. Jak najszybciej wyślę Z. moje szczegółowe i ogólne uwagi; oczywiście nic nie pójdzie do Ackermana1 bez Twojego pośrednictwa, a przynajmniej bez Twojej zgody. 
 
210. Z listu do Forresta J. Ackermana [Bez daty; czerwiec 1958]

[Uwagi Tolkiena do filmowej wersji Władcy Pierścieni.] 
Wreszcie skończyłem komentarz do noweli filmowej. Mam nadzieję, że jego objętość i szczegółowość zaświadczy o moim zainteresowaniu tą sprawą. Przynajmniej część z tego, co powiedziałem czy zasugerowałem, może być do przyjęcia, przydatna lub przynajmniej interesująca. Komentarz towarzyszy strona po stronie dziełu p. Zimmermana, które teraz zwracam. Mam szczerą nadzieję, że ktoś zada sobie trud przeczytania tego komentarza. 
Jeśli uczyni to Z. i/lub inne osoby, to mogą się one poczuć zirytowane lub dotknięte moją krytyką. Jeśli tak, to przepraszam (chociaż się temu nie dziwię). Prosiłbym je jednak o pewien wysiłek wyobraźni, wystarczający do zrozumienia irytacji (a czasem oburzenia) autora, który odkrywa (coraz częściej, w miarę zagłębiania się w tekst), że jego dzieło zostało potraktowane generalnie, jak się wydaje, niedbale, a miejscami lekkomyślnie bez żadnych widocznych oznak jakiegokolwiek zrozumienia, o co w tym wszystkim chodzi [...]. 
Zasady sztuki narracji w różnych mediach nie mogą być całkowicie odmienne, a złe filmy robią klapę często właśnie z powodu przesady oraz wprowadzania niepotrzebnego materiału, bo nie dostrzeżono, gdzie leży środek ciężkości oryginału.
(...) 

[żeby przeczytać bardzo szczegółowy komentarz Tolkiena, sięgnijcie po jego Listy]

Na bieżąco analizuje profanację i dekonstrukcję dzieła Tolkiena świetny vloger, Nerdrotic:
 

Zapraszam do komentowania. Apeluję też o obronę dzieła Tolkiena! Ja sam po prostu usuwam konto z Amazon Prime... Przy wpisach dotyczących wierności Tolkienowemu dziełu używam hashtaga #TrueTolkien

Zachęcam i Was do tego samego.

piątek, 11 lutego 2022

Tolkien's confession

Artwork from "My Book of the Church's Year" by Enid M. Chadwick
(source)

 

Tolkien on the path of his faith (from a letter to his son Michael of 1963, No. 250):

But I am one who came up out of Egypt, and pray God none of my seed shall return thither. I witnessed (half-comprehending) the heroic sufferings and early death in extreme poverty of my mother who brought me into the Church; and received the astonishing charity of Francis Morgan.3 But I fell in love with the Blessed Sacrament from the beginning – and by the mercy of God never have fallen out again: but alas! I indeed did not live up to it. I brought you all up ill and talked to you too little. Out of wickedness and sloth I almost ceased to practise my religion – especially at Leeds, and at 22 Northmoor Road.4 Not for me the Hound of Heaven, but the never-ceasing silent appeal of Tabernacle, and the sense of starving hunger. I regret those days bitterly (and suffer for them with such patience as I can be given); most of all because I failed as a father. Now I pray for you all, unceasingly, that the Healer (the Hælend as the Saviour was usually called in Old English) shall heal my defects, and that none of you shall ever cease to cry Benedictus qui venit in nomme Domini.

___________________________________

Tolkien o drodze swojej wiary (z listu do syna Michaela z 1963, nr 250, tłum. A. Sylwanowicz): 

Ja jednak wyszedłem z Egiptu i modlę się do Boga, by moje ziarno tam nie powróciło. Byłem świadkiem (na wpół świadomie) heroicznych cierpień i przedwczesnej śmierci - w skrajnym ubóstwie - mojej matki, która przyprowadziła mnie do Kościoła oraz spotkałem się z niezwykłą życzliwością Francisa Morgana. Ale od samego początku zakochałem się w Przenajświętszym Sakramencie - i z łaski Boga nigdy od niego nie odszedłem, choć, niestety, nie żyłem zgodnie z nim. Wszystkich was niedobrze wychowałem i za mało z Wami rozmawiałem. Z niegodziwości i lenistwa nieomal przestałem praktykować religię - szczególnie w Leeds i przy Northmoor Road 22. Nie dla mnie Hound of Heaven, lecz niekończące się, milczące wezwanie Tabernakulum i przemożne poczucie głodu. Gorzko żałuję tamtych czasów (i pokutuję za nie z cierpliwością, jaką mogę otrzymać), przede wszystkim dlatego, że zawiodłem jako ojciec. Teraz nieustannie modlę się za Was wszystkich, by Uzdrowiciel (Hælend, jak Zbawiciela zwykle nazywano w staroangielskim) uleczył moje wady i by żadne z Was nie przestało wołać: Benedictus qui venit in nomine Domine.

Tolkien's Elves were fair-skinned and grey-eyed
(and why it is not racist)

Alan Lee, Lúthien Tinúviel
Black hair, fair skin, grey eyes
 
J. R. R. Tolkien in Appendix F in his The Lord of the Rings wrote:

They were a race high and beautiful, the older Children of the world, and among them the Eldar were as kings, who now are gone: the People of the Great Journey, the People of the Stars. They were tall, fair of skin and grey-eyed, though their locks were dark, save in the golden house of Finrod; and their voices had more melodies than any mortal voice that now is heard.

Tolkien in his text "Quendi and Eldar" (The History of Middle-earth, vo. XI, p. 383) wrote about the Elves Vanyar and explained the term fair

*wanjā from the stem *WAN. Its primary sense seems to have been very similar to English (modern) use of 'fair' with reference to hair and complexion; though its actual development was the reverse of the English: it meant 'pale, light-coloured, not brown or dark', and its implication of beauty was secondary. In English the meaning 'beautiful' is primary. From the same stem was derived the name given in Quenya to the Valië Vána wife of Oromë. 

Racism is contempt for people because of their ethnic origin. You can even be racist against your own "race". Tolkien was never a racist, although he was interested in ethnicity, genealogy, ethnic characteristics, etc., as can be seen in his books. I am also in the antipodes of racism. I am a traveler, I respect every person and I am passionate about other cultures and people from other parts of the world. And at the same time, I love my own origin, research the heritage of my ancestors, and I'm interested in the culture of Europe in archaic times and the Middle Ages.

"Tolkien was writing stories that were fundamentally and irrevocably Northern and Northwestern European in their origin and ethos. Tolkien wanted to write a mythology that symbolized all that had been lost in the ancient past when Europe became Christian. His stories are to a great extent, an amalgamation of the mythologies and ancient European traditions of cultures from the British Isles, ancient Germania, and Scandinavia all the way to Finland and the Baltic. He created the great mythological epic that was missing in those cultures. (...)
Automatically attributing racism, Nazism, or some other malevolence to things which are purely Northern European or “white” simply because they are Northern European or “white" is intellectually dishonest and extremely unfair. It is as if, merely being Northern European and claiming that identity were somehow a morally repulsive act. No other race or culture in the world is held to such a ridiculous standard and it is obscene to attribute such nonsense to the writings of J.R.R. Tolkien; whose stories of courage, goodness, and virtue are universal no matter what race or culture the reader happens to identify with."
(quote from Quora).
 
At the time when Tolkien was creating The Silmarillion, science was dominated by the theory of "Out of Asia" - it was believed that mankind had its origins in Asia, somewhere in present-day China. Therefore, Tolkien's Elves wake up in "Asia" (Cuiviénen), and so is the people (Hildorien). In the world of Tolkien, only Men, due to their changeability and short life, create a whole range of diversity: from the black inhabitants of Far Harad, through the "swathy" skin of the inhabitants of Near Harad and Easterlings, to the the white-skinned inhabitants of North and West of Middle-earth.
 
"Out of Asia" according to Osborn (1900)

The complexity of Tolkien's world is well illustrated by the maps of Karen Wynn Fonstad: 
 
Map of Arda in the First Age (K. W. Fonstad, "The Atlas of Middle-earth")

And attention, there is not a bit of racism here ... Just like with Tolkien there is no "homophobia", which I will definitely write about one day.
__________________________

środa, 9 lutego 2022

Tolkien's True Church |
Tolkiena Kościół Prawdziwy


J. R. R. Tolkien's Catholicism in his letter to his son, Michael (No. 250, 1963). Tolkien's faith is best described in the Catechism of the Roman Catholic Church of Tolkien's times (see here).
I myself am convinced by the Petrine claims, nor looking around the world does there seem much doubt which (if Christianity is true) is the True Church, the temple of the Spirit dying but living, corrupt but holy, self-reforming and rearising. But for me that Church of which the Pope is the acknowledged head on earth has as chief claim that it is the one that has (and still does) ever defended the Blessed Sacrament, and given it most honour, and put it (as Christ plainly intended) in the prime place. 'Feed my sheep' was His last charge to St Peter; and since His words are always first to be understood literally, I suppose them to refer primarily to the Bread of Life. It was against this that the W. European revolt (or Reformation) was really launched – 'the blasphemous fable of the Mass' – and faith/works a mere red herring. I suppose the greatest reform of our time was that carried out by St Pius X: surpassing anything, however needed, that the Council will achieve. I wonder what state the Church would now be but for it.
 
[Not that one should forget the wise words of Charles Williams, that it is our duty to tend the accredited and established altar, though the Holy Spirit may send the fire down somewhere else. God cannot be limited (even by his own Foundations) – of which St Paul is the first & prime example – and may use any channel for His grace. Even to love Our Lord, and certainly to call him Lord, and God, is a grace, and may bring more grace. Nonetheless, speaking institutionally and not of individual souls the channel must eventually run back into the ordained course, or run into the sands and perish. Besides the Sun there may be moonlight (even bright enough to read by); but if the Sun were removed there would be no Moon to see. What would Christianity now be if the Roman Church has in fact been destroyed?]
 
 
[Katolicyzm J. R. R. Tolkiena w liście do syna Michaela (nr 250, 1963). Wiara Tolkiena jest najlepiej opisana w Katechizmie Kościoła rzymsko-katolickiego z czasów Tolkiena (patrz tutaj)] 

Polish (translated by Agnieszka Sylwanowicz):
Mnie samego przekonuje prymat Piotrowy, a i rozejrzenie się po świecie nie pozostawia wiele wątpliwości, który z Kościołów (jeśli chrześcijaństwo jest prawdziwe) to Kościół Prawdziwy, umierająca, lecz żywa, przekupna, lecz święta, samoreformująca się i powtórnie powstająca świątynia Ducha. Dla mnie jednak ten Kościół, którego uznaną głową na ziemi jest papież, ma najwyższą zasługę w tym, że zawsze bronił (i wciąż to robi) Przenajświętszego Sakramentu, oddaje mu wielką cześć i umieścił Go (co wyraźnie było intencją Chrystusa) na głównym miejscu. „Paś baranki moje" - było Jego ostatnim poleceniem dla św. Piotra; a ponieważ Jego słowa zawsze należało przede wszystkim rozumieć dosłownie, przypuszcza się, że odnosiły się one przede wszystkim do Chleba Życia. To przeciwko temu została skierowana zachodnioeuropejska rewolta (czy też Reformacja) - przeciwko „bluźnierczej bajce Mszy" - a wiara była zaledwie fałszywym tropem. Moim zdaniem, największą reformę naszych czasów przeprowadził św. Pius X, przewyższając wszystko, co, choć też ogromnie potrzebne, osiągnie później Sobór. Ciekawe, w jakim stanie znajdowałby się teraz Kościół, gdyby nie on.

[Nie powinno się jednak zapominać mądrych słów Charlesa Williamsa, że naszym obowiązkiem jest pielęgnować uznany za prawdziwy i ustanowiony ołtarz, chociaż Duch Święty może zesłać ogień gdzieś indziej. Bóg nie może być ograniczany (nawet przez Jego własne Dzieła) — czego pierwszym i głównym przykładem jest Św. Paweł — i może dla swej Łaski wybrać każdą drogę. Łaską jest nawet kochanie naszego Pana, a z pewnością nazywanie Go Panem i Bogiem, i może ono łaski pomnożyć. Niemniej jednak, mówiąc instytucjonalnie i nie o pojedynczych duszach, droga musi w końcu podążyć w wyznaczonym jej kierunku, bo inaczej zaginie w piaskach. Obok Słońca istnieje blask Księżyca (nawet na tyle jasny, by przy nim czytać); gdyby jednak usunąć Słońce, nie byłoby widać Księżyca. Czym byłoby teraz chrześcijaństwo, gdyby Kościół rzymski został zniszczony w przeszłości?]

 

Cathechism from J. R. R. Tolkien's times (see here)

poniedziałek, 7 lutego 2022

The Peoples of Middle-earth - a short guide

The Fellowship of the Ring by Kasiopea (see here gallery)

Everyone will find themselves in Middle-earth. The world of Middle-earth was very ethnically diverse. It is a logical world, constructed by a logical mind. 
 
In Tolkien's world there are no better or worse human races, peoples more and less worthy. Physical anthropology is similar to what we know from our world - the closer to the equator, the darker the skin; the closer to the North Pole, the fairer. In the world of Arda, in the creation of Tolkien, the evil demonic presence in the north, east and south has subjected the local peoples to a system of oppression. Easterlings or Haradrim form the army of Sauron, but that does not mean that they are inferior and less valuable peoples than the tribes of the West. It's like in our history of the 20th century - the Germans under the orders of Hitler or the Russians under the orders of Stalin did a lot of evil - but they did not automatically become non-human, people of a lower order.
 
This is my little guide to who should play whom in the Middle-earth movies. If you do not agree, feel free to discuss. I am happy to complete this list. Maybe my modest text will be useful during discussions about the choices of producers of the series Rings of Power, which will premiere on September 2, 2022 on the Prime channel.

Interesting descriptions of the appearance of various types of people of Middle-earth can be found in Tolkien's "Dwarves and Men" in The History of Middle-earth, vol. XII. Most important is to find the place of the action. Tolkien in his letter No. 294 (1967) wrote (and repetead it in other places): 
The action of the story takes place in the North-west of 'Middle-earth', equivalent in latitude to the coastlands of Europe and the north shores of the Mediterranean.
In Tolkien's letter No. 183:
I am historically minded. Middle-earth is not an imaginary world. ... The theatre of my tale is this earth, the one in which we now live, but the historical period is imaginary. The essentials of that abiding place are all there (at any rate for inhabitants of N.W. Europe), so naturally it feels familiar, even if a little glorified by enchantment of distance in time.
In Tolkien's letter No. 211:  
...if it were 'history', it would be difficult to fit the lands and events (or 'cultures') into such evidence as we possess, archaeological or geological, concerning the nearer or remoter part of what is now called Europe; though the Shire, for instance, is expressly stated to have been in this region...I hope the, evidently long but undefined gap in time between the Fall of Barad-dûr and our Days is sufficient for 'literary credibility', even for readers acquainted with what is known as 'pre-history'. I have, I suppose, constructed an imaginary time, but kept my feet on my own mother-earth for place. I prefer that to the contemporary mode of seeking remote globes in 'space'.
My proposition is:
  • Elves
    Actors with a northern appearance, light-eyed, dark-haired, less often fair-haired
    , and no beards.
  • Númenor:
    actors from Western Europe, especially of French, Irish, Italian, maybe even Greek origin + actors with a northern appearance (see Elves)
    - important: Dúnedain have no beards!
  • Gondor, Hobbits (Harfoots):
    actors from Western Europe, especially of French, Irish, Italian and maybe even Greek origin
    - important: Dúnedain have no beards!
  • Arnor, The Hobbits (Fallohides):
    actors with a northern appearance (see Elves)
    - important: Dúnedain have no beards!
  • Rhovanion, Rohirrim, Dwarves, Hobbits (Stoors)
    actors with ancestry in Scandinavia and Eastern Europe

  • Easterlings, some Dwarves from the East:
    actors from various Asian countries

  • Near Harad:
    actors from the Middle East, actors of Arab origin

  • Far Harad:
    actors of African descent
J. R. R. Tolkien in Appendix F in The Lord of the Rings wrote about Elves (the Eldar): 
They were a race high and beautiful, the older Children of the world, and among them the Eldar were as kings, who now are gone: the People of the Great Journey, the People of the Stars. They were tall, fair of skin and grey-eyed, though their locks were dark, save in the golden house of Finrod; and their voices had more melodies than any mortal voice that now is heard.

Some quotes about the Atani (Men) appearance from Tolkien's "Of Dwarves and Men" (HoMe XII):

Folk of Hador: 

"flaxen or golden hair, blue-grey eyes" etc. also: "few among them (...) dark hair, thought all were fair-skinned"

Folk of Beor:  

"most (...) brown hair (going usually with brown eyes)", "less fair in skin, some indeed swarthy" (HoMe XII, p. 307-308).

"Beren the Renowned had hair of a golden brown and grey eyes; he was taller then most of his kin (...)" (HoMe XII, p. 326)

About the "African" peoples of Far Harad (The Return of the King):

"(...) and out of Far Harad black men like half-trolls with white eyes and red tongues."

About Hobbits (from Prologue in The Lord of the Rings):

Before the crossing of the mountains the Hobbits had already become divided into three somewhat different breeds: Harfoots, Stoors, and Fallohides. The Harfoots were browner of skin, smaller, and shorter, and they were beardless and bootless; their hands and feet were neat and nimble; and they preferred highlands and hillsides. The Stoors were broader, heavier in build; their feet and hands were larger; and they preferred flat lands and riversides. The Fallohides were fairer of skin and also of hair, and they were taller and slimmer than the others; they were lovers of trees and of woodlands.
The Harfoots "browner of skin" means the complexion of modern Greeks or Portuguese, not Africans etc. If Samwise Gamgee (mostly a Harfoot) was really brown or black, this description from The Two Towers would look different:

Sam, eager to see more, went now and joined the guards. He scrambled a little way up into one of the larger of the bay-trees. For a moment he caught a glimpse of swarthy men in red running down the slope some way off with green-clad warriors leaping after them, hewing them down as they fled. 

These Haradrim looked like point "Near Harad" above. 

God created Man: male and female (Gen 1:27)


Words from the Bible for which one can go to court in some countries...(*) Here in Quenya, the language of J. R. R. Tolkien, translated by Helge K. Fauskanger (Genesis 1:27)

Ar Eru ontanë Atan venweryassë, Eruo venwessë ontaneryes; hanu ar ontaneryet.

English: 

And God created Man in his image, in the image of God he created him; male and female he created them. 

Polish:

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę

Artwork by William Blake (who is buried near the place where John Benjamin Tolkien is buried, Bunhill Fields, London - watch my film).  

About sexual morality in Middle-earth we can read in Tolkien's letters: 

"Monogamy" was at this period in the West universally practised and other systems were regarded with repugnance, as things only done 'under the Shadow' 

(Letters, p. 296 – letter no. 214; Greek (mono)gamos means a marriage of one man and one woman; under the Shadow means under the influence of Diabolos of Tolkien's world) 

Words of J. R. R. Tolkien about the sexes and their roles can be found in his letter no. 43  from March 6-8, 1941 to his son, Michael Tolkien (see Tolkien's Letters edited by H. Carpenter).

_______________________

(*) Or just be banned on the internet. And so I got banned from the next woke group. First it was the FB group of the Tolkien Society, now the group of the Mythopoeic Society. If they cancel you for defending Christian anthropology in the works of the Inklings, it is a real grand-coup, a sign of righteousness and a great honor.

I invite you to a group dedicated to the Inklings, and especially to Tolkien. It is now bigger then the MythSoc group:

Christ & Tolkien


niedziela, 6 lutego 2022

What happened to the Elves? | Co się stało z elfami?

August Malmström and his "Dancing Fairies" (1866)
 
J. R. R. Tolkien in his "Laws and Customs Among the Eldar" (HoMe X):

Moreover their body and spirit are not separated but coherent. As the weight of the years, with all their changes of desire and thought, gathers upon the spirit of the Eldar, so do the impulses and moods of their bodies change. This the Eldar mean when they speak of their spirits consuming them; and they say that ere Arda ends all the Eldalie on earth will have become as spirits invisible to mortal eyes, unless they will to be seen by some among Men into whose minds they may enter directly. 

Polish:

Co więcej, ciało i duch Eldarów nie są oddzielone, lecz spójne. Z upływem lat, ze wszystkimi zmianami myśli i pragnień ciężar opada na ducha Eldarów, tak samo jak zmieniają się pragnienia i dyspozycje ciała. O tym właśnie mówią Eldarowie, opowiadając, że duch „przepala” ich ciało, powiadają także, że nim Arda się skończy, wszyscy Eldalië na ziemi staną się jak duchy, niewidzialni dla oczu śmiertelnych, chyba że sami zechcą ukazać się niektórym spośród ludzi, gdyż mogą wchodzić bezpośrednio w ich umysł.

So Tolkien's Elves in our Seventh Age of Arda (see Tolkien's The Nature of Middle-earth and my text), those who did not sail to the Uttermost West, have become ghosts, spirits and fairies from folk tales, sometimes even dangerous and malicious?

A zatem Elfy Tolkiena w naszej Siódmej Erze Ardy (patrz Tolkiena The Nature of Middle-earth oraz mój tekst), te które nie odpłynęły na Najdalszy Zachód, stały się duszkami, rusałkami, wróżkami z ludowych opowieści, czasem niebezpiecznymi i złośliwymi?  

See more: | Więcej z tego cyklu:

czwartek, 3 lutego 2022

G-i-P | "Rings of Power", Tengwar, Angerthas and languages of Middle-earth

Post update: February the 10th, 2022 

Amazon series? Thanks. I go back to the books and to the research of #TrueTolkien, of Tolkien's life, his work, his beautiful world and its languages, his values, his faith, his heritage... Enough!

Galadhorn

 Post update: February the 7th, 2022

I have many concerns about this show and there are certainly things that I, a Tolkien purist, will not like. But they have the best language specialists. Today we got this message in Sindarin.

Tengwar and Sindarin: paenelui en Nínui ('13th of February')

 
It is Sindarin:

paenelui en Nínui

pae, num. '10'
nel, num. '3'
paenel, num. '13'
-ui, adj. suffix
en, prep. of the (Genitive)
Nínui, n. 'February'

It is good Sindarin! 👍✨

It means that the teaser trailer of the #LotrOnPrime will premiere on February 13th (Superbowl)

—Galadhorn Galachalion Elvellon at your service ✨

Original post:

I am a Hobbit in all but size, so I choose my favourite poster...






Oh how I like the new posters and photos from the series "Rings of Power" (Amazon Prime - see here)! Here is my brief analysis of the linguistic content.

(1) Celebrimbor of Eregion?
Language: English
Script: Tengwar for English:

[Javier Lorenzo wrote to me: (...) It is actually "square", spelt _skwe(r)’_. The ‘right-hook’ tehta is used by Tolkien in some of his English modes to represent the "silent r" after vowel (Parma Eldalamberon 20, p. 35, 73). So "King's Square - view from south" is the correct interpretation.]

Kings Square - view from south          Eregion

Poster by Prime Video

Poster by Prime Video

(2) A Dwarf King?
Language: English
Script: Angerthas for English:

Awake Sleeping Stone...


(3) A notable from Far Harad? or a Hobbit ancestor?
Language: Haradrim language?
Script: invented Haradrim script?

 
(3) A notable from Númenor?
Language: ?
Script: Tengwar
 
...na...




 

wtorek, 1 lutego 2022

Descendants of the Hobbits in the 7th Age of Arda?

Artwork by Patrick Wynne (for "Mythlore")

This tale is drawn from the memoirs of Bilbo and Frodo Baggins, preserved for the most part in the Great Red Book of Samwise. It has been written during many years for those who were interested in the account of the great Adventure of Bilbo, and especially for my friends, the Inklings (in whose veins, I suspect, a good deal of hobbit blood still runs), and for my sons and daughter.

'But since my children and others of their age, who first heard of the finding of the Ring, have grown older with the years, this tale speaks more clearly of those darker things which lurked only on the borders of the other tale, but which have troubled the world in all its history.

'To the Inklings I dedicate this book, since they have already endured it with patience - my only reason for supposing that they have a hobbit-strain in their venerable ancestry: otherwise it would be hard to account for their interest in the history and geography of those long-past days, between the end of the Dominion of Elves and the beginning of the Dominion of Men, when for a brief time the Hobbits played a supreme part in the movements of the world.

'For the Inklings I add this note, since they are men of lore, and curious in such matters. It is said that Hobbits spoke a language, or languages, very similar to ours ... [manuscript continues into a discussion of the languages of Middle Earth and their translation in the published book]

From the first draft of what became the Prologue to The Lord Of The Rings, as published in The Peoples Of Middle Earth, Christopher Tolkien, 1996. 

[Polish:]

Opowieść tę zaczerpnięto ze wspomnień Bilba i Froda Bagginsów, zachowanych w większości w Wielkiej Czerwonej Księdze Samwise'a. Zapisywano ją przez wiele kolejnych lat dla tych, których interesowała opowieść o wielkiej Przygodzie Bilba. Powstała ona zwłaszcza dla moich przyjaciół Inklingów (w których, jak podejrzewam, wciąż płynie sporo hobbickiej krwi) oraz dla moich synów i córki.

Ale ponieważ moje dzieci i inne osoby w ich wieku, które po raz pierwszy usłyszały o odnalezieniu Pierścienia, są już starsze, historia ta wyraźniej opowiada o tych mrocznych sprawach, które tylko czaiły się na granicy drugiej opowieści, a które były niepokojem świata w całych jego dziejach.

Inklingom dedykuję tę książkę, ponieważ znosili tę opowieść z cierpliwością – mój jedyny powód, by przypuszczać, że mają w swoim czcigodnym pochodzeniu również przodków rasy hobbickiej, w przeciwnym razie trudno byłoby wytłumaczyć ich zainteresowanie historią i geografią z tych dawno minionych dni, między końcem Panowania Elfów a początkiem Panowania Ludzi, kiedy hobbici przez krótki czas odgrywali nadrzędną rolę w obrotach spraw ich świata.

— Do Inklingów kieruję tę uwagę, ponieważ są to ludzie znający się na rzeczy i ciekawi takich spraw. Mówi się, że hobbici mówili językiem lub językami bardzo podobnymi do naszego…

[rękopis kontynuuje dyskurs o językach Śródziemia i ich przekładzie w opublikowanej książce, w Dodatku F]

Pierwszy szkic tego, co stało się Prologiem, do Władcy Pierścieni. Szkic ten opublikowano w The Peoples of Middle Earth, pod red. Christophera Tolkiena w 1996. 

Source: Christian History Institute


na język polski przełożył Ryszard Derdziński

Megott i Tolkeim - jak wyglądało życie XVI-wiecznych tołków

Dziś omówię argumenty przemawiające za i przeciw następującej teorii dotyczącej pochodzenia Tolkienów z Globuhnen: Tolkienowie, tołkowie i sołtysi wsi Globuhnen w Natangii pochodzą z Sambii (jak wielu innych mieszkańców osad w okolicach Krzyżborka, które były zaludniane osadnikami przez Zakon na przełomie XIV i XV w.), a ich nazwisko wywodzi się od dóbr Dollkeim w parafii Rudau. W tej samej okolicy w latach 50. XVI w. działał tołk, tłumacz kościelny, Paul Megott, którego nazwisko wywodziło się od leżącej niedaleko Dollkeim wioski Mogaiten (u Gerrulisa Megothen - zwracam uwagę na genezę przydomków i nazwisk zwykłych szarwarkowych chłopów). Być może wokół Megotta wytworzył się krąg tłumaczy-specjalistów i takiego właśnie tołka sprowadzono w 2. poł. XVI w. do parafii Kreuzburg (Krzyżbork), gdzie wżenił się on w dobra sołtysie i założył ród Tolkeim(er), którego nazwisko z czasem, czego dowodzą dokumenty, zmieniło się w Tolkien. Kandydatem na takiego przodka jest Clement Manigke (Manike), mały wolny z Dollkeim w XVI w. (nadanie czterech radeł w Dollkeim z 1528, Ostpr. Fol. 128, 383v). W kolejnym pokoleniu nazwisko Manicke zmieniło się w Monick (Dietrich Monick 1574, syn Clementa, który sprzedał dobra Albrechtowi Ebenowi, Ostpr. Fol. 131, 95r):
vier hackeim gelegenn bynnen den genitzen des Dorffs Dulkaym jm Kammerampt Rudaw (...) und eine Gute gelegen aufwendig an den grenitzen desselben Dorffs

Według językoznawcy Lewy'ego, imię (i przydomek) manicke pochodzi od pruskiego 'pomyśl, zauważ, osądź'. Według Podehla pochodziło ono od staropruskiego *manika 'uważny (niem. aufmerksame, ang. attentive, mindful)'. Piękny przydomek dla ewentualnego założyciela rodu Tolkienów! Ostatecznie nazwisko przekształciło się w Prusach Wschodnich w Mahnke, Manke. Jako dygresję dodam, że zupełnie przez przypadek podobną semantycznie etymologię ma germańskie imię Frodo - patrz staroangielskie frōd, 'mądry doświadczeniem, roztropny, rozważny'.






Praca nad tym wydaniem Katechizmu Lutra z 1561 jest omówiona w artykule

Rok 1554 i list pastora Abla Willa o pracy tołka (tłumacza kościelnego), Paula Megotta (podobieństwo do nazwiska Farmera Maggota z Władcy Pierścieni przypadkowe 😏 - z drugiej strony J. R. R. Tolkien raczej na pewno natknął się na nazwisko sambijskiego tołka Megotta, bo dzięki pracy tego tołka mamy udokumentowany język staropruski, a każdy podręcznik języków indoeuropejskich wspomina o przekładzie Katechizmu Lutra na Old Prussian). Abel Will, proboszcz w Pobethen, otrzymał zlecenie przełożenia Katechizmu Lutra na język staropruski od samego księcia Albrechta. Napisał on następujący list do Johanna Funcka, pastora na Starym Mieście w Królewcu i kaznodziei księcia (cytat za transkrypcją A. Mülverstedta "Notiz zur Geschichte der Ueberzetzung des Lutherischen Kathechismus in der Prussische" w Neue Preußische Provinzial-Blätter Andere Folge, Bd. 7, s. 196, w przekładzie pomagał prof. Adam Szarszewski):
 
Fragment mapy Sambii - widać miejscowości omówione w liście i artykule

Łaska Boża, błogosławieństwo i światło w Chrystusie Jezusie, naszym Jedynym Świetle, który jest Prawdą, Sprawiedliwością i Życiem, niech będą z Wami na zawsze, amen.

Szanowny, Czcigodny, Drogi Mistrzu i Ojcze Chrzestny, gdyby Wasza Czcigodność, wraz z waszą cnotliwą Małżonką i całą czeladzią, była zachowana w szczęsnym dobrobycie zgodnie z wolą Bożą w każdym czasie, byłaby to dla mnie szczególna radość o tym usłyszeć od Was.

Czcigodny Drogi Ojcze, jest dobrze znane Waszej Czcigodności, jaką pracę przy Katechizmie powierzyliście mi na polecenie Jego Wysokości Księcia, naszego Najłaskawszego Pana. Teraz miałbym nadzieję skorzystać z [wsparcia] mojego tołka [tłumacza] (o czym też ostatnio rozmawiałem z Waszą Czcigodnością) spokojnie przy tym zadaniu, aby taka praca mogła być wykonana o wiele szybciej, ponieważ jest on szczególniej obeznany w tym języku, aniżeli inni, a także jest obdarzony przez Boga wieloma łaskami. Nie mogę jednak nie powiadomić Waszej Czcigodności, że książę tego świata, szatan (jako szczególny wróg takich zbawiennych dzieł), swoimi sposobami w żaden sposób nie zaniecha stawiania temu przeszkód. Starosta wzywał tego tłumacza wielokrotnie do Grünhoff, aby odrabiał szarwarki, a także narzucił mu obowiązek szarwarków, czego jego przodkowie, a także on sam, nigdy wcześniej nie wykonywali. Teraz opuścił kilka dni z szarwarków, szczególnie w tym czasie, kiedy byłem u niego i miał pomagać mi w tłumaczeniu. W związku z tym starosta [był to George v. Eichicht, starosta w Grünhoff na Sambii] wysłał do niego posłańców i kazał go wezwać do Grünenhoff w zeszłym tygodniu, a kiedy przyszedł, starosta potraktował go bardzo niemiło i obszedł się z nim nieuprzejmymi słowami. Biedak ten dość smutno poskarżył mi się na to w następną niedzielę i powiedział publicznie, że nie może i nie potrafiłby mi już więcej pomagać w tej pracy, gdyby musiał tolerować i znosić tak złe traktowanie ze strony starosty. Ponieważ jednak nie potrafię (samodzielnie) przetłumaczyć katechizm na język pruski, a starosta swoimi groźbami i tyranią uczynił tłumacza zależnym od siebie, chciałbym w sposób najbardziej oficjalny prosić Waszą Czcigodność o radę, co mam w tej sprawie zrobić. Jest to bowiem niestety (Boże zmiłuj się) tak nędzny stan rzeczy, że staroście daje się tyle swobody we wszystkim; gardzi on sługami Słowa; rzadko przychodzi do kościoła, aby słuchać Słowa Bożego; lud, który chętnie chodziłby do kościoła w niedziele, jest odciągany przez stawiane przezeń rozliczne przeszkody; tych, którzy chcą żyć pobożnie i wiernie pragną pracować przy żniwie Pańskim, prześladuje i odstrasza. Zaiste, należy się obawiać, że Bóg pewnego dnia ześle karę srodze przez wzgląd na takich ludzi, jeśli nie będzie się im przeciwstawiać z powodu takiej zdrady. Z tego powodu proszę Waszą Czcigodność o radę w tej sprawie i pisemną instrukcję, co mam czynić, bo Bóg wie, że bardzo bym chciał wykonać tę pracę z całą starannością w sposób jak najbardziej korzystny, tak aby życzenia i pragnienia Księcia Pana zostały spełnione, o ile tylko takie przeszkody, jak wyżej wymienione, zostały usunięte i pokonane.

Powierzam zatem Waszą Czcigodność opiece Bożej i nigdy nie zapomnę o Was w moich modlitwach, z prośbą, abyście i Wy pamiętali o mnie w tej samej sprawie. Pozdrowienia dla wszystkich przychylnych panów i przyjaciół. Dane w Pobethen, 
26 lipca Anno 1554. 
E.A.W. 
do usług Abel Will, Pastor 
Fragment oryginału: 
(…) Ehrwürdiger lieber Herr Gevatter, es ist E. A. W. wohl wissentlich, was mir für eine Arbeit im Catechismo von Euch anstatt und aus Befehl Fürstl. Durchl. unfres gnädigsten Herrn ist auferlegt worden. Nun hätte ich wohl verhofft, daß ich meinen Tolken (wie ich denn auch am nächsten mit E. A. W. darum geredet) bei dieser Urbeit geruhlich hätte brauchen wollen, damit solche Arbeit so viel schleuniger von Statten ginge, dieweil er fonderlich vor andern dieser Sprache wohl kundig , und auch darin von Gott mit sondern Gnaden begabt. Aber ich weiß E. A. W. nicht zu bergen , daß der Weltfürst Satan (alß ein fonderer Feind solcher heilsamen Werke) mit seinem Werkzeuge solches zu hindern , in keinem Wege ablassen will. Denn der Hauptmann in Grünhoff denselben Tolken vielfältig aufgeboten, daß er ins Schaarwerk hat ziehen müssen und ihm auch solches. Scharwerk auferlegt, das seine Vorfahren und auch er, zuvor niemals haben thun dürfen. Nun hat er etliche Schaarwerk-Tage verfessen, insonderheit zu der Zeit, wenn ich bei ihm gewesen, und er mir im Dolmetschen hat corrigiren geholfen. Ueber solchem hat ihm der Hauptmann Boten geschickt, und zu sich in den Grünenhoff diese vergangene Woche fordern lassen, und als er nun hineingekommen, hat ihn der Hauptmann aufs unglimpf lichste angefertigt und übel abgefertigt mit Worten. Wie denn auch der arme Mann ganz betrüblich am nächst verschienenen Sonntag mir solches geklagt und öffentlich gesagt, er tőifte und konnte fort mehr in dieser Arbeit mir nicht mehr helfen , wenn er solcher übeln Infertigung vom þauptınann viel dulden und tras gen sollte. Dieweil aber mir (als einem einzelnen Manne) solches unmöglich ist, folchen Catechismus in preussische Sprache zu bringen, und mir der Hauptmann durch seine Bedrohungen und Tyrannei den Tolken abhändig macht, wil ich E. A. W. aufs dienstlichste gebeten haben, mir doch hierin zu rathen, wessen ich mich ferner halten soll in dieser Sache. Denn es ift leider (Gott erbarmes) ein elendes Wesen, daß dem Hauptmann in allen Dingen so gewaltig Raum gelassen wird; die Diener des Worts verachtet er; zur Kirche, Gottes Wort zu hören kommt er selten; das Volk, so gern des Sonntags zur Kirche ginge, wird durch seine vielfältige Verhinderniß davon gezogen; diejenigen , so gotts selig leben wollen, und in der Ernte des Herren getreulich begehren zu arbeiten, die verfolgt er, und schrekt sie davon ab. Es ist fürwahr zu besorgen, daß Gott um solcher Leute willen dermal einst ganz ernstlich strafen wird, wo man ihnen solcher Tücke wegen nicht wehret. Derhalben bitte ich noch E. A. W. wollten mir hierin doch rathen, und durch schriftlichen Unterricht offenbaren, wessen ich mich halten soll, denn Gott weiß, daß ich ganz gern mit allem Fleiß aufs förderlichste diese Arbeit volbringen wollte, damit F. D. Wollen und Begehren genug geschehe, wo nur solche oben erzählte Hindernisse aus dem Wege gebracht und abgethan würden. Will also E. A. W. dem lieben Gott in felnen Schus befohlen haben, und Euer in meinem Gebet nimmer vergessen, mit angehefteter Bitte, Ihr wollet meiner in gleichem Fall eingedent sein. Grüsset alle günstigen Herren und Freunde. Datum Pobethen, den 26. Juli Anno 1554.
E. A. W.
williger
Abel Will Pfarrer

Rachunki za pracę pastora Willa znajdziemy w Ostpr. Fol. 13478, k. 22v:

16 Mk. 30 Sch. [=10 taler] dem Pfarrer von Pubeten, der den Catechismus aus dem Deudtschen in undeutsche sprach Transferirt. 10. apr. [1561]

Wspomniany w liście tołk, chyba najsłynniejszy z pruskich tołków, nazywał się Paul Megott (Megot) i pochodził ze wsi Biegiethen w parafii Abla Willa w Pobethen. Jego nazwisko było prawdopodobnie związane z nazwą wsi Mogaiten (albo pochodził od założyciela tej wsi Megotha, albo pochodził z tej wsi). Paul Megott służył 40 lat w parafii jako kościelny tłumacz. Znał podobno nie tylko język pruski (z naleciałościami sudawskimi/jaćwieskimi) ale też kuroński i litewski oraz oczywiście niemiecki. W 1595 skarżył się w suplice do księcia na swoje ubóstwo (EM 126 d 1221, k. 2r).

Czy faktycznie ktoś, kto w Globuhnen był tołkiem ("dolck") i nosił nazwisko Tolkeimer ("Tolckheimer", czyli 'ktoś z miejscowości Tollkeim, "Tolckheim") mógł pochodzić właśnie z sambijskiego Dollkeim (dokument z 1601 z tołkiem Jacobem Tolkeimerem, przodkiem J. R. R. Tolkiena znajduje się tutaj)? Hipoteza dotycząca pochodzenia Tolkienów z Dollkeim na Sambii jest kusząca. A jednak argumentem przeciwko niej jest sama forma nazwy miejscowej i forma nazwiska. W nazwie miejscowej na Sambii przewarzają formy na d-, a nazwisko zawsze pisano przez t-, podobnie jak nazwę Tollkeim niedaleko Globuhnen, w tym samym powiecie (opisuję tę miejscowość tutaj).

Grazilda Blažiene w pracy Baltische Ortsnamen in Ostpreußen tak opisuje zmiany nazwy tych dóbr:

1394 Dulokaym, Dolokaym, OF 107, 216
1396 Dulkaym, OF 111, 73v
1405 Dulkaym feld, OF 107, 206, OF 110, 47v
1419 Dulkaym, Dulkam, OF 111, 206
? Dulokaym, OF 107, 203v
1586-1590 Dolckeim, Ostpr. Fol. 10060, 207
1632 Dolckeimen, Ostpr. Fol. 10102, 11
1670 Dollkeim, Ostpr. Fol. 10146, 17v
1785 Dolkam, Dolkeim, Goldbeck, VT. 36
1802 Dollkeim, Schroetter, VI
1844 Dollkeim, Gebauer 121
[1893] Dollkeim, OV. 94
1906 Dollkeim, 46
1922 Dollkeim, Schlicht II 262-263

Ja sam w Geheime Staatsarchiv w Berlinie znalazłem jeszcze inne formy pochodzące z XVI w., w tym kilka zaczynających się od Tol-, a nie od Dol- (czyżby autorka celowo je pominęła, bo nie pasowały do teorii na temat etymologii nazwy od imienia Dule 'Siwy'?):

1528 Dulkaym, Ostpr. Fol. 128, 383v
1536 Tolkeinen, Ostpr. Fol. 130 (Heberolle, 1536 Sambia)
1539 Tolgkaym, Ostpr. Fol. 911a 4
1542 Tolkeym, Ostpr. Fol. 911a 4
1574 Dolckeim, Ostpr. Fol. 131, 95v

Wyjątkowo w latach 1536-1542 pojawiają się formy Tolkeinen, Tolgkaym i Tolkeym - czyli w późniejszym zapisie Tolkeim, Tolkein(en) - które mogłyby stać się podstawą dla nazwiska Tolkeimer ("Tolckheimer") i Tolkein, z którego w XVII w. wyewoluowało nazwisko Tolkien.

Jako podstawa nazwiska pasuje też jednak nazwa dóbr rycerskich i karczmy w Tollkeim na wschód od Krzyżborka. Z bardzo ciekawego tekstu prof. Janusza Małłka pt. "Ludność staropruska a reformacja" (patrz tutaj) dowiadujemy się, że pruscy karczmarze bywali kościelnymi tołkami, np. jeden z tołków z parafii Neuhausen był karczmarzem (artykuł Małłka, str. 49). 

Z drugiej strony Neuhausen, gdzie znajdowała się letnia siedziba księcia Albrechta, znajdowało się między parafią Schönwalde, gdzie od końca XVI występuje rodzina Tolkien (są to sambijscy Tolkienowie, od których wywodzi się mój przyjaciel, prof. Tolkiehn z Niemiec), a wioską Dollkeim, którą tu omawiamy. Piszę o tym, żeby pokazać, na jak małym obszarze pojawiają się: wieś o nazwie Tolkeym (1542), nazwisko Tolkien (mały wolny Prus, Tewes Tolkin z 1540 w różnych dokumentach nazywa się Tholkeyn, Tholckhein, Dolckin) oraz profesja tołków.

Pamiętajmy też, że w zasadzie wszyscy znaczący mieszkańcy wsi Globuhnen w XVI w. mają przypuszczalnie sambijskie korzenie: karczmarz Quedenau (od znanej miejscowości na Sambii, zwanej po polsku Kwedenowem - wywodził się stamtąd ród Sklodo, a tym samym takie rody jak von Mericke, Perband itd.) oraz mały wolny Prus Kongicke (potem Kongehl - ród znanego barokowego poety, Michaela Kongehla, o którym pisałem tutaj), to nazwiska, które najwcześniej wiążą się właśnie z Sambią. Dlatego jest dość prawdopodobne, że nasi Tolkienowie z Globuhnen to sambijski ród z korzeniami w Dollkeim, który wżenił się w dobra sołtysie (niem. Schulzengut) w Globuhnen, przynosząc jednocześnie fach tłumacza kościelnego oraz znajomość prawa chełmińskiego (wieś Globuhnen, pierwotnie osada prawa pruskiego, jawi się jako wieś chełmińska równocześnie z pojawieniem się w niej Tolkienów). [Po kilku dniach okazało się, że i rodzina Katten - przodków Tolkienów - mogła pochodzić z parafii Pobethen - w 1569 znalazłem nazwisko Kattin we wsi Garbseiden w parafii Pobethen, tuż obok Biegiethen Paula Megotta]

Tołk w Krzyżborku miał się lepiej niż Paul Megott. Tolkienowie gospodarowali na wolnych pruskich radłach (a potem chełmińskich włókach). Nie odrabiali szarwarku. Ile zarabiali na tołkowaniu? Z dokumentów wizytacji kościelnej z 1543 w moim tłumaczeniu z niemieckiego:

"Starosta, patroni kościoła i lud Boży proszą pilnie, żeby opłacić dobrego, biegłego tłumacza [Tolcke] trzema grzywnami ["markami"], aby mógł on zanieść głoszone, przełożone i dane na naukę Słowo Boże nie mówiącemu po niemiecku ludowi". 
Na krzyżborskiego tołka wyznaczono najpewniej pruskiego sołtysa Globuhnen, przodka rodziny Tolkienów, osiadłego na 2 sołtysich włókach. Jak pamiętamy (patrz tutaj) niedługo po tym, w 1545 starosta pokarmiński, George Bronsert, zapisał Tolkienowi dodatkowe dwadzieścia mórg, z których ten płacił trzy grzywny i 20 szelągów czynszu (Ostpr. Fol. 2145).

Clement Manicke z Dulkein (Dollkeim), Ostpr. Fol. 128, 383v
Rodzina Manicke sprzedaje swoje dobra w Dollkeim w 1574

Minusem hipotezy sambijskiej i argumentem za Tollkeim w Natangii jest to, że nazwa Dollkeim na Sambii najczęściej zapisywana była przez D-, zaś nazwisko Tolkenów prawie wyłącznie zapisywane było przez T-.

Więcej o życiu XVI-wiecznych tołków napiszę w przygotowywanej monografii na temat moich badań.

Ryszard Derdziński (dawniej znany jako Frodo Maggot