poniedziałek, 28 września 2026

Rohan a konne tradycje Prus

Konie trakeńskie z Prus Wschodnich

Prusy Wschodnie — zwłaszcza okolice Mazur, Natangii, Sambii i doliny Pregoły — posiadały rozległe otwarte przestrzenie, łąki, pastwiska i wielkie majątki ziemskie. Przypominały trochę Rohan Tolkiena. Tradycje jeździeckie i wielki szacunek dla koni cechował dawnych Prusów (pochówki końskie, znaczenie konia w religii i wróżbach, picie kumysu itd.; zobacz opisany przeze mnie tutaj Traktat dzierzgoński z 1249 r. i słowa: Zrozumieli to i przyobiecali zaniechać zakazanych przez Kościół spopielania zwłok oraz pochówków pogańskich: grzebania ze zmarłymi w zbroi konia lub człowieka (żywego), czy choćby cennych przedmiotów. Zobowiązali się swoich zmarłych grzebać po chrześcijańsku i tylko na wyznaczonych cmentarzach). O związkach Prusów z kulturą Wielkiego Stepu pisał Witold Świętosławski (praca Prusowie i Wielki Step, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego 2023). Przed wojną konie słynne na cały świat to trakeny (niem. Trakehnen) z Prus Wschodnich (patrz zdjęcie powyżej).


Równina dolna blisko Tołkin (gmina Korsze) na jednej z Meßtischblätter z XIX w.

Dzięki badaniom M. Golubińskiego wiemy, że w tych kurhanach z czasów rzymskich spoczywają ludzie tego samego rodu Y-DNA co potomek Prusów, J.R.R. Tolkien

Wiele ciekawych grobów z końskimi pochówkami znajdziemy w dzisiejszej Równinie Dolnej (niem. Unter Plehnen) blisko Tołkin (niem. Tolksdorf). Podczas wykopywania piachu do celów budowlanych odsłonięto w czasach niemieckich cmentarzysko z okresu od II do IV w. po Chr. z grobami popielnicowymi i jamowymi oraz pochówki końskie. Do tej pory odkryto 350 grobów ludzkich i 70 pochówków końskich. W grobach ludzkich odkopano: pierścionki, wisiorki, paciorki, spinki, zapinki, szczypczyki, szpile (patrz tutaj).
 
Ta okolica to praojczyzna rodu Tolkienów (Mattias Tolk von Markelingerode wraz z bratem Albrechtem Saxse w 1374 r. założyli majątek w Tołkinach; patrz tutaj). Same Tołkiny też słynęły z hodowli koni. Konie były też bogactwem majątku Tolkienów we wsi Globuhnen (patrz tutaj).
 
I tutaj rewelacyjna informacja! Jak wynika z badań Michała Golubińskiego, znanego polskiego archeogenetyka (m.in. specjalisty od DNA Piastów) na kurhanowym cmentarzysku w Równinie Dolnej znaleziono pochodzących z okresu epoki żelaza i wczesnego średniowiecza kuzynów J.R.R. Tolkiena! Ta sama haplogrupa Y-DNA, co rodzina Tolkienów (a także szczęśliwym zbiegiem okoliczności ja), czyli odgałęzienia R1a-YP270 > R1a-YP351. Te dane znajdujemy na slajdach M. Golubińskiego z jego publicznych wykładów nt. archeogenomiki dawnych Bałtów Zachodnich:
 
Ze slajdów M. Golubińskiego, które ujawnił na forum GenArchivist internauta Radko
 
Michał w najbliższych latach opublikuje ze swoim zespołem artykuł nt. tych badań. Oto, co ChatGPT mówi o tej pracy: 
 
Projekt badawczy Genetic Structure and Demographic Dynamics of Western Balts in the Light of Paleogenomic Studies to nowatorskie studium paleogenomiczne. Analizuje ono strukturę biologiczną, relacje pokrewieństwa oraz dynamikę migracyjną Bałtów Zachodnich (w tym Prusów) na przestrzeni dziejów.

Kluczowe wnioski i ustalenia płynące z tych badań paleogenetycznych obejmują:

1. Stabilność podłoża bałtyjskiego do XIII wieku

Badania wykazały wysoką stabilność genetyczną lokalnego substratu zachodniobałtyjskiego od epoki żelaza aż do średniowiecza (przed XIII wiekiem). Populacja średniowieczna z Równiny Dolnej, utożsamiana bezpośrednio z Prusami, wykazuje wyraźną ciągłość tego komponentu zarówno w liniach autosomalnych, jak i ojcowskich.

2. Struktura haplogrup i linii męskich

Dominacja R1a-Z92 (> R1a-YP270): Wśród mężczyzn z populacji pruskiej (m.in. z Równiny Dolnej) dominuje haplogrupa R1a-Z92. Jest ona wysoce charakterystyczna dla historycznych i współczesnych populacji bałtyjskich.

Brak linii germańskich: We wczesnych fazach odnotowano minimalny wkład linii ojcowskich typowych dla populacji germańskich i zachodnioeuropejskich.

Zaskoczenia badawcze: Użytkownicy forów genetycznych analizujący te dane zwracają uwagę na niespodziewany brak haplogrupy N1 wśród przebadanych osobników z tej grupy Bałtów Zachodnich.

3. Przełom demograficzny po podboju krzyżackim
Struktura genetyczna regionu uległa radykalnej transformacji po podboju krzyżackim w XIII wieku.

Doskonałym przykładem tych zmian jest chronologicznie późniejsza populacja z miejscowości Doba (późne średniowiecze – XVII wiek):

Wykazuje ona znacznie większy udział komponentów autosomalnych powiązanych z populacjami słowiańskimi (reprezentowanymi m.in. przez Mazurów) oraz północno-zachodnioeuropejskimi.

Charakteryzuje się znacznie większą różnorodnością haplogrup chromosomu Y, co jednoznacznie dowodzi nasilonego przepływu genów (migracji i mieszania się ludności) w okresie późnego średniowiecza i u progu nowożytności.

4. Interdyscyplinarne podejście w badaniach kurhanów i cmentarzysk

W ramach analizy wcześniejszych okresów (np. z okresu rzymskiego) badaczom udało się uzyskać wiarygodne profile DNA z trudnego materiału kostnego (np. udane sekwencjonowanie 9 z 18 badanych osobników). Połączenie danych genomowych z układem przestrzennym grobów i wyposażeniem pochówków pozwoliło określić płeć biologiczną, powiązania rodzinne (pokrewieństwo) oraz cechy fenotypowe (kolor oczu i włosów), rzucając nowe światło na strukturę społeczną dawnych wspólnot.
 
Według XVI-wiecznego kronikarza Szymona Grunaua dawne Prusy miały herb włączający szczególne skojarzenia u tolkienisty: mąż z głową niedźwiedzia, niczym sam Beorn, a wokół tarczy jako trzymacze dwa pruskie rumaki (niżej herb z pracy Grunaua podrasowany przeze mnie promptem AI). Więcej o twórczości Grunaua i domniemanym alfabecie Prusów przeczytasz tutaj.
 

Ciekawe, czy lud Rohanu miał tak bogate słownictwo końskie, jak dawni Prusowie, u których: paustakāikan to "dziki koń", zirgs to "rumak", swerreps to "rumak turniejowy", swēikis to "koń do orki", arwāiks to "koń roboczy", kamnītis to "koń wędzidłowy", rappena to "klacz (młoda kara)", kaīwi "klacz", māldjan "źrebię", aswinan to "kobyle mleko" (patrz Słownik rekonstruowanego języka pruskiego).
 
Pamiętajmy jednak, że Tolkien nic nie wiedział o swoim pruskim pochodzeniu i nigdy nie łączył swoich opowieści z legendami i geografią Prus!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz