wtorek, 24 marca 2026

Nieoczekiwany bohater Tolkiena: Król Ryszard Lwie Serce

Ryszard Lwie Serce, malował N.C. Wyeth

Na Dzień Czytania Tolkiena, który na apel Tolkien Society ma w roku 2026 temat "Nieoczekiwany bohater" (ang. Unlikely Hero) przedstawiam swoją amatorską próbę przełożenia na polski wielkiego poematu młodego J.R.R. Tolkiena o krucjacie Ryszarda Lwie Serce. Przedstawiam fragmenty.

FRAGMENT EPOSU
(1911-14) 

Pierwsza strona jedynego tekstu tego poematu, rękopisu liczącego osiem stron na ośmiu kartach, zawiera trzy frazy, które można uznać za jego tytuł lub, w połączeniu, tytuł i podtytuł (lub podtytuły): Fragment eposu, oraz Pod Jerozolimą Ryszard kończy mowę. Żaden z nich nie jest w sposób oczywisty wcześniejszy od drugiego. „Ryszard” to oczywiście król Anglii Ryszard I (żyjący w latach 1157–1199), znany powszechnie jako Ryszard Lwie Serce (Coeur de Lion), przywódca Trzeciej Krucjaty (1189–1192).

Tak więc tymi słowy pospieszeni, ponagleni ku ramionom Krzyża, 
jeźdźcy królestw zachodnich królów 
w ponuro skrzących się zbrojach, pośród godeł dawnych rodów, 
które nie licząc się ze stratą, posłały najradośniejszy kwiat swego wieńca 
na pole walki, rozpostarli płonącą mistyczną purpurą świętą pochodnię uświęconej wojny, 
święty, umiłowany symbol, żywe Drzewo Śmierci i Życia.

A wysoko pośród tego wielkiego mrowia wybijał się ten, 
który najszlachetniej nosił Ów Znak, król najbardziej królewski, 
wojownik z Północy o złotych lokach, uwięzionych pod błyszczącym hełmem, 
okalającym jego twarz, zahartowaną przez niespokojne spojrzenie troski.
Jednak w oczach jego błyszczy ten straszliwy, bitewny blask, 
którym jego północni ojcowie pierwotnie oznaczyli w zimniejszych krainach 
plon zebrany przez krwaworękiego Tyra; 
podczas gdy u jego boku wisi olbrzymi, trzykrotnie kuty, szybki miecz,
skrwawiona żagiew bitew, Zmora Piekła i przerażenie Zła, 
pierwej niesiony, by uderzyć w odrażającego niszczyciela tej mrocznej krainy, 
Gada Chciwości, powoli wpełzającego w szczelinę lodowatego szlamu;
on nigdy nie zawiedzie, aż do ostatecznego uderzenia, które uciszy walczących pod Krzyżem, 
w tym zewnętrznym ognistym kręgu, oraz wodza wszystkich ogromnych hord wasalów Piekła.

[...]

Patrz! Oto cała horda i armie z pustkowia bezkresnego, żądza nienawiści, 
wrogowie Chrystusa i chrześcijaństwa, w płonącym szaleństwie ryczeli na przeciw, 
ku Lwiemu Sercu 

[...] 

I niejednego rycerza spotkała klęska pod ciosami grozy, 
a żywa purpura bojowego męczeństwa zrosiła jego oblicze, 
zniszczoną wojną purpurę śmierci jego Pana, który przelał swą Krew 
w tym samym świętym, tak często pogwałconym domu.

[...]

Teraz byli rozbici, jakby pożarci przez żarłoczne wiry paszcz Oceanu,
w tym gwałtownym porywie grozy, a niewielu rycerzy w szatach z krzyżem przyległo
do Ryszarda o lwim sercu; jednak przez jakiś czas bili i pędzili
i rzucali na spalenie obrzydliwe owoce kłamstw Mahmuda,
aż na chorej ziemi, rozrzucone na ohydnych stosach, leżały
wszystkie te misternie wykonane szable i zbroje Arabii.

niedziela, 22 marca 2026

Ostatni gdańscy Tolkienowie w NSDAP

Gauleiter Gdańska, Albert Forster i Führer III Rzeszy 
nad urną twarzową kultury pomorskiej

W ubiegłym roku zastanawiałem się nad losem ostatnich gdańskich Tolkienów (nie byli oni bliskimi krewnymi J.R.R. Tolkiena, bo wywodzili się od Tolkienów z Sambii, a nie z Natangii). Dlaczego w sierpniu 1945 r. zmarł w więzieniu gdańskim (pod polską administracją) Ernst Tolkien? Jaki był los jego potomstwa? Moje dociekania, korespondencję i ustalenia opublikowałem w tych wpisach: 

Ostatni gdańscy Tolkienowie | ciąg dalszy

Gdańscy Tolkienowie '45 | ostatni akord?

Od 18 marca br. wiele tajemnic zostało wyjaśnionych. Administracja amerykańska zrobiła "psikusa" Niemcom (i Austriakom), publikując na stronach National Archives utajnione do niedawna listy członków partii nazistowskiej (NSDAP) - zobacz tutaj. Warto wiedzieć, że ujawnienie przez Amerykanów listy członków NSDAP wywołuje poruszenie nie tylko u Polaków (w mediach społecznościowych trwają poszukiwania hitlerowskich przodków różnych niemieckich polityków, jak obecnego kanclerza Friedricha Merza czy liderki AfD, Alice Wiedel). Jest to przede wszystkim wielka lekcja historii i genealogii dla bardzo wielu rodzin w Niemczech i Austrii. Nie niemieckim Reddicie jest cały wątek pomagający w poszukiwaniach (tutaj). Niemieccy genealodzy pracują podobno nad genealogiczną wyszukiwarką dla tych rekordów.

Okazuje się, że miał trochę racji ks. John Tolkien, gdy w wykładzie dla Patrick Hobson Memorial w 1995 r. powiedział: "W 1939 roku, kiedy Niemcy napadły na Polskę, pierwszym gauleiterem Gdańska był Tollkühn" (cała wypowiedź Johna oraz wiele innych legend rodzinnych znajdziecie w 1 numerze nowego czasopisma tolkienowskiego Cuiviénen, gdzie jest mój artykuł o tym, co Tolkienowie w Anglii wiedzieli o swojej przeszłości). Ostatni gdańscy Tolkienowie okazali się nazistami, członkami NSDAP — choć oczywiście nie gauleiterami. Zdobyłem też więcej informacji o Carlu Tollkühnie, który brał aktywny udział w zagładzie Żydów w Rydze (wywodził się również od Tolkienów z Sambii), a znalazłem nawet pewnego Waltera Tollkühna, który brał udział w mordowaniu Polaków i Żydów w Łapach k. Białegostoku, rodowej miejscowości mojego dobrego kolegi, który wprowadził mnie w genealogię genetyczną, Łukasza Lubicza Łapińskiego. Oto karty przynależności do NSDAP wspomnianych wyżej Tolkienów (w sumie na mikrofilmach National Archives znajdujemy 13 członków pruskiego rodu Tolkien oraz 57 członków rodu Tollkiehn/Tollkühn = 70 Tolkienów! Pamiętajmy, że pierwotna forma nazwiska to Tolkin/Tolkien/Tollkiehn, a wtórna, głównie z XIX-XX w. to Tollkühn).

Ostatni gdańscy Tolkienowie

Ernst Tolkien ur. 22 maja 1894 r. w Sopocie, zm. w sierpniu 1945 w Gdańsku; do NSDAP wstąpił w maju 1936 r. jako obywatel Wolnego Miasta Gdańsk (nr leg. 3712607; w dokumencie s. 1662). Ta rodzina gdańskich stolarzy mieszkała na Weidegasse (Łąkowej) nr 35, tuż przy Fabryce Karabinów i siedzibie NSDAP w Gdańsku:


Heinz Tolkien, syn Ernsta, ur. 27 grudnia 1922 r. w Gdańsku, zm. w 2002 r. w USA. Wstąpił do NSDAP zaraz po osiągnięciu pełnoletności w 1941 r.; nr leg. 8680270 (w dokumencie s. 1664). Długi czas po wojnie mieszkał w Hamburgu, a w latach 90. przeprowadził się do USA na Florydę:


Carl Tollkühn (ur. 1912 w Rydze, zm. w Hamburgu w 1986 po wyroku i uwięzieniu w 1983 r. - szczegóły znajdziesz tutaj). Ten ryski kupiec, a potem policjant wstąpił do NSDAP w czasie wojny w 1941 r., gdy mieszkał w Poznaniu przy ulicy Tannenbergstrasse nr 43, m. 4 (dziś jest to ulica Grunwaldzka). Jego legitymacja miała numer: 8356773 (w dokumencie s. 2412):


Werner Tollkiehn (1907-1945); piszę o tym rzemieślniku z Królewca, podając jako ciekawostkę jego obecność w czasie okupacji w Łapach k. Białegostoku, miejscowości rodowej mojego kolegi, Łukasza Łapińskiego. Niemcy w Łapach zaprowadzili rządy terroru i zabili wielu Polaków i Żydów:

piątek, 6 marca 2026

Rohirrimowie we wrześniu 1939 roku


Okazuje się, że motyw Rohirrimów pojawił się w wyobraźni Profesora Tolkiena we wrześniu 1939 roku, gdy w prasie brytyjskiej 🇬🇧 pisano o dzielnej i straceńczej polskiej kawalerii. Znał z prasy motyw polskich jeźdźców atakujących niemieckie czołgi (niezależnie, czy była to prawda, czy nie). Mówi o tym w swoim wykładzie John Garth.

Czyli Roirrimowie to w pewnym sensie Polacy 🇵🇱 ✨☝️