w księgarni Wydawnictwa Esprit (tutaj)
Holly Ordway, Wiara Tolkiena. Biografia duchowa — recenzja z blogu Ch. Scull i W. Hammonda, najwybitniejszych dziś badaczy życia i twórczości J.R.R. Tolkiena. Czyli ważna rezenzja!
Ważnym aspektem życia Tolkiena, któremu zbyt mało uwagi poświęcają biografie, jest jego wiara. W 1892 roku został ochrzczony w kościele anglikańskim; jego matka, pierwotnie unitariańska, przeszła na anglikanizm zaledwie rok wcześniej, wkrótce po ślubie z Arthurem Tolkienem. Mabel i jej dwaj synowie pozostali w Kościele Anglii do końca 1899 lub początku 1900 roku, kiedy to owdowiała, żyjąc w trudnych warunkach i najwyraźniej niezadowolona z anglikańskiej nauki religii dostępnej w pobliżu, zaczęła zgłębiać katolicyzm. Wiosną 1900 roku podjęła naukę w Kościele rzymskokatolickim i – nawracając się po raz drugi – została formalnie przyjęta do wspólnoty katolickiej w czerwcu tego samego roku. Sam Tolkien przyjął bierzmowanie w Boże Narodzenie 1903 roku, mając prawie dwanaście lat, i pozostał gorliwym katolikiem do końca życia.
Większości tych faktów można dowiedzieć się z biografii Carpentera, i niewiele więcej. Dlaczego? Sam Carpenter nie był katolikiem, a wręcz nie był wierzący w momencie pisania swojej książki, choć jego ojciec był anglikańskim biskupem Oksfordu. Mógł czuć się niekompetentny do zajmowania się katolicyzmem Tolkiena; bardziej prawdopodobne jest, że kwestie wiary zostały pominięte z tego samego powodu, dla którego długiej karierze akademickiej Tolkiena nie poświęcono należnego jej miejsca – by zachować nieco krótką i ogólną biografię (jej pierwsze wydanie liczy zaledwie około trzystu stron). Kiedy w 2014 roku ukazała się książka Raymonda Edwardsa Tolkien, z zadowoleniem odkryliśmy, że biograf w końcu poświęcił rozdział „Tolkienowi katolikowi”, choć był to jedynie dodatek. Teraz widzimy, że jest on skromny, liczy zaledwie dziewięć stron i koncentruje się głównie na wpływie religii Tolkiena na jego twórczość; w rzeczywistości sami zajmowaliśmy się tym tematem szerzej w haśle „Religia” w The J.R.R. Tolkien Companion and Guide.
Książka Holly Ordway Wiara Tolkiena. Biografia duchowa (Word on Fire Academic, 2023) pokazuje, jak wiele jeszcze warto wiedzieć o Tolkienie jako katoliku i chrześcijaninie. Ponieważ sama Ordway przeszła z anglikanizmu na katolicyzm, wnosi do swojej książki osobiste współodczuwanie z Tolkienem. Mieszkała również przez pewien czas w Anglii i uczęszczała do niektórych z tych samych kościołów, do których uczęszczał Tolkien. Jednak to jej dociekliwość, głębia i zakres badań najbardziej rekomendują jej pracę jako niezbędną pozycję w badaniach nad Tolkienem.
Jak pisze we wstępie, „do tej pory nie powstało żadne pełne opracowanie biograficzne, które szczegółowo przedstawiałoby wiarę Tolkiena. W rezultacie zbyt łatwo było po prostu przeoczyć znaczenie jego życia religijnego, pozwolić, by nieprzeanalizowane założenia historyczne lub kulturowe wpływały na nasz pogląd na nie lub postrzegać je jako czysto prywatny wyraz jego osobowości” (s. 4–5). Wiara Tolkiena, jak Ordway jasno zaznacza, nie jest „pełnym opracowaniem biograficznym” Tolkiena ani analizą jego pism, lecz raczej relacją z rozwoju religijności w jego życiu, z rodziną, przyjaciółmi i wydarzeniami, które w razie potrzeby były w nim uwzględniane. Rozwój ten, jak zauważa Ordway, był „ciągłym procesem wzrostu i dojrzewania”, który autorka śledzi mniej więcej chronologicznie.
Wiara Tolkiena jest zatem uzupełnieniem ogólnej biografii Tolkiena, takiej jak Carpentera czy Edwardsa, wypełniając luki, o których istnieniu entuzjaści Tolkiena mogli nie wiedzieć. My sami, nie będąc ani katolikami, ani praktykującymi chrześcijanami, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak wiele jeszcze pozostało do poznania o Tolkienie i jego religii. Byliśmy zainteresowani, na przykład, czego mogliśmy nigdy nie rozważyć, faktem, że Tolkien nie został przyjęty do Kościoła automatycznie wraz z nawróceniem matki, ponieważ w wieku ośmiu lat osiągnął „wiek rozumu”. Dlatego też zostanie katolikiem, a następnie wytrwanie w Kościele było zawsze jego własną decyzją. Niestety, wciąż nie wiemy, a być może nigdy się też nie dowiemy, o ile nie poznamy prywatnych dokumentów rodzinnych, jakie myśli żywiła Mabel Tolkien, rozważając przejście na katolicyzm. Musiała o tym opowiedzieć przynajmniej siostrze, ponieważ sama May Incledon została katoliczką, choć tylko na krótko, powracając do Kościoła anglikańskiego na polecenie męża.
Wiara Tolkiena to obszerny tom, liczący prawie pięćset stron, bez żadnych zbędnych informacji. Chociaż zgłębianie przez Ordwaya życia religijnego Tolkiena jest od czasu do czasu przerywane lekcjami historii – na przykład o stosunku do katolików w angielskim społeczeństwie i prawie, a także o powstaniu Oratorium w Birmingham – są one trafne i zajmujące. Szczególnie pomocne są wyjaśnienia liturgii, praktyk i modlitw katolickich; na przykład na jednej stronie Ordway omawia (w formie notatek) logikę Niepokalanego Poczęcia i dogmat o Wniebowzięciu Maryi. Dodatek zawiera istotne teksty w języku łacińskim i angielskim, a glosariusz definiuje ważne terminy, od rozgrzeszenia po kult maryjny.
Wydawca Wiary Tolkiena uprzejmie przesłał nam egzemplarz recenzencki tuż po publikacji. Niestety, nasza praca nad Tolkien’s Collected Poems i innymi kwestiami, opóźniła wydanie naszej opinii na temat książki aż do teraz. Wydaje się niesprawiedliwe, że chociaż mogliśmy odwołać się do Ordway podczas kończenia pracy nad Poems, nie mogła ona zapoznać się z nimi przed wydaniem swojej książki, aby móc odwołać się do pełnych tekstów „Magna Dei Gloria” i „Consolatrix Afflictorum (Stella Vespertina)", a nie tylko do ich tytułów. Nie mamy wątpliwości, że Wiara Tolkiena nadal będzie dla nas użyteczna i cieszymy się, że Ben Reinhard niedawno zacytował ją w książce „The High Hallow: Tolkien’s Liturgical Imagination” (Emmaus Road Publishing, 2025), choć być może byliśmy pierwsi, którzy zrobili to w Poems.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz