![]() |
| Ryszard Lwie Serce, malował N.C. Wyeth |
Na Dzień Czytania Tolkiena, który na apel Tolkien Society ma w roku 2026 temat "Nieoczekiwany bohater" (ang. Unlikely Hero) przedstawiam swoją amatorską próbę przełożenia na polski wielkiego poematu młodego J.R.R. Tolkiena o krucjacie Ryszarda Lwie Serce. Przedstawiam fragmenty.
FRAGMENT EPOSU
(1911-14)
Pierwsza strona jedynego tekstu tego poematu, rękopisu liczącego osiem stron na ośmiu kartach, zawiera trzy frazy, które można uznać za jego tytuł lub, w połączeniu, tytuł i podtytuł (lub podtytuły): Fragment eposu, oraz Pod Jerozolimą Ryszard kończy mowę. Żaden z nich nie jest w sposób oczywisty wcześniejszy od drugiego. „Ryszard” to oczywiście król Anglii Ryszard I (żyjący w latach 1157–1199), znany powszechnie jako Ryszard Lwie Serce (Coeur de Lion), przywódca Trzeciej Krucjaty (1189–1192).
Tak więc tymi słowy pospieszeni, ponagleni ku ramionom Krzyża,
jeźdźcy królestw zachodnich królów
w ponuro skrzących się zbrojach, pośród godeł dawnych rodów,
które nie licząc się ze stratą, posłały najradośniejszy kwiat swego wieńca
na pole walki, rozpostarli płonącą mistyczną purpurą świętą pochodnię uświęconej wojny,
święty, umiłowany symbol, żywe Drzewo Śmierci i Życia.
A wysoko pośród tego wielkiego mrowia wybijał się ten,
który najszlachetniej nosił Ów Znak, król najbardziej królewski,
wojownik z Północy o złotych lokach, uwięzionych pod błyszczącym hełmem,
okalającym jego twarz, zahartowaną przez niespokojne spojrzenie troski.
Jednak w oczach jego błyszczy ten straszliwy, bitewny blask,
którym jego północni ojcowie pierwotnie oznaczyli w zimniejszych krainach
plon zebrany przez krwaworękiego Tyra;
podczas gdy u jego boku wisi olbrzymi, trzykrotnie kuty, szybki miecz,
skrwawiona żagiew bitew, Zmora Piekła i przerażenie Zła,
pierwej niesiony, by uderzyć w odrażającego niszczyciela tej mrocznej krainy,
Gada Chciwości, powoli wpełzającego w szczelinę lodowatego szlamu;
on nigdy nie zawiedzie, aż do ostatecznego uderzenia, które uciszy walczących pod Krzyżem,
w tym zewnętrznym ognistym kręgu, oraz wodza wszystkich ogromnych hord wasalów Piekła.
[...]
Patrz! Oto cała horda i armie z pustkowia bezkresnego, żądza nienawiści,
wrogowie Chrystusa i chrześcijaństwa, w płonącym szaleństwie ryczeli na przeciw,
ku Lwiemu Sercu
[...]
I niejednego rycerza spotkała klęska pod ciosami grozy,
a żywa purpura bojowego męczeństwa zrosiła jego oblicze,
zniszczoną wojną purpurę śmierci jego Pana, który przelał swą Krew
w tym samym świętym, tak często pogwałconym domu.
[...]
Teraz byli rozbici, jakby pożarci przez żarłoczne wiry paszcz Oceanu,
w tym gwałtownym porywie grozy, a niewielu rycerzy w szatach z krzyżem przyległo
do Ryszarda o lwim sercu; jednak przez jakiś czas bili i pędzili
i rzucali na spalenie obrzydliwe owoce kłamstw Mahmuda,
aż na chorej ziemi, rozrzucone na ohydnych stosach, leżały
wszystkie te misternie wykonane szable i zbroje Arabii.







